Mars jakiego nie znaliście. Nowe panoramy to fascynująca podróż przez miliardy lat

Mars od dekad rozpala wyobraźnię naukowców i pasjonatów kosmosu, ale rzadko kiedy mamy okazję spojrzeć na niego tak kompleksowo, jak teraz. Dzięki najnowszym, oszałamiającym panoramom 360 stopni przesłanym przez łaziki Curiosity oraz Perseverance, otrzymaliśmy unikalny wgląd w dwie skrajnie różne historie tej samej planety. Choć oba roboty dzieli dystans niemal 3800 kilometrów – co odpowiada odległości między Madrytem a Moskwą – ich wspólna praca pozwala nam złożyć w całość skomplikowaną układankę dotyczącą przeszłości Marsa, jego wodnej natury oraz potencjału do podtrzymywania życia.
Curiosity
Curiosity

To, co czyni te misje wyjątkowymi, to fakt, że oba łaziki pełnią rolę swoistych wehikułów czasu, choć poruszają się w przeciwnych kierunkach geologicznych. Prawie piętnastoletni weteran, Curiosity, wspina się po zboczach Mount Sharp, docierając do coraz to młodszych warstw osadowych. Z kolei młodszy o dekadę Perseverance eksploruje okolice krateru Jezero, zagłębiając się w jedne z najstarszych krajobrazów w całym Układzie Słonecznym. Razem tworzą fascynujący portret planety, która miliardy lat temu mogła wyglądać zupełnie inaczej niż dzisiejsza mroźna pustynia.

Pajęczyny z minerałów: Skarby łazika Curiosity

Najnowsza panorama z Gale Crater, złożona z ponad tysiąca zdjęć wykonanych pod koniec 2025 roku, ukazuje region o niezwykłej strukturze, znany jako “boxwork”. Z orbity formacje te przypominają gigantyczne pajęczyny rozpięte na powierzchni Marsa. W rzeczywistości są to niskie grzbiety skalne, które powstały w wyniku przepływu wód gruntowych przez pęknięcia w podłożu. Minerały niesione przez wodę z czasem stwardniały, tworząc struktury odporne na erozję, które przetrwały miliony lat po tym, jak otaczająca je miększa skała została rozwiana przez wiatr. To namacalny dowód na to, że woda na Marsie nie była tylko zjawiskiem powierzchniowym, ale aktywnie kształtowała geologię podziemną.

Czytaj także: Łazik Curiosity znalazł organiczne cząsteczki na Marsie. Meteoryty nie wyjaśniają ich ilości

Jednak Curiosity to nie tylko geologia, to przede wszystkim mobilne laboratorium chemiczne. Podczas swojej wspinaczki łazik zidentyfikował syderyt – minerał węglanowy, który może być kluczem do zrozumienia dawnej atmosfery Marsa. Naukowcy przypuszczają, że syderyt “uwięził” dwutlenek węgla z gęstej niegdyś atmosfery, gdy ten rozpuścił się w starożytnych jeziorach. Co więcej, w próbkach wywierconych przez łazika odkryto najbardziej zróżnicowaną kolekcję cząsteczek organicznych w historii badań Marsa. Znalezienie długołańcuchowych węglowodorów, przypominających ziemskie kwasy tłuszczowe, to kamień milowy w poszukiwaniach chemii prebiotycznej, która mogła być wstępem do powstania życia.

Perseverance i zagadka “lamparcich plamek”

W tym samym czasie, tysiące kilometrów dalej, Perseverance przesłał panoramę z miejsca nazwanego “Lac de Charmes”, znajdującego się poza krawędzią krateru Jezero. Widok ten obejmuje starożytne skały formujące obrzeża krateru, które pamiętają czasy narodzin Układu Słonecznego. To właśnie tutaj łazik dokonał jednego ze swoich najbardziej intrygujących odkryć – skały nazwanej “Cheyava Falls”. Jej powierzchnia pokryta jest jasnymi plamkami z ciemnymi obwódkami, które naukowcy pieszczotliwie nazywają “lamparcimi plamkami”. Na Ziemi tego typu wzory są często wynikiem reakcji chemicznych wywoływanych przez mikroby żyjące w skałach. Choć nie jest to jeszcze ostateczny dowód na istnienie dawnego życia, jest to najsilniejsza poszlaka, jaką dotąd znaleźliśmy.

Innowacja w służbie nauki: Od iskier po zorze polarne

Misja Perseverance różni się od Curiosity również sposobem zabezpieczania dowodów. Podczas gdy Curiosity miażdży skały na pył, by zbadać je we własnym wnętrzu, Perseverance pobiera nienaruszone rdzenie skalne wielkości kredy do tablicy. Obecnie łazik przechowuje 23 takie próbki, czekając na przyszłą misję, która odbierze je i dostarczy do ziemskich laboratoriów. Tylko tam, przy użyciu aparatury o rozmiarach budynków, będziemy mogli z całkowitą pewnością potwierdzić, czy “lamparcie plamki” to faktycznie ślady biologiczne.

Czytaj także: Kolejny argument za życiem na Marsie. Łazik Perseverance odnalazł nieoczekiwany pierwiastek

Warto również wspomnieć o niesamowitych zjawiskach atmosferycznych, które udało się zarejestrować instrumentom Perseverance. Tej jesieni mikrofony łazika po raz pierwszy w historii nagrały dźwięki towarzyszące wyładowaniom elektrycznym wewnątrz diabłów pyłowych (wirów powietrznych). To zjawisko, wcześniej przewidywane jedynie teoretycznie, rzuca nowe światło na dynamikę marsjańskiej pogody. Dodatkowo, czułe kamery łazika zarejestrowały pierwsze zorze polarne widoczne w świetle przechodzącym, co pozwala lepiej zrozumieć, jak szczątkowe pole magnetyczne Marsa oddziałuje z wiatrem słonecznym.

Co przyniesie przyszłość?

Obie misje nie zwalniają tempa. Curiosity opuszcza region “boxwork”, kierując się ku warstwom bogatym w siarczany, co może opowiedzieć nam o okresie, w którym Mars zaczął gwałtownie wysychać. Perseverance z kolei zmierza w stronę “Śpiewającego Kanionu” (Singing Canyon), by badać jeszcze starsze formacje skalne. Każdy metr przejechany przez te roboty przybliża nas do odpowiedzi na fundamentalne pytanie: czy kiedykolwiek byliśmy sami w Układzie Słonecznym? Dzięki panoramicznym widokom, które możemy podziwiać na ekranach naszych komputerów, każdy z nas może poczuć się częścią tej niezwykłej, międzyplanetarnej ekspedycji.

Napisane przez

Monika Wojciechowska

Redaktor
Najbliższe są mi tematy związane z technologią, gadżetami, nowoczesnym AGD i motoryzacją. Interesują mnie rozwiązania, które nie tylko dobrze wyglądają na papierze, ale przede wszystkim realnie wpływają na komfort, wygodę i sposób, w jaki korzystamy z technologii na co dzień. Ukończyłam studia dziennikarskie oraz szkolenia z zakresu sztucznej inteligencji. Prywatnie uwielbiam gry i muzykę.