W tym roku mija 30 lat od wprowadzenia pierwszej edycji Tamagotchi. Nazwa ta jest zbitką słów tamago (jajko w języku japońskim) oraz watch (zegarek po angielsku). Ideą zabawki jest danie dzieciom i młodzieży wirtualnego towarzysza, opieka nad którym miała bawić oraz uczyć regularności. Już pierwsza fala zabawek okazała się wielkim sukcesem, a w pierwsze 3 lata sprzedano ponad 40 milionów sztuk.
Później Tamagotchi poszło w stronę rozwijania społeczności. Pojawiły się modele z komunikacją przed podczerwień i stworki mogły umawiać się na randki. Kolorowy wariant pojawił się dopiero w 2008 roku. Producent niespieszno wprowadzał kolejne innowacje, a w 2021 roku na rynku, przy okazji 25-lecia, pojawił się Tamagotchi Smart, czyli zegarek z ekranem dotykowym, co pozwalało na “głaskanie” stworka, a mikrofon pozwalał reagować na komendy głosowe i wywoływanie. Z kolei mierzenie kroków pozwoliło dodać funkcję regulowania nastroju stworka dłuższymi spacerami.
Tamagotchi staje się jeszcze mniejsze i trafia na palec
Zasada jest ta sama. Uruchamiacie urządzenie, wykluwa się mała, czarna kropka, a waszym zadaniem jest jej doglądanie tak, by miała jak najwięcej serduszek przy poziomie głodu oraz poziomie szczęścia. Zwierzątko może zachorować, jeśli nie będzie miało posprzątanego legowiska, będzie dostawało za dużo smakołyków zamiast posiłków i nie będzie się odpowiednio dużo bawić. Niezbędne jest także gaszenie światła oraz dyscyplinowanie.

Te mechaniki Bandai przeniosło na jeszcze mniejsze urządzenie o wysokości 28 mm, nad którym pracowało przez 2 lata. To prawie połowa wielkości oryginalnego jajka (50 mm0. To także urządzenie znacząco mniejsze o pierwszego kolorowego Tamagotchi, mającego 68 mm wysokości. W środku znajduje się najmniejszy w historii ekran o przekątnej 0,56 cala. Za pracę odpowiadają 52 podzespoły elektroniczne, a do zamknięcia obudowy zastosowano 12 elementów.

Przy tym wszystkim konstrukcja zachowuje chatakterystyczny kształt jajka. Przyciski sterujące musiały jednak powędrować na boczną krawędź, a na froncie znajdują się tylko atrapy. Mały ekran wiąże się z mniejszą ilością wyświetlanych treści, więc Bandai pozostało wierne najprostszej grafice. Z okazji 30-lecia do gry firma implementuje w pierścieniu Tamagotchi 30 najpopularniejszych postaci, a wśród nich te, które pojawiły się także w erze ekranów monochromatycznych.
Powrót do nostalgii nie będzie zbyt drogi, ale na razie nie będzie dla wszystkich
Jak na razie urządzenie będzie dostępne w Japonii, a jego cena to 7700 jenów z podatkiem (około 180 złotych). Jeśli jeszcze uda wam się zarezerwować do niego dostęp, i tak musicie uzbroić się w cierpliwość. Pierwsi klienci zajmą się wirtualnymi stworkami w lutym 2027 roku. Do tego czasu, jeśli chcecie przenieść się w czasie, możecie chociażby postawić na zegarki G-Shock Bold Camo w stylu Y2K.

