Bankowość jak Netflix? ING wprowadza plany subskrypcyjne zamiast tradycyjnych kont

Przyzwyczailiśmy się już do płacenia abonamentu za filmy, muzykę czy dodatkowe miejsce w chmurze, ale bankowość w tym modelu to wciąż nowość na polskim rynku. ING Bank Śląski postanowił rzucić wyzwanie tradycyjnym strukturom i od kwietnia oferuje swoje usługi w formie czterech przejrzystych planów: ING Go, ING More, ING Extra oraz ING Max.
Bankowość jak Netflix? ING wprowadza plany subskrypcyjne zamiast tradycyjnych kont

Ma to sprawić, że nasze codzienne zarządzanie finansami stanie się bardziej elastyczne i dopasowane do aktualnego stylu życia. Zamiast zastanawiać się, ile zapłacimy za pojedynczy przelew zagraniczny czy wypłatę z bankomatu w Hiszpanii, wybieramy pakiet, który te usługi po prostu zawiera. Co najważniejsze dla tradycjonalistów – darmowa baza nadal istnieje, więc nikt nie zmusza nas do dodatkowych wydatków, jeśli ich nie potrzebujemy.

Wybierz swój poziom „wtajemniczenia” w ING. Od darmowego “Go” po prestiżowy “Max”

Nowa oferta ING to odpowiedź na rosnącą popularność fintechów, które od lat przyzwyczajają nas do płatnych poziomów kont z dodatkowymi korzyściami. Bank Śląski dzieli swoją propozycję na cztery segmenty, z których każdy celuje w nieco inną grupę odbiorców:

  • ING Go (0 zł): To fundament oferty. Jeśli Twoje potrzeby ograniczają się do darmowego konta, przelewów krajowych i wypłat z bankomatów ING oraz Planet Cash, to jest plan dla Ciebie. Karta pozostaje bezpłatna, o ile wydasz nią min. 300 zł miesięcznie.
  • ING More (25 zł/mies.): Pakiet dla aktywnych. Za cenę kilku kaw otrzymujesz darmowe bankomaty w niemal całej Europie (kraje SEPA), lepsze kursy walut i 5 darmowych przelewów ekspresowych. Od czerwca dojdzie do tego ubezpieczenie podróżne i ochrona zakupów. Co ciekawe, subskrypcję można współdzielić z bliską osobą.
  • ING Extra (50 zł/mies.): Tutaj znikają limity na przelewy ekspresowe, a bankomaty są darmowe na całym świecie. Prowizja za przewalutowanie spada do 2%, a karta jest darmowa bez żadnych dodatkowych warunków. Plan ten można mieć za 0 zł, jeśli trzymasz w banku min. 200 tys. zł (lub 100 tys. zł w inwestycjach).
  • ING Max (200 zł/mies.): Najwyższy poziom, darmowy dla klientów Private Banking (aktywa powyżej 1 mln zł). To pełny pakiet ubezpieczeń, wsparcie fachowców w nagłych sytuacjach oraz darmowe konto maklerskie z obniżonymi prowizjami.

Największą zaletą tego systemu jest jego dynamika. Plan możesz zmienić w dowolnym momencie. Jeśli w lipcu planujesz podróż do Azji, możesz przejść na plan Extra, by cieszyć się darmowymi wypłatami z egzotycznych bankomatów i lepszym kursem walut, a po powrocie wrócić do bezpłatnego planu Go.

Rewolucja czy naturalna ewolucja?

Z badań przeprowadzonych przez Ipsos wynika, że Polacy są gotowi na taką zmianę. Szczególnie entuzjastycznie do modelu subskrypcyjnego podchodzą ludzie młodzi (38% osób w wieku 18-24 lata zdecydowanie popiera nową ofertę). Dlaczego? Bo subskrypcja kojarzy się z brakiem ukrytych kosztów. Płacisz raz i wiesz, że „wszystko, co w pakiecie, jest za darmo”.

Czytaj też: Koniec złudzeń. Producenci smartfonów nie chcą inwestować w małe ekrany

ING zrywa z wizerunkiem banku, który nalicza drobne opłaty za każde nietypowe kliknięcie. Wprowadzenie ochrony ubezpieczeniowej bezpośrednio do planów (dostępnej od czerwca 2026 r.) sprawia, że bank staje się centrum zarządzania bezpieczeństwem, a nie tylko miejscem przechowywania gotówki. To podejście „all-inclusive”, które do tej pory znaliśmy z platform streamingowych, teraz wchodzi do naszych portfeli. Skorzystacie?

Źródło: ING

Napisane przez

Joanna Marteklas

Redaktor
Zajmuję się tematyką nowych technologii i ich wpływu na codzienne życie. Piszę o cyfrowej kulturze, innowacjach oraz trendach zmieniających sposób, w jaki pracujemy i komunikujemy się ze sobą. Szczególnie interesuje mnie relacja między rozwojem technologii a współczesną popkulturą. W wolnych chwilach zakopuję się w książkach i komiksach — najczęściej w fantastyce i wuxia.