W czasach połączonych usług sieciowych, śledzących pikseli wszytych w trzewia stron internetowych i mierzenia każdego naszego działania celem optymalizacji algorytmów, trudno prawdziwie ukryć się przed cyfrowym obliczem współczesnego świata. O ile w Unii Europejskiej przed masową identyfikacją biometryczną chroni nas AI Act, tak już na przykład w Londynie policja może stale monitorować obywateli systemami Live Facial Recognition.
A obywatele się temu sprzeciwiają. W ostatnim czasie na popularności zyskuje koncepcja artysty Adama Harveya, a więc CV Dazzle. Pokazany jeszcze w 2010 pomysł na makijaż, stylizację włosów i mogę, które razem mają zmylić algorytmy rozpoznawania twarzy oraz sylwetki i zakłócać ich działanie. Problemem jest jednak dość wysoka rozpoznawalność takich osób ze względu na nietypowy wygląd. W ostatnich latach na popularności zyskuje także makijaż optyczny, który nakłada na twarz dodatkowe cienie, dodaje oczy lub zmienia rysy.
W przypadku całej sylwetki sytuacja staje się trudniejsza. Przez lata szkolenia maszyn pokroju Kinect oraz rozwoju VR powstały dość wierne rozwiązania, które są w stanie oszacować przynajmniej wstępnie naszą sylwetkę i sposób poruszania się. Okazuje się, że i na ten problem powstało rozwiązanie. I choć luźne ubrania są częścią tego sposobu, tak w projekcie Simona Weckerta chodzi nie tylko o nie.
Jak koszulka może sprawić, że staniemy się niewidzialni?
Simon Weckert w 2025 roku stworzył instalację, która tak naprawdę była wyrazem sprzeciwu wobec inwigilacji. Stworzył on “Digital Camouflage”, a więc wzór, którego zadaniem jest manipulowanie wizją komputerową. Sztuczna inteligencja, która ma za zadanie rozpoznawać ludzi w przestrzeni publicznej, dostaje po spojrzeniu na wzór sprzeczne informacje. Algorytm odczytuje informacje w ten sam sposób, co zawsze, ale ze względu na wzór do urządzenia docierają sygnały, które są sprzecznie interpretowanie przez oprogramowanie.

Według zapewnień autora takie rozwiązanie zapewnia niewidzialność dla algorytmów. Na pierwszy rzut oka jej wzór może sprawiać wrażenie rozpikselowanego i poniekąd faktycznie taki jest. Rozwiązanie przetestowano oprogramowaniem YOLO, jednym z popularniejszych rozwiązań w masowym śledzeniu. Wzór koszulki może przechwytywać “uwagę” algorytmu i skupiać go na zakłóceniu zamiast na rozpoznaniu. Może też zawierać wzór matematyczny, który wymusza zaklasyfikowanie całego obszaru wokół klatki piersiowej jako nieistotny szum lub inny przedmiot.
Czytaj także: Nadeszła nowa fala zegarków Swatch. Serię SCUBAQUA zainspirowały tajemnicze meduzy
Dokładna metoda nie została zdradzona przez twórcę, wiemy za to więcej o samym ubraniu. Koszula wygląda na pierwszy rzut oka jak typowy hawajski t-shirt z guzikami i kołnierzem. Oparto ją na luźnym kroju. Materiały wykorzystane do produkcji to recyklowany poliester (65%) oraz poliester (35%), a masa tego połączenia wynosi 100 g/m². Koszulka filtruje też promieniowanie słoneczne zgodnie ze standardem SPF 50+.

Koszt takiej koszulki to 92,99 euro plus wysyłka i może ona dotrzeć w ciągu kilkunastu dni. Jeśli wybieracie się do Chin czy Singapuru i bardzo nie chcecie zostać nagrani, może to być pewien sposób.
Zabezpieczyć się przed maszynami można na wiele sposobów
Digital Camouflage od Simona Weckerta to tylko jeden z pomysłów. Oczywiście ich stosowanie może przynieść nie tylko wytchnienie i ulgę, ale też niepotrzebne spotkania z policjantami, w zależności od tego, w jakim fragmencie świata się znajdziecie. Na razie najbezpieczniejszym sposobem, który społecznie jest akceptowalny, wydaje się noszenie ubrań o za dużym rozmiarze lub rozszerzających się poza miejscami zapięcia oraz noszenie okularów z wzorami przeciwbiometrycznymi.
Czytaj także: Recenzja Rhythm Paradise Groove. Pataponowa nostalgia, proste zasady i absurdalnie dużo frajdy
Niezgoda wobec rozwoju technologii śledzących może być wyrażana na wiele sposobów. W Unii Europejskiej mamy prawo do cyfrowego zapomnienia. Możemy poprosić dostawców usług o całkowite usunięcie danych powiązanych z naszą obecnością na ich platformach. To procedura czasochłonna, co jest jej największą wadą i problemem współczesnego świata, gdzie wiele danych po prostu rozprzestrzenia się między kolejnymi brokerami w mgnieniu oka, ale daje nam szansę na cyfrowy balans. Jednocześnie tak długo, jak obecność w cyfrowym świecie będzie wiązała się z naruszeniem prywatności, nie zabraknie rozwiązań pokroju koszul oszukujących algorytmy.

