Spotify w końcu pozwala nam zrobić porządki w aplikacji. Nowe ustawienie to powrót do korzeni

Nie da się ukryć, że Spotify w ostatnich latach mocno odeszło od bycia tylko serwisem streamingującym muzykę, upodabniając swój interfejs do TikToka i promując treści wideo na każdym kroku. Jeśli ten kierunek nie przypadł Wam do gustu, mam dobrą wiadomość – nowa funkcja pozwoli zrobić z tym porządek.
Spotify w końcu pozwala nam zrobić porządki w aplikacji. Nowe ustawienie to powrót do korzeni

Szwedzki gigant, reagując na głosy społeczności, oficjalnie wdraża zaawansowane opcje kontroli treści wizualnych. Nowa aktualizacja pozwala użytkownikom na niemal całkowite wyeliminowanie elementów wideo z aplikacji, przywracając jej charakter skoncentrowany na audio.

Pełna kontrola nad obrazem. Jak działają nowe ustawienia na Spotify?

Nowości ogłoszone przez Spotify to przede wszystkim oddanie decyzyjności w nasze ręce. Do tej pory wyłączenie niektórych elementów wizualnych, takich jak zapętlone animacje Canvas, bywało uciążliwe lub ograniczone do wybranych typów kont, natomiast teraz ten proces został ujednolicony i rozszerzony.

Najważniejszą zmianą jest wprowadzenie sekcji w ustawieniach (Ustawienia > Treści i wyświetlanie), gdzie każdy użytkownik – niezależnie od tego, czy korzysta z planu Individual, Duo, Student, czy nawet wersji darmowej – może samodzielnie zarządzać tym, co widzi na ekranie. Możemy teraz jednym ruchem wyłączyć materiały Canvas, odtwarzanie teledysków oraz wideo w podcastach.

Co istotne, nasze preferencje zostaną zapamiętane na wszystkich urządzeniach. Jeśli wyłączymy wideo na smartfonie, zmiany automatycznie wejdą w życie również na komputerze, w wersji przeglądarkowej oraz w aplikacji na telewizory. Jest jednak mały haczyk: osoby korzystające z wersji bezpłatnej nadal będą widzieć reklamy wideo oraz wybrane elementy graficzne przy reklamach audio – z tego Spotify nie zamierza rezygnować.

Zmiany dotknęły również subskrypcję Premium Family

Do tej pory administrator planu mógł ograniczać treści wideo jedynie członkom, którzy nie ukończyli 13. roku życia. Teraz ta kontrola została rozszerzona na wszystkich członków rodziny. Osoba zarządzająca planem może globalnie włączyć lub wyłączyć wideo dla każdego konta w ramach subskrypcji. Jest to przydatne nie tylko ze względów wychowawczych, ale też technicznych – na przykład, gdy chcemy pomóc mniej biegłym technologicznie członkom rodziny w uproszczeniu interfejsu aplikacji.

Czytaj też: Samsung wprowadza Ocean Mode do starszych modeli, ale jest pewien haczyk

Warto też wspomnieć, że Spotify nie zapomina o rozwijaniu innych aspektów serwisu, bo równolegle z kontrolą wideo, firma rozszerza funkcję Prompted Playlist o podcasty. Pozwala ona na „sterowanie” algorytmem i tworzenie list odtwarzania na podstawie historii słuchania oraz bieżących trendów. Na razie funkcja ta jest dostępna w języku angielskim dla użytkowników Premium w wybranych krajach (USA, Kanada, UK, Australia), ale pokazuje, że Spotify chce dawać nam więcej narzędzi do personalizacji tego, co słyszymy. Miejmy nadzieję, że na udostępnienie jej w Polsce nie będziemy musieli długo czekać.

Źródło: Spotify

Napisane przez

Joanna Marteklas

Redaktor
Zajmuję się tematyką nowych technologii i ich wpływu na codzienne życie. Piszę o cyfrowej kulturze, innowacjach oraz trendach zmieniających sposób, w jaki pracujemy i komunikujemy się ze sobą. Szczególnie interesuje mnie relacja między rozwojem technologii a współczesną popkulturą. W wolnych chwilach zakopuję się w książkach i komiksach — najczęściej w fantastyce i wuxia.