HONOR sypie kolejnymi nowościami. HONOR 600 Lite i HONOR MagicPad4 wchodzą do gry

Wiosna to idealny czas nie tylko na porządki w szafach, ale też w sprzęcie. Producenci doskonale o tym wiedzą, dlatego podkręcają atmosferę ciekawymi premierami (i promocjami na start). Na początek kwietnia HONOR przygotował dla nas aż dwie nowości – tablet MagicPad4 i smartfon 600 Lite. Co mają do zaoferowania? Całkiem dużo, więc przyjrzyjmy się im bliżej.
HONOR sypie kolejnymi nowościami. HONOR 600 Lite i HONOR MagicPad4 wchodzą do gry

Smuklejszy niż iPad Pro, mocny jak PC — oto HONOR MagicPad4

Kiedy Apple pokazał w zeszłym roku nowego iPada Pro o grubości 5,1 mm, wydawało się, że dotarliśmy do granicy wytrzymałości materiałów w tabletach. Bo nie ukrywajmy, ta smukłość zawsze ma swój koszt i nie da się odchudzać sprzętu w nieskończoność. Tymczasem HONOR udowadnia, że granice są po to, by je przesuwać, a owocem tego podejścia jest właśnie MagicPad4, który mierzy zaledwie 4,8 mm, co czyni go najsmuklejszym tabletem na świecie. Jak to możliwe, że konstrukcja nie wygina się w dłoniach? Producent zastosował tutaj strukturę „Crescent” oraz włókna klasy lotniczej. Efekt jest imponujący: urządzenie jest o 30% sztywniejsze od poprzedników, a jednocześnie lżejsze. Cały zestaw z klawiaturą i rysikiem waży mniej niż 13-calowy MacBook Air, co w kategorii „mobilne biuro” stawia go na pozycji lidera.

Jeśli jednak myślicie, że smukła obudowa to jedyny atut, spójrzcie na ekran. Mamy tu 12,3-calowy panel OLED o odświeżaniu 165 Hz. To parametry, których nie powstydziłyby się topowe monitory gamingowe. Rozdzielczość 3000 × 1920 pikseli i jasność szczytowa 2400 nitów sprawiają, że praca w pełnym słońcu przestaje być wyzwaniem. Co ważne, HONOR pomyślał o naszych oczach – zastosowano tu technologię AI Defocus oraz ściemnianie PWM 5280 Hz, co ma minimalizować zmęczenie wzroku podczas wielogodzinnych sesji z arkuszami kalkulacyjnymi czy montażem wideo.

Okej, ale co z wydajnością? Czy w środku znalazło się jeszcze miejsce na coś więcej? O to nie trzeba się martwić, bo ten tablet napędzany jest przez układ Snapdragon 8 Gen 5 (3 nm). To jednostka, która w testach wydajnościowych zostawia konkurencję daleko w tyle, oferując szybkość reakcji znaną dotąd jedynie z mocnych laptopów. Aby utrzymać tę moc w ryzach, inżynierowie upchnęli w środku 13-warstwowy system chłodzenia Ice Cooling, co ma zapobiegać przegrzewaniu się obudowy nawet przy renderowaniu wideo 4K.

To, co jednak realnie zmienia sposób pracy, to PC Mode. HONOR nie chciał, by tablet był tylko „większym telefonem”. Po aktywacji tego trybu interfejs zmienia się w środowisko desktopowe – z menedżerem plików, paskiem zadań i pełnym wsparciem dla myszy oraz skrótów klawiaturowych takich jak Ctrl+C czy Alt+Tab. Dodajmy do tego wielką baterię 10 100 mAh z szybkim ładowaniem 66W, a otrzymamy narzędzie, które przetrwa cały dzień intensywnej pracy poza biurem.

Zatrzymajmy się jeszcze przy możliwościach, bo jak przystało na nowoczesny sprzęt, producent chwali się oczywiście funkcjami AI. Na szczęście nie są one zwykłym zapychaczem i marketingowym hasłem, tylko naprawdę przydatnymi ulepszeniami. System HONOR AI Memo potrafi automatycznie generować notatki ze spotkań, rozpoznawać różnych mówców i odszumiać głos w trakcie wideokonferencji. To cyfrowy asystent, który faktycznie oszczędza czas.

Tym, na co muszę też zwrócić uwagę, jest funkcja HONOR Connect. To swoiste wyciągnięcie ręki w stronę użytkowników, którzy na swoim biurku albo w kieszeni mają sprzęty od Apple’a, bo dzięki temu narzedzi możemy płynnie łączyć się z iPhonem, iPadem oraz komputerami Mac. MagicPad4 może więc służyć jako dodatkowy ekran dla MacBooka lub pozwalać na błyskawiczne przesyłanie plików między urządzeniami różnych marek.

HONOR MagicPad4 – cena

Tablet zadebiutuje w Polsce już 9 kwietnia 2026 r. w cenie 3899 zł za wariant 12 GB + 256 GB. Warto jednak rzucić okiem na ofertę premierową (do 26 kwietnia), która obniża cenę o 400 zł i dorzuca szybką ładowarkę w prezencie. Z sześcioletnim wsparciem aktualizacji, MagicPad4 wydaje się być inwestycją na lata, która nie straci na aktualności po jednym sezonie.

Solidny metal i potęga AI, czyli HONOR 600 Lite

Obok tabletu zadebiutował też smartfon, który zresztą Monika zdążyła już przetestować, więc chętnych na bardziej praktyczne wrażenia odsyłam tutaj. Tymczasem ja skupię się na specyfikacji oraz konstrukcji. Zaczynając od tego drugiego, w oczy jako pierwsza rzuca się metalowa ramka, czyli powrót do korzeni. HONOR 600 Lite porzucił plastik na rzecz aluminiowej obudowy formowanej próżniowo, a to coś niespotykanego w tej półce cenowej. Mimo solidnych materiałów inżynierom udało się zachować smukłość na poziomie 7,34 mm i piórkową wagę około 180 g.

Ale metalowa ramka to nie tylko estetyka. Telefon jako jedyny w swoim segmencie otrzymał certyfikat SGS za odporność na upadki z wysokości nawet 1,8 metra. To świetna wiadomość dla tych, którym telefon regularnie “ucieka” z dłoni na twardą podłogę. Front urządzenia wypełnia 6,6-calowy ekran AMOLED 1.5K z niemal niewidocznymi ramkami (zaledwie 1,23 mm). Co ciekawe, szczytowa jasność tego panelu sięga oszałamiających 6500 nitów, co gwarantuje, że odczytacie wiadomość nawet w samo południe na środku pustyni.

Po stronie mobilnej fotografii mamy główną matrycę 108 Mpix z algorytmem Raw Native Domain, który dba o detale, by nic nam nie umknęło. By ułatwić uwiecznianie wspomnień producent dodał też fizyczny przycisk aparatu AI. Jedno kliknięcie i robicie zdjęcie, przytrzymanie i kręcicie wideo. Proste, intuicyjne i przypominające klasyczne aparaty fotograficzne. Jednak prawdziwa magia dzieje się w systemie MagicOS 10, bo wbrew pozorom przycisk AI służy nie tylko do zdjęć – po dłuższym przytrzymaniu aktywuje on zestaw inteligentnych narzędzi:

  • Zakreśl, aby wyszukać: błyskawiczna identyfikacja wszystkiego, co widzicie na ekranie.
  • Podsumowania AI: streszczanie długich artykułów w kilka sekund (idealne dla zabieganych).
  • Bezpieczeństwo: system rozpoznający próby oszustw generowanych przez AI podczas rozmów telefonicznych.

Wewnątrz smukłej obudowy udało się upchnąć ogniwo o pojemności 6520 mAh. W połączeniu z energooszczędnym procesorem MediaTek Dimensity 7100 Elite, telefon bez problemu wytrzymuje do 48 godzin na jednym ładowaniu (według zapewnień producenta). Nawet przy bardzo intensywnym użytkowaniu, jeden dzień pracy nie powinien zrobić na nim większego wrażenia. Kiedy jednak energia się skończy, technologia 45W SuperCharge pozwoli na szybki powrót do akcji.

Czytaj też: Samsung nie dyskryminuje starszych flagowców. Nowość z Galaxy S26 będzie dostępna szerzej

Pod kątem wydajności również nie ma powodów do narzekań. Bazowe 8 GB pamięci RAM można wirtualnie rozszerzyć do 16 GB dzięki technologii RAM Turbo, co zapewnia płynny multitasking. Do wyboru mamy warianty 128 GB lub 256 GB pamięci na dane, co powinno pomieścić wszystkie zdjęcia filmy i aplikacje.

HONOR 600 Lite – cena

Tak samo, jak tablet, smartfon też zadebiutuje w Polsce już 9 kwietnia 2026 roku. Będzie dostępny w trzech kolorach: czarnym, zielonym i szarym. Ceny zaczynają się od 1699 zł (8/128 GB), ale warto skorzystać z promocji premierowej (do 26 kwietnia), która obniża cenę o 200 zł. Wisienką na torcie jest obietnica 6-letniego wsparcia aktualizacjami, co sprawia, że jest to zakup na bardzo długie lata.

Napisane przez

Joanna Marteklas

Redaktor
Zajmuję się tematyką nowych technologii i ich wpływu na codzienne życie. Piszę o cyfrowej kulturze, innowacjach oraz trendach zmieniających sposób, w jaki pracujemy i komunikujemy się ze sobą. Szczególnie interesuje mnie relacja między rozwojem technologii a współczesną popkulturą. W wolnych chwilach zakopuję się w książkach i komiksach — najczęściej w fantastyce i wuxia.