Firma szykuje się do totalnego rebrandingu, który może całkowicie wymazać nazwę Fitbit z naszych smartfonów. Najnowsze przecieki, które przypadkowo wyciekły przez oficjalne strony Google Store oraz Apple App Store, sugerują, że nadchodzi wielka migracja pod skrzydła nowej usługi.
Pożegnanie z logo Fitbit. Nadchodzi kolorowe serce Google
Wszystko zaczęło się od błędu na stronie Google Store, który zauważyli redaktorzy serwisu 9to5Google. Podczas dodawania zegarka Pixel Watch lub opaski Fitbit do koszyka, w sekcji usług dodatkowych pojawiło się coś zupełnie nowego: logo w kształcie serca, wykonane w charakterystycznym dla giganta stylu „pociągnięcia pędzlem” z wykorzystaniem firmowych kolorów (niebieskiego, zielonego, żółtego i czerwonego). Towarzyszył mu napis Google Health Premium.


Podobne zmiany dostrzeżono przez chwilę w sklepie Apple’a, gdzie w opisie mikropłatności aplikacji Fitbit nazwa subskrypcji została zmieniona na nową. Choć cennik pozostał taki sam, sam fakt zmiany nazewnictwa w tak oficjalnym miejscu świadczy o tym, że strategia rebrandingu jest już na ostatniej prostej. Google oczywiście szybko usunął te wzmianki ze swoich stron, co sugeruje, że był to „falstart” działu IT, a oficjalne ogłoszenie zmian nastąpi prawdopodobnie podczas nadchodzącej konferencji Google I/O.
Sprzęt to Fitbit, oprogramowanie to Google
To, co dzieje się teraz, to finałowy etap procesu, który Google prowadzi od lat. Gigant rzadko utrzymuje autonomiczne marki po ich zakupie (z wyjątkiem YouTube’a), dążąc do ujednolicenia ekosystemu. Z analizy rynku wynika, że firma chce podzielić świat Fitbit na dwie strefy:
- Sprzęt — nazwa Fitbit ma szansę przetrwać jako określenie linii urządzeń. Przecieki wspominają o nadchodzącej opasce „Google Fitbit Air”, co sugeruje, że Fitbit stanie się po prostu kategorią produktów, podobnie jak Pixel czy Nest.
- Usługi — aplikacja i subskrypcja Premium mają stać się częścią nowej platformy Google Health. To logiczny ruch, biorąc pod uwagę, że gigant posiada już narzędzia takie jak Google Fit oraz zaawansowane algorytmy AI analizujące dane medyczne.
Połączenie tych wszystkich usług pod jedną marką „Health” ma na celu stworzenie potężnego hubu zdrowotnego, który będzie bezpośrednią konkurencją dla Apple Health. Użytkownicy mogą spodziewać się głębszej integracji z innymi usługami Google, takimi jak Kalendarz czy Mapy oraz – co nieuniknione – jeszcze szerszego wykorzystania sztucznej inteligencji Gemini do analizy naszych wyników snu czy tętna.
Czytaj też: Bankowość jak Netflix? ING wprowadza plany subskrypcyjne zamiast tradycyjnych kont
Oczywiście dla wiernych fanów marki Fitbit zmiana nazwy aplikacji może być trudna do przełknięcia, jest to nieunikniony (i spodziewany) krok w strategii giganta z Mountain View.
Źródło: 9to5Google
