Redmi A7 Pro wchodzi do Polski. Tani smartfon z dużym ekranem, pojemną baterią i świetną ceną na start

Xiaomi oficjalnie wprowadziło do Polski model Redmi A7 Pro – urządzenie, które idealnie wpisuje się w definicję nowoczesnego “budżetowca”. Po udanym debiucie w Indonezji i Malezji, ten ogromny smartfon trafia do polskich sklepów, oferując naprawdę sporo jak na swoją cenę.
Redmi A7 Pro wchodzi do Polski. Tani smartfon z dużym ekranem, pojemną baterią i świetną ceną na start

Jeśli szukasz telefonu do intensywnego przeglądania sieci, oglądania wideo w podróży czy po prostu urządzenia, które nie rozładuje się przed końcem dnia, Redmi A7 Pro może być jedną z najrozsądniejszych opcji w segmencie poniżej 600 złotych. Xiaomi po raz kolejny udowadnia, że tanie nie musi oznaczać małe i słabe.

Co oferuje Redmi A7 Pro? Całkiem sporo

Najmocniejszym punktem nowego Redmi A7 Pro jest bez wątpienia jego warstwa wizualna i energetyczna. Producent postawił na potężny, 6,9-calowy wyświetlacz LCD. Choć rozdzielczość zatrzymała się na poziomie 1600 x 720 pikseli (HD+), co przy tej przekątnej nie bije rekordów ostrości, to nadrabia to płynnością. Mamy tu bowiem odświeżanie 120 Hz, co w tej klasie cenowej wciąż jest miłym zaskoczeniem. Dzięki temu przewijanie social mediów czy systemowych animacji HyperOS 3 jest wyjątkowo gładkie. Jasność na poziomie 800 nitów powinna z kolei zapewnić przyzwoitą czytelność nawet w wiosennym słońcu.

Pod maską pracuje procesor Unisoc T7250, wspierany przez 4 GB pamięci RAM, co może niektórych nieco rozczarować. Wspomniany układ stworzony został z myślą o stabilnej pracy codziennej – aplikacje typu Messenger, Instagram czy YouTube będą działać poprawnie, choć o zaawansowanych grach 3D lepiej zapomnieć. Na dane otrzymujemy 64 GB, więc na duże gry też nie starczy miejsca

To, co jednak najbardziej cieszy, to akumulator. Ogniwo o pojemności 6000 mAh pozwala na:

  • 35 godzin nieprzerwanego oglądania wideo,
  • 49 godzin rozmów telefonicznych,
  • aż 77 godzin słuchania muzyki.

Niestety, duża bateria wymaga czasu na napełnienie – ładowanie ograniczone do 15 W oznacza, że telefon najlepiej podpiąć do gniazdka na noc. Na plus należy zaliczyć obecność gniazda słuchawkowego 3,5 mm (coraz rzadszy widok!), boczny czytnik linii papilarnych oraz ciekawy design z falistą teksturą plecków, która poprawia chwyt urządzenia o sporych gabarytach (208 gramów wagi).

Czytaj też: Xiaomi wdraża HyperOS 3.1 w Europie. Szykujcie się na dużą aktualizację

W kwestii fotografii Xiaomi postawiło na prostotę wspieraną przez oprogramowanie. Główny aparat 13 Mpix (f/2.2) na papierze nie rzuca na kolana, ale producent dorzucił funkcję AI Sky. Pozwala ona na cyfrową podmianę lub poprawę wyglądu nieba na zdjęciach, co potrafi uratować fotkę zrobioną w szary, pochmurny dzień. Z przodu znajdziemy kamerkę 8 Mpix do selfie i wideorozmów, która wspiera funkcję odblokowywanie twarzą.

Cena? Na start bardzo niska

Najważniejszą informacją dla polskich klientów jest jednak cena. Rekomendowana kwota za Redmi A7 Pro to 549 złotych. Jednak Xiaomi przygotowało ofertę „early bird”. Od 8 do 26 kwietnia 2026 roku smartfon będzie można kupić w promocyjnej cenie 479 złotych. Telefon dostępny jest w trzech kolorach: czarnym (Black), błękitnym (Mist Blue) oraz zielonym (Palm Green).

Czytaj też: Xiaomi 12 i 12 Pro odchodzą na emeryturę. Ostatnia aktualizacja HyperOS już w drodze

Jasne, producent poszedł tu na kilka dużych kompromisów, zwłaszcza w kwestii pamięci. Jednak jak zwykle – wszystko zależy od potrzeb. Dla osób, które potrzebują telefonu do dzwonienia, przeglądania multimediów i oglądania, może być to ciekawa propozycja, zwłaszcza w ramach promocji na start.

Źródło: Xiaomi

Napisane przez

Joanna Marteklas

Redaktor
Zajmuję się tematyką nowych technologii i ich wpływu na codzienne życie. Piszę o cyfrowej kulturze, innowacjach oraz trendach zmieniających sposób, w jaki pracujemy i komunikujemy się ze sobą. Szczególnie interesuje mnie relacja między rozwojem technologii a współczesną popkulturą. W wolnych chwilach zakopuję się w książkach i komiksach — najczęściej w fantastyce i wuxia.