Domowe obiady dla psa bez stania przy garnkach? Do Polski trafia Tuanty Pet Food Maker, pierwszy robot gotujący dla zwierząt

Jeszcze kilka lat temu inteligentna kuweta albo automatyczny podajnik karmy wydawały się gadżetami dla garstki entuzjastów nowych technologii i często słyszałam głosy, że „ludziom już się w głowach poprzewracało”. Dziś nikogo już nie dziwi aplikacja monitorująca aktywność psa czy lokalizator GPS w obroży. Teraz do Polski trafia kolejna kategoria urządzeń z rynku pet-tech – robot kuchenny stworzony wyłącznie z myślą o przygotowywaniu posiłków dla zwierząt.
Domowe obiady dla psa bez stania przy garnkach? Do Polski trafia Tuanty Pet Food Maker, pierwszy robot gotujący dla zwierząt

Tuanty Pet Food Maker to urządzenie, które ma przejąć najbardziej czasochłonną część domowego żywienia psów i kotów. Producent przekonuje, że zamiast sięgać po gotowe karmy, właściciel może sam decydować o tym, co trafia do miski, nie spędzając przy tym godzin w kuchni.

Coraz częściej chcemy wiedzieć, co naprawdę je nasz pupil

Świadomi właściciele zwierząt wiedzą, że karma karmie nierówna. Są na rynku dobre jakościowo produkty, ale nie brakuje również tych (i są one niestety najszerzej reklamowane), które są w zasadzie takim „maczkiem” dla psów i kotów. Z doświadczenia wiem również, że czasem producenci potrafią niepostrzeżenie pogorszyć skład karmy, a my nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy, bo przecież kupowaliśmy ten produkt od dawna. Dlatego właśnie coraz więcej osób skłania się ku samodzielnemu gotowaniu dla swojego pupila.

To też idealna opcja dla tych zwierzaków, które cierpią na problemy trawienne czy alergie pokarmowe, co wymaga trzymania się konkretnej diety. A gotowe karmy nie zawsze są w stanie sprostać wszystkim wymaganiom. Jednak domowe przygotowywanie jedzenia, choć jest atrakcyjną alternatywą, w praktyce oznacza krojenie składników, gotowanie, blendowanie i późniejsze sprzątanie. Nie możemy dać psu tego samego, co jemy sami, więc musimy tak naprawdę gotować dwa razy, a to zajmuje dużo czasu.

Jak więc to ze sobą pogodzić? Tuanty Pet Food Maker ma być rozwiązaniem tych problemów. Producent nie każe nam przestać dbać o dietę psiaka, tylko oferuje nam konkretne narzędzie, dzięki któremu będziemy mogli robić to efektywniej. Urządzenie łączy gotowanie i rozdrabnianie składników w jednym naczyniu, a przygotowanie gotowego posiłku zajmuje około 20 minut.

Jeden sprzęt, który gotuje, blenduje i sam się czyści

Pod względem technicznym producent postawił na kilka rozwiązań, które mają wyróżniać urządzenie na tle klasycznych blenderów czy robotów kuchennych:

  • gotowanie na parze w temperaturze 85°C,
  • 2-litrowa misa wykonana ze szkła borokrzemowego,
  • brak teflonu i tworzyw sztucznych mających kontakt z żywnością,
  • funkcja blendowania i rozdrabniania składników,
  • możliwość mycia elementów w zmywarce,
  • automatyczne czyszczenie gorącą parą,
  • harmonogram pozwalający przygotować posiłek z wyprzedzeniem.

Moją uwagę szczególnie przykuło wykorzystanie szkła borokrzemowego zamiast popularnych powłok nieprzywierających. To rozwiązanie kojarzone raczej z naczyniami laboratoryjnymi i wysokiej jakości sprzętem kuchennym niż urządzeniami dla zwierząt.

Ogólnie Tuanty Pet Food Maker wygląda na bardzo interesujący sprzęt. Przez lata technologia dla zwierząt skupiała się głównie na monitorowaniu aktywności i automatyzacji karmienia. Tuanty próbuje zrobić krok dalej. Zamiast podawać gotową karmę o określonej godzinie, urządzenie przygotowuje świeży posiłek z wybranych składników. Wpisuje się to w szerszy trend widoczny również wśród ludzi. Coraz większą popularność zdobywają urządzenia, które mają oszczędzać czas, ale jednocześnie nie odbierają kontroli nad tym, co jemy. W tym przypadku podobna filozofia została przeniesiona na potrzeby zwierząt domowych.

 Cena nie dla każdego

Przywykliśmy już, że nowinki technologiczne kosztują dużo i nie inaczej jest tym razem. Tuanty Pet Food Maker jest już dostępny w przedsprzedaży, a pierwsze wysyłki do polskich klientów mają ruszyć na początku czerwca. Cena urządzenia została ustalona na 1699 zł. Rozumiem doskonale, że dla części osób będzie to zdecydowanie zbyt wysoki wydatek na sprzęt przeznaczony wyłącznie dla zwierzęcia. Z drugiej strony właściciele psów wymagających specjalistycznych diet albo osoby regularnie kupujące drogie karmy weterynaryjne mogą spojrzeć na tę kwotę zupełnie inaczej.

Czytaj też: Test Dreame L50s Pro Ultra. To już bardziej autonomiczny pomocnik niż odkurzacz

Sam pomysł wydaje się zaskakująco sensowny. Nie dlatego, że każdy potrzebuje osobnego robota do gotowania dla psa czy kota, jednak dlatego, że odpowiada na realny problem: brak czasu. Jeśli ktoś chce przygotowywać świeże posiłki dla swojego pupila, ale nie ma ochoty codziennie stać przy garnkach, taki sprzęt może okazać się znacznie bardziej praktyczny, niż sugeruje jego egzotyczna nazwa. W końcu automatyczny ekspres do kawy też kiedyś wydawał się luksusową fanaberią, a dziś stoi w co drugim domu, podobnie jak robot sprzątający. Z kolei czas, który w ten sposób zaoszczędzimy, możemy przeznaczyć na dłuższy spacer z psem albo zabawę z kotem.

Źródło: Taunty

Napisane przez

Joanna Marteklas

Redaktor
Zajmuję się tematyką nowych technologii i ich wpływu na codzienne życie. Piszę o cyfrowej kulturze, innowacjach oraz trendach zmieniających sposób, w jaki pracujemy i komunikujemy się ze sobą. Szczególnie interesuje mnie relacja między rozwojem technologii a współczesną popkulturą. W wolnych chwilach zakopuję się w książkach i komiksach — najczęściej w fantastyce i wuxia.