Gigant z Mountain View pracuje bowiem nad funkcją, która pozwoli zapomnieć o abonamentach za chmurę i strachu przed usuwaniem zdjęć. Nowe rozwiązanie, ukryte w kodzie usług Google Play, zamieni nasz komputer w prywatny, automatyczny serwer backupu, działający całkowicie lokalnie i – co najważniejsze – zupełnie za darmo.
Automatic Backup od Google to odpowiedź na problemy z brakiem pamięci
Odkryta w wersji beta usług Google Play (v26.15.31) funkcja „Automatic backup” to rozszerzenie dobrze znanego systemu Quick Share (dawniej Nearby Share). Zamiast wysyłać nasze prywatne zdjęcia na serwery Google, system po prostu skopiuje je bezpośrednio na nasz domowy komputer PC. Cały proces ma odbywać się w tle, bez konieczności podpinania kabli i bez angażowania połączenia internetowego, wykorzystując lokalną sieć Wi-Fi oraz Bluetooth.
Z technicznego punktu widzenia jest to rozwiązanie genialne w swojej prostocie. Google wykorzystuje istniejącą infrastrukturę Quick Share, aby stworzyć most między telefonem a komputerem. W menu ustawień pojawiła się już dedykowana sekcja, która pozwala na pełną personalizację tego, co chcemy zabezpieczyć. Użytkownik może wybrać kopiowanie:
- Zdjęć z aparatu — najnowsze ujęcia trafią na dysk PC niemal natychmiast po ich zrobieniu.
- Nagrań wideo — najcięższe pliki, które najszybciej zapychają telefon, zostaną bezpiecznie zarchiwizowane lokalnie.
- Plików audio — muzyka czy nagrania z dyktafonu również znajdą swoje miejsce na komputerze.

Dla tych, którzy nie lubią czekać na automatyczną synchronizację, przewidziano przycisk „Back up now”, który wymusza natychmiastowy transfer danych. Co istotne, aby system zadziałał, oba urządzenia muszą być zalogowane na to samo konto Google, co gwarantuje bezpieczeństwo i chroni przed przypadkowym wysłaniem zdjęć na komputer sąsiada.
Bezpieczeństwo danych i koniec z „synchronizacją usuwania”
Jednym z największych problemów nowoczesnych chmur, takich jak Zdjęcia Google, jest to, że działają one na zasadzie lustrzanego odbicia. Jeśli usuniemy zdjęcie z telefonu, by zwolnić miejsce, znika ono również z chmury – chyba że wykonamy szereg dodatkowych czynności. Nowy „Automatic backup” od Google rozwiązuje ten problem u podstaw.
Czytaj też: Spotify w końcu pozwala nam zrobić porządki w aplikacji. Nowe ustawienie to powrót do korzeni
Z analizy interfejsu wynika, że pliki skopiowane na komputer pozostają tam nawet po ich usunięciu ze smartfona. To kluczowa zmiana filozofii: komputer staje się bezpiecznym magazynem (archiwum), a nie tylko kopią zapasową jeden do jednego. Możesz więc bez obaw wyczyścić galerię w telefonie, mając pewność, że oryginały w pełnej rozdzielczości czekają na dysku naszego peceta. Choć obecne testy skupiają się na systemie Windows, plotki sugerują, że funkcja ta będzie natywnym elementem nadchodzącego systemu Aluminum OS, co może oznaczać jeszcze głębszą integrację między urządzeniami i koniec bardzo frustrującego problemu.
Źródło: Android Authority
