Spotify rozszerza dostępność folderów
Mowa oczywiście o funkcji foldery, pozwalającej na organizację swojej biblioteki w wygodnych sekcjach. Przez lata była ona „luksusem” zarezerwowanym dla wersji desktopowej. Choć na telefonie mogliśmy je przeglądać, to każda próba stworzenia nowego katalogu czy przesunięcia listy przebojów wymagała powrotu do PC – co w tych czasach brzmi wręcz niedorzecznie. Użytkownicy na Reddicie i Threads masowo donoszą jednak, że funkcja ta zaczęła pojawiać się w ich telefonach.
Mechanizm działania jest banalnie prosty i wkomponowany w obecny interfejs. Aby stworzyć folder, wystarczy:
- Wejść do zakładki Biblioteka.
- Kliknąć ikonę „+” w prawym górnym rogu.
- Wybrać nową opcję „Folder” (obok dotychczasowej „Playlista”).
- Nadać mu nazwę i zacząć przenosić do środka wybrane pozycje.
To ogromne ułatwienie, szczególnie w czasach, gdy algorytmy Spotify zachęcają nas do tworzenia dziesiątek niszowych, „nastrojowych” zestawień. Możliwość pogrupowania ich w kategorie takie jak „Siłownia”, „Relaks” czy „Podróże” bezpośrednio z poziomu smartfona to zmiana, na którą – jak podkreślają fani – warto było czekać, mimo że zajęło to Spotify aż 15 lat (prawdopodobnie w ramach celebracji 20-lecia istnienia serwisu).
Shuffle na całym folderze – funkcja, która zmienia zasady gry
Nowa aktualizacja to nie tylko kosmetyka. Spotify przeniosło na urządzenia mobilne jedną z najpotężniejszych funkcji folderów: możliwość odtwarzania ich zawartości w całości. Oznacza to, że nie musisz już wybierać jednej konkretnej playlisty. Możesz wejść w folder „Rock”, kliknąć Graj lub Shuffle, a system zacznie losować utwory ze wszystkich list, które wrzuciłeś do tego katalogu.
Czytaj też: Gemini czy Asystent? Android Auto ma problem z tożsamością
To prawdziwy „game-changer” podczas długich podróży samochodem czy intensywnych treningów, gdzie nie chcemy co chwilę zerkać na ekran, by zmienić klimat muzyczny. Niestety, jak to bywa przy dużych wdrożeniach, funkcja nie u wszystkich pojawia się jednocześnie. Spotify stosuje tzw. server-side switch, co oznacza, że aktualizacja samej aplikacji może nie wystarczyć – trzeba poczekać, aż gigant „pstryknie przełącznik” dla Twojego konkretnego konta. Ja u siebie jeszcze jej nie widzę.
Czytaj też: YouTube z nowymi reklamami. Niby nie są takie złe, ale…
Warto też odnotować obecne ograniczenia: na ten moment w folderach możemy umieszczać tylko playlisty (albumy wciąż muszą żyć własnym życiem), a personalizacja okładek folderów na smartfonie jest jeszcze niedostępna. Mimo to, po 15 latach ignorowania próśb użytkowników, jest to gigantyczny krok naprzód. Może wkrótce doczekamy się też innych, wyczekiwanych od dawna, zmian?
Źródło: Reddit
