Historyczne wydarzenie w lotnictwie. Silnik wodorowy zrobił coś, o czym inżynierowie od dawna marzyli

Jak ograniczyć emisje dwutlenku węgla bez rezygnacji z osiągów i bezpieczeństwa, kiedy mówimy o lotnictwie? Cóż, lata praktyki pokazują, że to karkołomne zadanie, ale ludzkość ma pewnego asa w rękawie. Jest nim napęd wodorowy, który może całkowicie zmienić sposób funkcjonowania branży lotniczej. A tak się składa, iż inżynierowie wykonali kolejny ważny krok na drodze do realizacji tej wizji, o czym poinformowały GE Aerospace i Avio Aero.
Historyczne wydarzenie w lotnictwie. Silnik wodorowy zrobił coś, o czym inżynierowie od dawna marzyli

Jak wynika z dostępnych informacji, doszło do pierwszego w historii udanego testu ponownego uruchomienia silnika zasilanego wodorem w warunkach symulujących lot na dużej wysokości. Wszystko to w ramach projektu HYDEA (HYdrogen DEmonstrator for Aviation), finansowanego w ramach programu Clean Aviation. Celem inicjatywy jest opracowanie technologii, które umożliwią wprowadzenie do służby samolotów wykorzystujących wodór jako główne paliwo około 2035 roku. Program koncentruje się na udowodnieniu, że napęd wodorowy może być nie tylko ekologiczny, lecz również bezpieczny i niezawodny w rzeczywistych warunkach eksploatacji.

Czytaj też: Pilotażowy lot przełomowego prototypu Valo. Czy czekają nas hybrydowe latające taksówki?

Jednym z największych wyzwań stojących przed konstruktorami jest zdolność silnika do ponownego uruchomienia podczas lotu. W przypadku współczesnych silników odrzutowych taka możliwość ma ogromne znaczenie dla bezpieczeństwa. Jeżeli jednostka napędowa zgaśnie na dużej wysokości wskutek zakłóceń przepływu powietrza, ekstremalnych warunków atmosferycznych lub innych problemów technicznych, załoga musi mieć możliwość szybkiego przywrócenia jej do pracy. W przypadku wodoru zadanie jest jeszcze bardziej skomplikowane, ponieważ paliwo to spala się szybciej i w wyższej temperaturze niż tradycyjna nafta lotnicza.

Testy odbywały się w instytucie DLR w niemieckim Lampoldshausen. Inżynierowie zbudowali specjalne stanowisko badawcze wyposażone w komorę spalania przeznaczoną do pracy z wodorem oraz system generujący syntetyczne powietrze. Aby jak najdokładniej odwzorować warunki panujące na wysokości przelotowej samolotu pasażerskiego, uczestnicy eksperymenty wykorzystali odparowany ciekły tlen i azot. Pozwoliło to im stworzyć środowisko przypominające bardzo suche i rozrzedzone powietrze występujące na dużych wysokościach.

Sukces zapewne w ogóle nie miałby miejsca, gdyby nie specjalnie zaprojektowana wielokomorowa sekcja spalania. Dzięki niej badacze mogli obserwować sposób rozprzestrzeniania się płomienia pomiędzy poszczególnymi komorami oraz analizować zachowanie układu zapłonowego podczas próby ponownego uruchomienia. Do monitorowania procesu naukowcy wykorzystali szybkie kamery rejestrujące przebieg spalania w czasie rzeczywistym. Uzyskane dane pozwoliły wyznaczyć zakres warunków, w których możliwe jest niezawodne wznowienie pracy silnika wykorzystującego wodór jako paliwo.

Czytaj też: Miliardy dolarów i rewolucyjny projekt. Z4: JetZero stawia na przełom w lotnictwie

Według przedstawicieli projektu rezultat ma ogromne znaczenie dla przyszłości lotnictwa. Dotychczas wiele koncepcji samolotów wodorowych pozostawało na etapie teoretycznym lub ograniczało się do badań pojedynczych komponentów. Tym razem udało się przeprowadzić test odpowiadający jednemu z najważniejszych wymogów certyfikacyjnych dla przyszłych silników lotniczych. Pokazuje to, że wodór może posłużyć zarówno do utrzymania pracy jednostki napędowej, jak i do jej skutecznego uruchamiania w warunkach zbliżonych do rzeczywistego lotu.

Źródło: FCW

Napisane przez

Aleksander Kowal

Redaktor
Z wykształcenia romanista (język francuski oraz hiszpański) ze specjalizacją z traduktologii. Dziennikarską przygodę rozpocząłem około piętnastu lat temu, początkowo w związku z recenzjami gier komputerowych i filmów. Obecnie publikuję zdecydowanie częściej na tematy związane z nauką oraz technologią. W wolnym czasie uwielbiam podróżować, śledzić kinowe i książkowe nowości, a także uprawiać oraz oglądać sport.