Rozbłyski słoneczne wiążą się z uwalnianiem ogromnych ilości energii w krótkim czasie
Rozbłysk słoneczny to gwałtowne uwolnienie energii w atmosferze naszej gwiazdy, powiązane z aktywnością magnetyczną i obszarami pokrytymi plamami słonecznymi. W trakcie takiego wydarzenia dochodzi do emisji ogromnych ilości promieniowania: od fal radiowych aż po promieniowanie rentgenowskie i gamma. Energia uwalniana w krótkim czasie może być trudna do wyobrażenia w ludzkiej skali.
Nagranie, o którym zrobiło się głośno, nie jest jednak dźwiękiem w klasycznym rozumieniu. W przestrzeni kosmicznej fale dźwiękowe nie mogą się rozchodzić, ponieważ brakuje tam ośrodka, takiego jak powietrze. Zamiast tego naukowcy wykorzystują dane z fal radiowych i drgań plazmy emitowanych podczas rozbłysku, które następnie przekształcają na zakres słyszalny dla człowieka. Efekt końcowy to sonifikacja, czyli naukowa interpretacja danych w formie dźwięku.
W przypadku wspomnianego materiału zarejestrowano rozbłysk klasy M2.7 z ubiegłego miesiąca. Po przetworzeniu danych powstał dźwięk przypominający mieszankę metalicznego zgrzytu, narastającego szumu i pulsujących wibracji. Trzeba przyznać, że brzmi to dość niepokojąco, co wynika głównie z faktu, iż ludzkie ucho nie jest przyzwyczajone do interpretowania sygnałów powstałych w tak ekstremalnych warunkach.
Jak “brzmi” nasza gwiazda?
To, co słyszymy w takim nagraniu, jest w rzeczywistości zapisem gwałtownych procesów zachodzących w plazmie słonecznej. Podczas rozbłysku pole magnetyczne Słońca ulega nagłemu przekształceniu, przyspieszając cząstki do ogromnych prędkości i generując intensywne emisje radiowe. Te właśnie emisje – po odpowiednim przetworzeniu – tworzą dźwięk rozbłysku.
Czytaj też: Gwiazdy bozonowe mogą zostawiać ślady w kosmosie. Nowy sposób na badanie ciemnej materii
Zjawisko to nie jest jedynie ciekawostką. Rozbłyski słoneczne mają realny wpływ na Ziemię i naszą technologię. Mogą zakłócać łączność radiową, wpływać na działanie satelitów, systemów nawigacyjnych, a nawet sieci energetycznych. W ostatnich miesiącach aktywność Słońca była szczególnie wysoka, co wiąże się z trwającym maksimum cyklu słonecznego. W tym roku odnotowano już kilka silnych rozbłysków, które powodowały krótkotrwałe blackouty radiowe i wzrost aktywności prowadzącej do powstawania zorzy polarnej.
