Kindle Colorsoft w końcu z wyczekiwaną aktualizacją. Amazon naprawia swój największy błąd

Czytniki e-booków od lat uchodzą za najbardziej przyjazne dla oczu urządzenia, jakie wymyśliła technologia. Ich ekrany e-ink są dla naszego wzroku niemal tym samym, co tradycyjny papier. Wydawałoby się, że w tym segmencie trudno o rewolucję, a jednak premiera pierwszego kolorowego czytnika Amazona w 2024 roku pokazała, że postęp ma swoją cenę. Użytkownicy modeli Kindle Colorsoft, choć zachwyceni barwami, szybko zderzyli się z irytującym brakiem: brakiem systemowego trybu ciemnego.
Kindle Colorsoft w końcu z wyczekiwaną aktualizacją. Amazon naprawia swój największy błąd

Amazon właśnie ogłosił, że nareszcie ma rozwiązanie tego „kolorowego problemu”. Długo wyczekiwana aktualizacja właśnie trafia na urządzenia, naprawiając niedopatrzenie, które w sprzęcie tej klasy wydawało się niemal absurdalne.

Koniec z półśrodkami

Wcześniej posiadacze modeli Colorsoft i Colorsoft Scribe musieli zadowolić się protezą w postaci trybu „Page Color”. Pozwalał on na odwrócenie kolorów, ale działał wybiórczo – głównie w obrębie samych książek i to tylko tych, które go wspierały. Interfejs czytnika, menu czy biblioteka wciąż „biły po oczach” jasnym tłem, co podczas nocnego czytania pod kołdrą było, delikatnie mówiąc, mało komfortowe.

Nowa aktualizacja wprowadza systemowy tryb ciemny, który obejmuje cały interfejs użytkownika (UI). Co najważniejsze, Amazon postawił na elastyczność. Użytkownicy mogą decydować, gdzie tryb ciemny ma być aktywny, a gdzie nie. To kluczowe dla osób korzystających z notatników w modelu Scribe – jeśli wolisz pisać na białym „papierze”, ale nawigować po systemie w czerni, teraz masz taką możliwość.

Nie tylko kolory, czyli Smart Shapes wjeżdżają na ekrany

W cieniu trybu ciemnego Amazon przemycił jeszcze jedną funkcję, która ucieszy studentów i estetów. Narzędzia Smart Shapes zamieniają nasze koślawe bazgroły w idealne figury geometryczne. Mechanizm jest prosty i intuicyjny: wystarczy narysować odręcznie przybliżony kształt koła, trójkąta czy kwadratu, a urządzenie w czasie rzeczywistym „prostuje” linie i wygładza krzywe. To funkcja, którą znamy już z zaawansowanych tabletów graficznych czy iPada, a która w końcu trafia na energooszczędne ekrany Colorsoft Scribe, czyniąc z nich jeszcze potężniejsze narzędzie do planowania i notowania.

Czytaj też: Od eksperymentu do miliona słów na sekundę. Tłumacz Google ma już 20 lat i wciąż dostaje nowości

Wprowadzenie trybu ciemnego to użytkownika sygnał, że Amazon w końcu traktuje linię Colorsoft jako produkt dojrzały, a nie tylko technologiczny eksperyment. Przy naszych długich, jesienno-zimowych wieczorach, tryb Dark Mode jest u nas standardem, bez którego wielu czytelników po prostu nie wyobraża sobie komfortowej lektury. Signature Edition z bezprzewodowym ładowaniem i 32 GB pamięci w końcu przestaje być „ułomnym” bratem czarno-białych wersji.

Wypuszczenie kolorowego flagowca bez porządnego trybu nocnego w 2024 roku było ruchem ryzykownym i nieco lekceważącym wobec potrzeb „nocnych marków”. Dlaczego Amazon kazał nam czekać na to tak długo? Trudno powiedzieć. Niestety, często jest tak, że te najdrobniejsze, a zarazem najbardziej wyczekiwane funkcje trafiają do nas po wielu latach, bo firmy zbyt są skupione na wielkich nowościach, którymi można się reklamować.

Czytaj też: Zdjęcia Google jako Twoja cyfrowa szafa. AI wybierze Ci ubrania na jutro

Mimo wszystko, doceniam fakt, że aktualizacja niczego nam nie narzuca, ale pozwala na personalizację – to pokazuje, że inżynierowie faktycznie przemyśleli, jak używamy czytników do notowania. Smart Shapes to miły dodatek, ale to właśnie Dark Mode jest prawdziwym „game changerem”, który sprawia, że linia Colorsoft w końcu staje się kompletnym narzędziem do czytania o każdej porze dnia i nocy. A Wy? Dalej wierni czarno-białym ekranom, czy kolorowy interfejs z ciemnym motywem przekona Was do przesiadki?

Źródło: Android Authority

Napisane przez

Joanna Marteklas

Redaktor
Zajmuję się tematyką nowych technologii i ich wpływu na codzienne życie. Piszę o cyfrowej kulturze, innowacjach oraz trendach zmieniających sposób, w jaki pracujemy i komunikujemy się ze sobą. Szczególnie interesuje mnie relacja między rozwojem technologii a współczesną popkulturą. W wolnych chwilach zakopuję się w książkach i komiksach — najczęściej w fantastyce i wuxia.