Betelgeza nie jest sama. To dlatego słynny czerwony olbrzym zachowuje się tak dziwnie 

Jedna z najbardziej znanych gwiazd nocnego nieba od ponad stu lat frapuje astronomów swoim zachowaniem. Na szczęście ci regularnie dostają nowe narzędzia obserwacyjne, dzięki którym są w stanie oglądać nawet najbardziej odległe obiekty. Betelgeza nie jest w tym przypadku wyjątkiem: naukowcy uzyskali pierwszy bezpośredni obraz jej długo poszukiwanego towarzysza.
Betelgeza nie jest sama. To dlatego słynny czerwony olbrzym zachowuje się tak dziwnie 

Ten czerwony nadolbrzym znajdujący się w gwiazdozbiorze Oriona przykuł uwagę naukowego środowiska między innymi przez zaskakujące zmiany jasności. Oddalony od Ziemi o około 550-650 lat świetlnych, najprawdopodobniej znajduje się w końcowej fazie swojego życia. Astronomowie od dawna wiedzieli, że pulsuje i zmienia swoją jasność, lecz jedna z obserwowanych cyklicznych zmian, powtarzająca się mniej więcej co sześć lat, przez dziesięciolecia pozostawała niewyjaśniona.

Czytaj też: Kosmiczna pogoda blokuje sygnały obcych cywilizacji? Naukowcy mają przełomowe rozwiązanie dla Paradoksu Fermiego

Już na początku tego stulecia pojawiły się przypuszczenia, jakoby przyczyną tych zmian była obecność niewielkiej gwiazdy krążącej wokół Betelgezy. Problem polegał na tym, że olbrzym jest tak jasny i rozległy, iż całkowicie przyćmiewa światło potencjalnego towarzysza. Przez kolejne dekady nawet najbardziej zaawansowane instrumenty nie były w stanie jednoznacznie potwierdzić jego istnienia.

Przełom nastąpił dzięki obserwacjom wykonanym za pomocą instrumentu SPHERE zamontowanego na należącym do Europejskiego Obserwatorium Południowego teleskopie Very Large Telescope w Chile. Wykorzystując koronograf, czyli urządzenie blokujące światło głównej gwiazdy, oraz techniki obrazowania opracowane z myślą o poszukiwaniu egzoplanet, astronomowie zdołali dostrzec słabego towarzysza znajdującego się bardzo blisko Betelgezy. Uzyskane zdjęcia stanowią najmocniejszy jak dotąd dowód na to, że czerwony nadolbrzym rzeczywiście tworzy układ podwójny.

Nowo odkryta gwiazda, wstępnie nazwana Betelgezą B, okazała się znacznie większa, niż przewidywały wcześniejsze modele. Badacze szacują, że jej masa wynosi od około 2,6 do 3,1 masy Słońca. Mimo to pozostaje niemal niewidoczna na tle swojego olbrzymiego sąsiada, którego średnica jest około 750-850 razy większa od średnicy Słońca, a jasność sięga blisko 100 tysięcy jasności naszej gwiazdy.

Astronomowie uważają, że oba obiekty obiegają wspólny środek masy w odległości porównywalnej z dystansem dzielącym Słońce i Saturna. Tak bliska obecność towarzysza może odpowiadać za obserwowane od lat okresowe zmiany jasności Betelgezy, wpływając na przepływ materii w jej rozległej atmosferze, a także rozkład pyłu otaczającego gwiazdę. W ten sposób rozwiązana zostaje jedna z najstarszych zagadek dotyczących tego słynnego czerwonego nadolbrzyma.

Czytaj też: Taniec gwiazd i mgławic. Kamera DECam uchwyciła kosmiczne arcydzieło

Odkrycie ma również ogromne znaczenie dla badań nad ewolucją masywnych gwiazd. Betelgeza znajduje się bowiem na końcowym etapie swojego życia i w astronomicznej skali czasu zakończy je potężnym wybuchem w formie supernowej. Choć z perspektywy człowieka może to nastąpić dopiero za dziesiątki tysięcy lat, obecność gwiazdy towarzyszącej może wpłynąć na tempo ewolucji całego układu. W związku z tym będzie trzeba uwzględnić nowe dane w modelach opisujących przyszłość Betelgezy, ponieważ oddziaływania grawitacyjne między obiema gwiazdami mogą zarówno przyspieszać, jak i opóźniać niektóre procesy zachodzące we wnętrzu czerwonego nadolbrzyma.

Źródło: Astronomy and Astrophysics

Napisane przez

Aleksander Kowal

Redaktor
Z wykształcenia romanista (język francuski oraz hiszpański) ze specjalizacją z traduktologii. Dziennikarską przygodę rozpocząłem około piętnastu lat temu, początkowo w związku z recenzjami gier komputerowych i filmów. Obecnie publikuję zdecydowanie częściej na tematy związane z nauką oraz technologią. W wolnym czasie uwielbiam podróżować, śledzić kinowe i książkowe nowości, a także uprawiać oraz oglądać sport.