Chiński radioteleskop FAST na tropie kosmicznych zagadek
Chodzi o tzw. RRAT (rotating radio transient), a więc źródło krótkich, nieregularnych impulsów radiowych, które najczęściej utożsamia się z gwiazdami neutronowymi. RRAT stanowi zjawisko odkryte stosunkowo niedawno, bo w 2006 roku. Pomimo upływu lat do dziś pozostaje ono częściowo tajemnicze, ponieważ sygnały takich obiektów pojawiają się nieregularnie i są trudne do uchwycenia.
Czytaj też: Ziemię ostrzeliwują obiekty z kosmosu i jest ich więcej niż zwykle. NASA zabrała głos w sprawie anomalii
Nowe badania skupiły się na obiekcie oznaczonym jako RRAT J1574+4703. Obserwacje przeprowadzono przy użyciu FAST, chińskiego radioteleskopu o średnicy 500 metrów, który należy do najczulszych instrumentów tego typu na świecie. Dzięki jego możliwościom udało się zarejestrować coś, czego wcześniej nie obserwowano tak wyraźnie: obiekt ten nie jest stabilny w swoim zachowaniu.
W praktyce oznacza to, że RRAT J1574+4703 przełącza się pomiędzy dwoma stanami. W pierwszym działa jak typowy RRAT, emitując krótkie, rzadkie impulsy radiowe – pojedyncze błyski trwające zaledwie jeden okres rotacji. W drugim natomiast zaczyna przypominać klasyczny pulsar, czyli wirującą gwiazdę neutronową wysyłającą bardziej regularne i gęstsze serie sygnałów radiowych, które mogą trwać znacznie dłużej, nawet przez dziesiątki czy setki cykli.
RRAT J1574+4703 na ustach astronomów z całego świata
Takie doniesienia mają duże znaczenie, wszak sugerują, że granica między różnymi typami obiektów neutronowych może być znacznie bardziej płynna, niż dotychczas sądzono. Pulsary od dawna są opisywane jako kosmiczne latarnie morskie, ponieważ ich wiązki promieniowania pokonują przestrzeń, tworząc regularne impulsy widoczne z Ziemi. Z kolei RRATy uchodziły za bardziej chaotyczne i nieregularne. Teraz okazuje się, iż przynajmniej niektóre z nich mogą być w rzeczywistości tym samym typem obiektu, tylko obserwowanym w różnych stanach aktywności.
Badacze podkreślają, że RRAT J1574+4703 przez większość czasu pozostaje w stanie, w którym emituje sporadyczne impulsy, a tylko na krótko przechodzi w tryb przypominający pulsar. To może tłumaczyć, dlaczego tak trudno jest sklasyfikować wiele podobnych obiektów – ich natura może zmieniać się w czasie, a obserwacje zależą od momentu, w którym zostaną uchwycone.
W ostatnich latach astronomowie natrafili na coraz więcej nietypowych sygnałów: od długookresowych po ekstremalnie energetyczne błyski radiowe. Wszystko to sugeruje, że populacja gwiazd neutronowych i powiązanych z nimi zjawisk jest znacznie bardziej zróżnicowana, niż wcześniej przypuszczano. Z jednej strony najnowsze dane komplikują obraz sytuacji, ale w długofalowej perspektywie powinno to być zbawienne dla astronomii.
Źródło: arXiv
