Mowa o modelu MQ-24, czyli zegarku, który przez lata stał się synonimem minimalizmu. Trzy wskazówki, niewielka koperta, czytelna tarcza i absolutne minimum funkcji. To jeden z tych modeli, które trudno nazwać ekscytującymi, ale równie trudno znaleźć coś równie prostego i praktycznego.
Ten sam zegarek, tylko bardziej elegancki
Nowe serie MQ-24DA i MQ-24GA zachowują wszystko to, za co użytkownicy polubili oryginał. Co więc się zmieniło? Casio nie szalało i zdecydowało się na zastąpienie klasycznego paska z żywicy metalową bransoletą ze stali nierdzewnej. Mimo że wydaje się to drobnym szczegółem, to w rzeczywistości całkowicie zmienia odbiór zegarka, zwłaszcza że do wyboru mamy cztery warianty kolorystyczne.
W srebrnej serii MQ-24DA znajdziemy wersję z czarną tarczą, model z głębokim granatem oraz wariant z ciemnozieloną tarczą. Dla osób preferujących bardziej klasyczny wygląd przygotowano także model MQ-24GA-1A z czarną tarczą i złotym wykończeniem koperty oraz bransolety. Nowością są również tarcze typu sunray, które odbijają światło pod różnymi kątami i sprawiają, że zegarek wygląda znacznie ciekawiej niż standardowy MQ-24. Zastosowano tu także przestrzenne, metaliczne indeksy godzinowe, które dodatkowo podnoszą wrażenie obcowania z czymś droższym niż sugerowałaby cena.


Pod względem technicznym Casio nie próbowało wymyślać koła na nowo. Koperta nadal ma kompaktowe wymiary 38,8 × 34,9 mm i zaledwie 7,8 mm grubości. Co ciekawe, mimo zastosowania metalowej bransolety zegarek waży jedynie 45 gramów. Powód jest prosty. Sama koperta i bezel nadal wykonane są z żywicy, dzięki czemu model zachował swoją charakterystyczną lekkość. To rozwiązanie może nie brzmi tak prestiżowo jak pełna stalowa konstrukcja, ale pozwala utrzymać niską wagę i atrakcyjną cenę.
Czytaj też: G-Shock zamienił zegarek w japoński lampion. I wygląda to zaskakująco dobrze
W środku pracuje klasyczny mechanizm kwarcowy zasilany baterią SR626SW, która według producenta powinna wystarczyć na około trzy lata użytkowania. Tarczę chroni szkło z żywicy, a wodoodporność ogranicza się do codziennych sytuacji, takich jak deszcz czy mycie rąk. Pływanie lub nurkowanie zdecydowanie nie są przeznaczeniem tego modelu, o tym trzeba pamiętać.
Czasem wystarczy zmienić jeden element
Casio dobrze wie, że zmiana bransolety mocno może wpłynąć na odbiór zegarka. Nie da się ukryć, że MQ-24 przez lata był kojarzony głównie jako tani, prosty i funkcjonalny model. Tymczasem metalowa bransoleta oraz bardziej efektowne tarcze sprawiają, że nowa wersja wygląda dojrzalej i znacznie bardziej elegancko. A to wszystko bez udawania segmentu premium.


To nadal bardzo prosty zegarek dla osób, które chcą sprawdzić godzinę, a nie monitorować sen, odbierać powiadomienia czy płacić zbliżeniowo. W czasach wszechobecnych smartwatchy taka prostota sama w sobie zaczyna być całkiem atrakcyjną cechą. Tymczasem tutaj została ona połączona z równie zachęcającą ceną. Mowa bowiem o kwotach rzędu 200-240 złotych, w zależności od wariantu. Są to więc naprawdę przystępne zegarki, na które może pozwolić sobie każdy, bez rujnowania portfela. W tym właśnie tkwi cały sens tej serii i Casio o tym nie zapomniało. Zamiast tego pokazało, że nawet te najtańsze modele, które przecież nie generują firmie zbyt dużych zysków, zasługują na ulepszenia.
Źródło: Casio
