Wykryli dwa miliony źródeł promieniowania X. Jedna gromada nie pasuje do modeli

Astronomowie otrzymali wyjątkowo szczegółowy obraz nieba w promieniowaniu rentgenowskim. Dane z teleskopu eROSITA obejmują blisko dwa miliony źródeł promieniowania X. Wśród nich znalazł się jednak obiekt, który może zmusić naukowców do ponownego przyjrzenia się temu, jak materia gromadzi się w największych strukturach wszechświata.
Wykryli dwa miliony źródeł promieniowania X. Jedna gromada nie pasuje do modeli

Drugi obszerny katalog danych eROSITA powstał na podstawie trzech pełnych przeglądów nieba. Obejmuje zachodnią połowę sfery niebieskiej i zawiera niemal dwa razy więcej źródeł niż pierwsza seria danych. Około 1,9 miliona z nich to źródła punktowe, związane przede wszystkim z gwiazdami oraz aktywnymi supermasywnymi czarnymi dziurami. Kolejne około 64 tysiące to obiekty rozciągłe, w tym gromady galaktyk, pobliskie galaktyki czy pozostałości po wybuchach supernowych.

Czytaj też: Taniec gwiazd i mgławic. Kamera DECam uchwyciła kosmiczne arcydzieło

Wśród ogromnej liczby obiektów szczególną uwagę badaczy zwróciła gromada galaktyk A3266. To jedna z masywnych struktur związanych grawitacyjnie, zawierająca tysiące galaktyk zanurzonych w ogromnym zbiorniku niezwykle gorącego gazu. Gaz ten ma temperaturę tak wysoką, że emituje przede wszystkim promieniowanie rentgenowskie, dzięki czemu da się go obserwować za pośrednictwem eROSITA.

Zespół astronomów skoncentrował się na bardzo słabych zewnętrznych obszarach A3266. To szczególnie interesujący region, ponieważ gromady galaktyk nie mają wyraźnych granic. Ich obrzeża stopniowo przechodzą w otaczającą przestrzeń, a materia nadal napływa do nich wzdłuż gigantycznych włókien kosmicznej sieci. Naukowcom udało się zmierzyć słabą emisję rentgenowską pochodzącą z zewnętrznych części gromady oraz z łączącego ją włókna gorącego gazu. Wyniki okazały się zaskakujące: materia w tym regionie jest jednocześnie gorętsza i gęstsza, niż przewidują obecne modele formowania struktur kosmicznych. Co więcej, zawiera stosunkowo niewiele ciężkich pierwiastków.

Ta ostatnia cecha jest szczególnie ważna. Pierwiastki cięższe od wodoru i helu powstają przede wszystkim we wnętrzach gwiazd, a następnie trafiają do przestrzeni międzygwiazdowej podczas ich ewolucji i śmierci. Gaz ubogi w takie pierwiastki może więc być stosunkowo świeżą materią napływającą z kosmicznej sieci, która nie została jeszcze w znacznym stopniu wzbogacona przez galaktyki.

Czytaj też: Astronauci zrobili pierwszy rentgen w kosmosie. To nawet większy przełom, niż myślisz

Problem polega na tym, iż taki stosunkowo pierwotny gaz nie powinien być aż tak gorący i gęsty. Obserwacje A3266 sugerują zatem, że naukowcy będą potrzebowali dokładniejszego opisu procesów zachodzących podczas opadania materii do gromad galaktyk. Chodzi między innymi o tempo ogrzewania gazu, mieszanie się różnych składników oraz wpływ materii wyrzucanej z galaktyk. Sama skala katalogu eROSITA również robi wrażenie. Teleskop trafił w przestrzeń kosmiczną w 2019 roku i stworzył jeden z najbardziej szczegółowych przeglądów nieba w promieniowaniu X. Mimo że obserwacje naukowe eROSITA zostały wstrzymane w 2022 roku, zgromadzone wcześniej dane nadal pozwalają astronomom odkrywać nowe zjawiska.

Źródło: Universe Today

Napisane przez

Aleksander Kowal

Redaktor
Z wykształcenia romanista (język francuski oraz hiszpański) ze specjalizacją z traduktologii. Dziennikarską przygodę rozpocząłem około piętnastu lat temu, początkowo w związku z recenzjami gier komputerowych i filmów. Obecnie publikuję zdecydowanie częściej na tematy związane z nauką oraz technologią. W wolnym czasie uwielbiam podróżować, śledzić kinowe i książkowe nowości, a także uprawiać oraz oglądać sport.