Astronomowie wiedzą już, jakie sekrety skrywa ten kosmiczny przybysz. Dotarł do nas z zupełnie innej części galaktyki

Jako dziecko wychowywałem się na klasykach kina związanych z kosmosem, takich jak Kontakt czy cala seria Obcy. Mając w głowie te wspomnienia chętnie zagłębiam się w mniej lub bardziej szalone teorie dotyczące pochodzenia obiektów międzygwiezdnych. Głośno zrobiło się o nich za sprawą Oumuamua, a najnowszy rozdział tej historii pisze 3l/ATLAS. Dzięki instrumentom takim jak Teleskop Subaru astronomowie mogli mu się lepiej przyjrzeć i wyciągnęli w ten sposób kilka istotnych wniosków.
Astronomowie wiedzą już, jakie sekrety skrywa ten kosmiczny przybysz. Dotarł do nas z zupełnie innej części galaktyki

Niepewna przeszłość komety 3l/ATLAS rozjaśnia się dzięki nowym obserwacjom

Co dokładnie zrobili? Zacznijmy od tego, że po raz pierwszy uzyskali tak szczegółowe dane dotyczące wnętrza 3I/ATLAS. To najprawdopodobniej znacząco różni się od zewnętrznych warstw komety. Jak podkreślają autorzy nowych ustaleń, zgromadzone informacje powinny przełożyć się na postępy w badaiach nad powstawaniem planet i ewolucją innych układów gwiezdnych.

Czytaj też: Tego się nie spodziewałem. Maleńka planetoida z Pasa Kuipera z własną atmosferą!

W przeciwieństwie do poprzedników, 3I/ATLAS okazała się znacznie większa i jaśniejsza, co pozwoliło astronomom prowadzić znacznie dokładniejsze badania. Oficjalnie dowiedzieliśmy się o istnieniu tego obiektu w czerwcu ubiegłego roku i od samego początku wzbudzał ogromne zainteresowanie środowiska naukowego.

Kluczowe obserwacje odbyły się nieco później, bo 7 stycznia, już po przejściu komety przez peryhelium, a więc punkt orbity znajdujący się najbliżej Słońca. Na tym etapie wzrost temperatury powoduje najbardziej intensywne uwalnianie gazów i pyłu z jądra komety. Astronomowie z Kyoto Sangyo University oraz Narodowego Obserwatorium Astronomicznego Japonii wykorzystali wykorzystali ten moment do analizy składu komy, czyli ogromnej chmury gazu i pyłu tworzącej się wokół jądra.

Teleskop Subaru pozwolił astronomom na uzyskanie bezprecedensowego wglądu

Szczególnie ważny pozostawał w tym kontekście stosunek dwutlenku węgla do wody. To jeden z najważniejszych parametrów pozwalających zrozumieć warunki, w jakich powstała kometa miliardy lat temu. Ku zaskoczeniu naukowców okazało się, że ilość dwutlenku węgla względem wody była znacznie niższa niż wskazywały wcześniejsze obserwacje prowadzone przez teleskopy kosmiczne jeszcze przed zbliżeniem obiektu do Słońca.

Astronomowie sądzą, iż zewnętrzne warstwy 3I/ATLAS mają zupełnie inny skład chemiczny niż jej wnętrze. Powierzchnia komety mogła przez miliardy lat pozostawać wystawiona na działanie promieniowania kosmicznego w przestrzeni międzygwiezdnej, co zmieniło jej właściwości chemiczne. Dopiero gdy obiekt został silnie ogrzany przez Słońce, spod skorupy zaczęły wydobywać się materiały pochodzące z głębszych warstw jądra.

Czytaj też: Astronomowie oglądają odległą Superziemię, jakby krążyła w naszym układzie. Kopernik złapałby się za głowę na samą myśl

Postępy dotyczące 3l/ATLAS to oczywiście ogromna szansa na rozwikłanie jej zagadki, ale też nadzieja na lepsze zrozumienie kolejnych tego rodzaju obiektów, które wlecą do Układu Słonecznego. Astronomowie wciąż mają pytania dotyczące formowania się planet i planetozymali w różnych układach gwiezdnych, dlatego tak ważne są ustalenia poświęcone obiektom międzygwiezdnym.

Źródło: The Astronomical Journal

Napisane przez

Aleksander Kowal

Redaktor
Z wykształcenia romanista (język francuski oraz hiszpański) ze specjalizacją z traduktologii. Dziennikarską przygodę rozpocząłem około piętnastu lat temu, początkowo w związku z recenzjami gier komputerowych i filmów. Obecnie publikuję zdecydowanie częściej na tematy związane z nauką oraz technologią. W wolnym czasie uwielbiam podróżować, śledzić kinowe i książkowe nowości, a także uprawiać oraz oglądać sport.