Koniec ery „podglądania” wiadomości
Przez lata komunikacja między użytkownikami iPhone’ów a posiadaczami Androida przypominała powrót do technologii z lat 90.. Choć Apple ostatecznie przyjęło standard RCS w 2024 roku, brakowało jednego, kluczowego elementu: wspólnego systemu szyfrowania. Gigant z Cupertino zawsze był niechętny ujednolicaniu standardów, ale presja rynkowa i dążenia organizacji GSMA w końcu zrobiły swoje i doczekaliśmy się. Aktualizacja iOS 26.5 wdroży szyfrowanie end-to-end (E2EE) oparte na profilu Universal Profile od GSMA. Oznacza to, że treści przesyłane między użytkownikami iMessage a Wiadomościami Google stają się całkowicie prywatne – nikt, włączając w to operatorów sieci komórkowych, nie może ich odczytać podczas przesyłania tego, co wyślę swojej przyjaciółce.
Jak sprawdzimy, czy to naprawdę działa? W aplikacji Wiadomości na iPhone’ach, przy rozmowach z użytkownikami Androida, pojawi się oznaczenie „Wiadomość tekstowa · RCS | [ikona kłódki] Zaszyfrowano”. Analogiczny symbol zobaczą tez użytkownicy Wiadomości Google na Androidzie. Co istotne, właściciele smartfonów Apple’a nie muszą nawet niczego klikać, bo funkcja „End-to-End Encryption (Beta)” ma być domyślnie włączona w ustawieniach wiadomości. To dobra decyzja, bo w kwestiach własnej ochrony często zawodzimy i nie uruchamiamy istotnych funkcjonalności. Czasem z lenistwa, czasem z niewiedzy, ale fakt pozostaje faktem. Tu Apple nie daje wyboru.
RCS to coś więcej niż bezpieczeństwo
Wygląda więc na to, że wraz z tym krokiem gigant z Cupertino nareszcie nadrobił zaległości w komunikacji. Firma przez wiele lat się wzbraniała przed przejściem na ten standard, obstając przy archaicznych SMS-ach z uporem godnym lepszej sprawy. Chociaż RCS został stworzony jeszcze w 2008 roku, potrzeba było tylulat, by iPhone’y skorzystały z pełni ich możliwości.
Czytaj też: Powrót eksperymentalnej serii Xiaomi MIX to coś, czego nie było w moim bingo na ten rok
Jest to zresztą również okazja na to, by podebrać trochę użytkowników WhatsAppowi czy Messengerowi. Dotychczas wiele osób instynktownie uciekało do zewnętrznych komunikatorów, obawiając się o bezpieczeństwo zwykłych wiadomości przesyłanych między różnymi telefonami. Wprowadzenie standardu szyfrowania E2EE sprawia, że systemowa aplikacja do wiadomości staje się pełnoprawnym i bezpiecznym narzędziem, chroniącym nas przed atakami typu smishing i nieautoryzowanym dostępem do danych.
Wprowadzenie szyfrowania między iOS i Androidem to moment historyczny
Apple, znany ze swojego „zamkniętego ogrodu”, został ostatecznie zmuszony do naciśnięcia klamki i wpuszczenia standardów bezpieczeństwa, które od lat są normą u konkurencji. I śmiało mogę stwierdzić, że tak naprawdę wygrana tutaj należy do nas, czyli użytkowników końcowych. Bezpieczeństwo nie powinno być funkcją premium czy elementem lojalnościowym danej marki. Fakt, że rozmowy z bliskimi będą chronione niezależnie od tego, jakie logo mają na obudowie telefonu, to fundamentalna zmiana, która realnie poprawia naszą prywatność. Szkoda jedynie, że musieliśmy na to czekać tak długo, podczas gdy protokół RCS ma już niemal 18 lat. Ale cóż, jak to się mówi – lepiej późno niż wcale.
Źródło: 9to5mac
