Nowa konstrukcja powstała zgodnie z koncepcją maksymalnej integracji podzespołów. Inżynierowie połączyli w jednej obudowie jedenaście kluczowych elementów układu napędowego, w tym silnik elektryczny, przekładnię, elektronikę sterującą i systemy zasilania. Takie rozwiązanie pozwala ograniczyć liczbę przewodów i połączeń, zmniejszyć masę całego układu oraz poprawić jego wydajność.
Według Geely napęd osiąga maksymalną sprawność na poziomie 93,8%, co ma stanowić rekord wśród seryjnie produkowanych jednostek tego typu. Oznacza to, że jedynie niewielka część energii zgromadzonej w akumulatorze ucieka w postaci ciepła podczas przekazywania mocy na koła. Im wyższa sprawność układu napędowego, tym więcej energii trafia bezpośrednio do napędzania pojazdu, co przekłada się na niższe zużycie energii i większy zasięg.
Producent zwraca również uwagę na wyjątkowo kompaktową konstrukcję. Cały układ napędowy waży około 75 kilogramów i ma niewielką objętość. Dzięki temu konstruktorzy zyskują większą swobodę podczas projektowania samochodów, mogą wygospodarować więcej miejsca dla pasażerów lub zastosować większy akumulator bez zwiększania gabarytów pojazdu. Jednocześnie ograniczenie masy pozytywnie wpływa zarówno na osiągi, jak i efektywność energetyczną samochodu.
Jednym z najważniejszych elementów nowego układu jest zaawansowany system chłodzenia olejowego. W tradycyjnych napędach elektrycznych wysoka temperatura może ograniczać osiągi podczas intensywnej jazdy lub wielokrotnego przyspieszania. Geely zastosowało autorskie rozwiązanie zapewniające równomierne chłodzenie silnika oraz elektroniki mocy, co pozwala utrzymywać wysoką wydajność nawet przy dużych obciążeniach. Producent deklaruje również bardzo wysoką trwałość całej konstrukcji, która sprawdziła się w testach odpowiadających przebiegowi około miliona kilometrów.
A jak z praktycznymi zastosowaniami? Nowy napęd ma się sprawdzić w kolejnych modelach elektrycznych i hybrydowych chińskiego koncernu. Geely od kilku lat intensywnie inwestuje w rozwój własnych technologii, obejmujących akumulatory, układy napędowe, elektronikę czy oprogramowanie sterujące. Dzięki temu firma dąży do ograniczenia zależności od zewnętrznych dostawców i chce samodzielnie rozwijać najważniejsze elementy swoich pojazdów.
Czytaj też: Komputer kwantowy i silnik zbudowany z kubitu. Tak termodynamika wchodzi do przyszłości obliczeń
Wydaje mi się, iż rosnąca sprawność napędów elektrycznych staje się jednym z najważniejszych kierunków rozwoju całej branży motoryzacyjnej. Producenci coraz częściej koncentrują się nie tylko na zwiększaniu pojemności akumulatorów, lecz również na ograniczaniu strat energii w silnikach, przekładniach i układach elektronicznych. Takie podejście pozwala uzyskać większy zasięg przy zachowaniu tej samej pojemności baterii, a jednocześnie obniżyć masę i koszt produkcji samochodów. Niewiadomą pozostaje to, jak wiele usprawnień można jeszcze wprowadzić przy obecnych możliwościach technologicznych.
Źródło: Motor1
