Niewidoczna strona Księżyca kryje nieznany rozdział historii Układu Słonecznego. Wszystko przez tamtejsze próbki

Fragmenty skał dostarczone na Ziemię z niewidocznej strony Księżyca za sprawą chińskiej misji Chang’e-6 dostarczyły dowodów, które mogą zmienić dotychczasowe spojrzenie na historię bombardowania wewnętrznego Układu Słonecznego. Tak przynajmniej twierdzą naukowcy stojący za publikacją, która trafiła na łamy Science Advances.
Niewidoczna strona Księżyca kryje nieznany rozdział historii Układu Słonecznego. Wszystko przez tamtejsze próbki

Główny wniosek, jaki wyciągnęli? Jak sądzą, Ziemia i Księżyc prawdopodobnie nie doświadczyły jednego krótkiego okresu wyjątkowo intensywnych uderzeń planetoid, jak sugerowałaby wieloletnia hipoteza dotycząca późnego wielkiego bombardowania. Zamiast tego liczba kolizji malała stopniowo przez setki milionów lat.

Czytaj też: Astronomowie myśleli, że to pierwszy księżyc spoza naszego układu. Teraz nie wiedzą, czym tak naprawdę jest obiekt, który obserwują

Odkrycie opiera się na analizie fragmentów skał pobranych z Basenu Bieguna Południowego-Aitken, czyli jednego z największych i najstarszych kraterów uderzeniowych w całym Układzie Słonecznym. To właśnie tam w 2024 roku wylądowała sonda Chang’e-6, która jako pierwsza w historii sprowadziła na Ziemię próbki z niewidocznej strony Księżyca. Do tej pory niemal cała wiedza o geologicznej historii naszego naturalnego satelity pochodziła z materiałów zebranych podczas amerykańskich misji Apollo oraz radzieckich misji Łuna, które badały wyłącznie stronę zwróconą ku Ziemi. Nowe próbki umożliwiły więc naukowcom porównanie obu półkul Księżyca po raz pierwszy w historii.

Członkowie zespołu badawczego wykorzystali metodę datowania izotopowego argonu, aby określić wiek skał powstałych podczas dawnych zderzeń z planetoidami. Analiza wykazała ślady uderzeń rozciągające się na okres od około 4,33 miliarda do 1,13 miliarda lat temu. Tak szeroki zapis geologiczny pozwolił odtworzyć ponad trzy miliardy lat historii bombardowania powierzchni Księżyca i sprawdzić, jak zmieniała się intensywność tych procesów w czasie. Wyniki sugerują, iż liczba kolizji nie wzrosła gwałtownie około 3,9 miliarda lat temu, lecz systematycznie malała od najwcześniejszych etapów istnienia Układu Słonecznego.

Stoi to w sprzeczności z dominującą przez lata teorią, w myśl której miało wystąpić późne wielkie bombardowanie. W jego ramach planety wewnętrzne, w tym Ziemia (i krążący wokół niej Księżyc) miały doświadczyć krótkiego, lecz niezwykle intensywnego okresu uderzeń planetoid około 3,9 miliarda lat temu. Hipoteza ta opierała się przede wszystkim na analizie próbek przywiezionych przez astronautów programu Apollo. Nowe dane z niewidocznej strony Księżyca sugerują jednak, że wcześniejsze wnioski mogły być częściowo wynikiem ograniczonej liczby badanych miejsc. Skały z drugiej półkuli zachowały znacznie pełniejszy zapis dawnych wydarzeń, ponieważ region w znacznie mniejszym stopniu zmienił się przy udziale procesów geologicznych. 

Mamy więc kolejne potwierdzenie tego, iż Księżyc jest wyjątkowym archiwum historii Układu Słonecznego. W przeciwieństwie do Ziemi nie posiada aktywnej tektoniki płyt ani intensywnej erozji wywoływanej przez wodę i atmosferę. Oznacza to, że ślady zderzeń sprzed miliardów lat zachowały się tam znacznie lepiej niż na naszej planecie. Wiele dowodów dotyczących najwcześniejszej historii Ziemi uległo bezpowrotnemu zniszczeniu przez procesy geologiczne, dlatego księżycowe skały stanowią dla badaczy jedyne dostępne źródło informacji o wydarzeniach z okresu formowania się planet.

Czytaj też: Radary wykryły sygnały dochodzące spod lodu Europy. Ten księżyc Jowisza to potencjalne siedlisko kosmitów 

Jako że Ziemia i jej naturalny satelita powstały niemal jednocześnie i przez miliardy lat znajdowały się w tym samym środowisku kosmicznym, historia uderzeń zachowana na powierzchni Księżyca pozwala odtworzyć również warunki panujące na młodej Ziemi. Lepsze poznanie częstotliwości kolizji z planetoidami może pomóc naukowcom zrozumieć, jak wyglądało środowisko naszej planety w czasie, gdy kształtowały się oceany, atmosfera oraz pierwsze warunki sprzyjające powstaniu życia.

Źródło: Science Advances

Napisane przez

Aleksander Kowal

Redaktor
Z wykształcenia romanista (język francuski oraz hiszpański) ze specjalizacją z traduktologii. Dziennikarską przygodę rozpocząłem około piętnastu lat temu, początkowo w związku z recenzjami gier komputerowych i filmów. Obecnie publikuję zdecydowanie częściej na tematy związane z nauką oraz technologią. W wolnym czasie uwielbiam podróżować, śledzić kinowe i książkowe nowości, a także uprawiać oraz oglądać sport.