Dodatkowy ekran w smartfonie? Nie musisz kupować flagowca Xiaomi, wystarczy ten gadżet Oppo

Producenci smartfonów od lat próbują ugryźć temat pomocniczych wyświetlaczy na pleckach urządzeń. Wielokrotnie widziałam patenty na podobne rozwiązania, jednak niewiele z nich ujrzało światło dzienne. Do tej pory, jeśli chcieliśmy cieszyć się wygodą dodatkowego ekranu – czy to do podglądu kadrów podczas robienia selfie głównym aparatem, czy do wyświetlania minimalistycznych widgetów – wybór mieliśmy bardzo niewielki. Ograniczał się on do składaków i niszowych modeli. Chociaż ostatnio Xiaomi dało nam Xiaomi 17 Pro z dodatkowym ekranem, to Oppo ma zupełnie inną propozycję.
Dodatkowy ekran w smartfonie? Nie musisz kupować flagowca Xiaomi, wystarczy ten gadżet Oppo

Firma doszła do ciekawego wniosku. Po co kupować cały telefon, skoro można po prostu kupić dodatkowy ekran? Podczas dzisiejszej premiery serii Reno 16 w Chinach, producent zaskoczył wszystkich, prezentując niezwykle oryginalne akcesorium o nazwie Oppo Bubble.

Magnetyczny krążek o ogromnych możliwościach

Oppo Bubble to pierwszy w historii tej marki okrągły, w pełni magnetyczny ekran pomocniczy. W ułamku sekundy przekształcimy smartfon w urządzenie z dwoma wyświetlaczami, bez konieczności wydawania fortuny na drogie flagowce. Konstrukcję bardzo łatwo pomylić z kieszonkowym lusterkiem i chyba o to chodziło. Producent nie chciał, by gadżet krzyczał swoim zastosowaniem, dlatego postawił na kompaktową i lifestyle’ową konstrukcję – ma zaledwie 7 mm grubości i waży skromne 27,5 grama. Na pewno nie obciąży torebki, ani nawet smartfona.

Oppo daje hnam tu ekran AMOLED, który magnetycznie podłączamy do plecków telefonu. Choć jego gabaryty są filigranowe, oferuje on pełne wsparcie dla personalizacji. Użytkownicy mogą ustawiać na nim statyczne tapety, animowane żywe zdjęcia (Live Photos), krótkie materiały wideo, emoji czy dekoracyjne motywy systemowe, które można przewijać w formie wygodnej karuzeli. W ten sposób Oppo Bubble staje się unikalnym elementem, który możemy dostosować do swojego nastroju czy okazji.

Czytaj też: Oppo Reno 16 i Reno 16 Pro oficjalnie. Gigantyczne baterie i aparat 200 Mpix trafiają do średniej półki

Prawdziwa magia Oppo Bubble tkwi jednak w jego funkcjonalności fotograficznej. Gadżet pełni rolę bezprzewodowego, zewnętrznego wizjera aparatu. Z jego pomocą nasze kadry zawsze będą idealne, bo będziemy mogli kadrować ujęcia, sprawdzać ekspozycję i kontrolować miny podczas robienia selfie albo zdjęć grupowych. Wiadomo, że aparaty z tyłu są znacznie lepsze niż te do selfie, a ten dołączany ekran pozwala nam wykorzystać ich możliwości do zrobienia sobie najlepszego portretu.

Jednak nie to jest tu najlepsze. Bo Oppo Bubble wcale nie musi być stale podłączony do telefonu. Jest on połączony z urządzeniem za pomocą Bluetooth, więc tak samo, jak w przypadku słuchawek, będzie działał w odległości do 10 metrów. Można postawić telefon na statywie, wziąć ekran w dłoń i ustawić się ze znajomymi, a potem nacisnąć spust migawki na Bubble. Brzmi bardzo wygodnie.

Oprócz tego gadżet może działać jako w pełni niezależny, stojący lub wiszący mini-wyświetlacz (np. na klucze czy plecak po spięciu z dedykowanym etui). W środku znalazł się akumulator 550 mAh, ale producent nie pochwalił się, na jak długo wystarcza jedno ładowanie. Bezpiecznie obstawiałabym dzień lub dwa, chociaż to już zależy od częstotliwości użytkowania.

Oppo Bubble nie dla wszystkich

Ten uroczy gadżet zadebiutował w Chinach w cenie 499 juanów (ok. 270 zł) i na razie nie wiemy, czy producent zdecyduje się na jego szerszą dystrybucję. Jeśli tak, to warto pamiętać o bardzo ważnej kwestii – kompatybilności. Jest to gadżet zarezerwowany dla modeli producenta, a konkretnie dla najnowszej serii Oppo Reno 16, Reno 15 i 14, a także flagowych linii Find X8 i Find X9.

Źródło: Oppo

Napisane przez

Joanna Marteklas

Redaktor
Zajmuję się tematyką nowych technologii i ich wpływu na codzienne życie. Piszę o cyfrowej kulturze, innowacjach oraz trendach zmieniających sposób, w jaki pracujemy i komunikujemy się ze sobą. Szczególnie interesuje mnie relacja między rozwojem technologii a współczesną popkulturą. W wolnych chwilach zakopuję się w książkach i komiksach — najczęściej w fantastyce i wuxia.