Możemy już zakończyć debatę nad nadprzewodnikami. Naukowcy znaleźli na nie sposób

Podziwiam determinację fizyków, którzy od dziesięcioleci poszukiwali nowych materiałów nadprzewodzących. Szczególnie, że dotychczas bardziej przypominało to szczęśliwy traf aniżeli realną naukę. Ale wydaje mi się, że niedawno nastąpił przełomowy moment, w którym sytuacja odwróciła się o 180 stopni. Autorzy nowych badań w tej sprawie przekonują, iż wystarczy subtelna zmiana w strukturze atomowej kryształu, by całkowicie odmienić właściwości całego materiału. W niektórych przypadkach prowadzi to do powstania zupełnie nowego typu nadprzewodnika.
Możemy już zakończyć debatę nad nadprzewodnikami. Naukowcy znaleźli na nie sposób

Nadprzewodniki, czyli magia fizyki z realnymi zastosowaniami

A jednego jestem pewien: nadprzewodniki to jedne z najbardziej obiecujących materiałów współczesnej fizyki. Pozwalają na przepływ prądu bez jakichkolwiek strat energii, co w przyszłości mogłoby zrewolucjonizować energetykę, transport czy komputery kwantowe. Problem polega na tym, iż większość z nich działa tylko w ekstremalnie niskich temperaturach, co znacząco ogranicza ich praktyczne zastosowanie.

Czytaj też: Fizycy kontrolują światło, jak nigdy dotąd. To ujawniło nieznaną właściwość

Badania prowadzone przez naukowców z Argonne National Laboratory i Northwestern University sugerują jednak, że droga do bardziej użytecznych nadprzewodników może prowadzić przez… atomowe “układanki”. Zamiast szukać nowych materiałów metodą prób i błędów, członkowie zespołu zaczęli systematycznie modyfikować istniejące struktury krystaliczne.

Punktem wyjścia był związek chemiczny zbudowany z baru, antymonu i telluru. Naukowcy postanowili sprawdzić, co się stanie, jeśli część atomów telluru zastąpią siarką. Te dwa pierwiastki są do siebie podobne, wszak należą do tej samej grupy układu okresowego i mają taką samą liczbę elektronów walencyjnych. Z tego względu można się było spodziewać raczej niewielkich zmian.

Subtelna zmiana może dać ogromną różnicę

Efekt okazał się jednak zaskakujący. Zamiast jednego wymieszanego materiału powstała cała seria nowych związków, z których każdy miał inną strukturę krystaliczną. Co więcej, wszystkie te struktury były ze sobą powiązane matematycznie i tworzyły serię homologiczną, czyli coś w rodzaju rodziny materiałów o wspólnym “DNA”, ale różnych właściwościach.

Co to oznacza w praktyce? Że nawet drobne zmiany w składzie atomowym mogą prowadzić do radykalnie różnych rezultatów. Innymi słowy, właściwości materiału – w tym jego zdolność do nadprzewodzenia – nie zależą wyłącznie od tego, jakie pierwiastki zawiera, lecz również od tego, jak dokładnie są one ułożone w przestrzeni.

Czytaj też: Przełom w fuzji jądrowej: Chińskie „sztuczne słońce” bije rekord i rozwiązuje odwieczny problem fizyków

To właśnie struktura krystaliczna okazuje się kluczowa. W materiałach nadprzewodzących elektrony tworzą pary Coopera i poruszają się w sposób skoordynowany, co eliminuje opór elektryczny. Jednak w tych samych materiałach mogą jednocześnie występować inne zjawiska, które konkurują z nadprzewodnictwem i je osłabiają. Manipulując strukturą, na przykład poprzez wprowadzanie drobnych zaburzeń lub zamianę atomów, można osłabiać te konkurencyjne zjawiska i wzmacniać nadprzewodnictwo.  

To podejście diametralnie zmienia sposób prowadzenia badań. Zamiast przypadkowych odkryć pojawia się idea nadprzewodników na zamówienie, tj. materiałów projektowanych od podstaw pod konkretne zastosowania. A jeśli naukowcy nauczą się precyzyjnie kontrolować strukturę kryształów, możliwe stanie się tworzenie nadprzewodników działających w wyższych temperaturach, a może nawet w warunkach zbliżonych do pokojowych. To z kolei otworzyłoby drogę do zupełnie nowych technologii: od ultrawydajnych sieci energetycznych po rewolucję w elektronice. Mnie te doniesienia po prostu kupują. 

Źródło: Science, Argonne National Laboratory

Napisane przez

Aleksander Kowal

Redaktor
Z wykształcenia romanista (język francuski oraz hiszpański) ze specjalizacją z traduktologii. Dziennikarską przygodę rozpocząłem około piętnastu lat temu, początkowo w związku z recenzjami gier komputerowych i filmów. Obecnie publikuję zdecydowanie częściej na tematy związane z nauką oraz technologią. W wolnym czasie uwielbiam podróżować, śledzić kinowe i książkowe nowości, a także uprawiać oraz oglądać sport.