Gotowanie może różnić się stopniem skomplikowania w zależności od tego, co przygotowujemy. Jednocześnie im bardziej zaawansowane danie, tym więcej procesów, które najlepiej jest rozłożyć w czasie. Potrzebne są więc narzędzia, które chociażby mierzą nam czas, ale i pozwalają nadzorować każdy krok, by dobrze wykorzystać zawartość spiżarni.
W restauracjach pracują całe zespoły, które dzielą się zadaniami, ale w domu nie mamy takiego komfortu. Niezależnie od tego, czy jesteśmy czyimś kucharzem, czy tylko chcemy przygotować coś specjalnego, dobrze jest usprawnić sobie ten proces. A przynajmniej tak myślą w AppForChefs Technologies, gdzie próbują stworzyć słuchawki z aplikacją mobilną, które pomogą prywatnym kucharzom oraz tym, którzy w domu chcą gotować lepiej.
Słuchawki od szefa kuchni z asystentem. StudioChef ma rozumieć potrzeby kuchni
Na pierwszy rzut oka słuchawki StudioChef wyglądają jak typowe słuchawki w konstrukcji Open-ear. Za konstrukcję odpowiada Auvi – producent szerzej nieznany w Azji ani na świecie, jednak produkujący słuchawki nauszne, dokanałowe, douszne i pozauszne, jak i licencjonujący swoje produkty. Pod względem technicznym nie znajdziemy tu fajerwerków. Na pewno plusem jest wodoodporność w skali IPX8 oraz przestrzeń na 2000 utworów offline. Z kolei bateria ma wystarczyć na 8 godzin pracy.

Najważniejsze jest jednak wykorzystanie technologii przewodnictwa kosteczkowego. Słuchawki mają pozwolić na zachowanie kontaktu ze światem podczas odsłuchiwania komunikatów czy przysłuchiwania się procesowi przygotowywania potraw. Na boku umieszczono też trzy przyciski do fizycznej nawigacji, a ładowanie odbywa się za pośrednictwem magnetycznych pinów. Jest także mikrofon, niezbędny do wybudzenia asystenta KAI.
Po sparowaniu z aplikacją mobilną StudioChef połączy się z asystentem. Ten ma na bieżąco referować wszystkie procesy niezbędne do przygotowania potrawy. Oprócz tego asystent trzyma pieczę nad minutnikami i odpowiada na pytania dotyczące przepisu. Wszystko bez sięgania po smartfon.

W aplikacji, poza asystentem głosowym, znajdziemy kalkulator kosztów jedzenia, listę zakupów oraz coś, co nazwano “Visual AI Audit”, a najpewniej okaże się funkcją sprawdzającą stan przygotowania posiłku w oparciu o jego zdjęcie. Na ten moment informacji o projekcie nie ma zbyt wielu. Wiemy, że odpowiada za niego Nicolas Reynard – szef kuchni z 26-letnim doświadczeniem, który przez ostatnie 8 lat gotował jako prywatny kucharz.
To słuchawki, jakich wiele, z subskrypcją, która może przesądzić o sukcesie
StudioChef trafi do sprzedaży na Kickstarterze 29 września. Pierwsze 200 egzemplarzy słuchawek z asystentem wyceniono na 129 dolarów (około 481 złotych), a w cenie klienci otrzymają 6-miesięczny dostęp do asystenta KAI. Do wyboru będą trzy wersje kolorystyczne: biała, czarna oraz pomarańczowa. Później StudioChef będzie na siebie zarabiać subskrypcją – 9,99 dolarów miesięcznie lub 79 dolarów rocznie.



Subskrypcja obejmuje wyłącznie dostęp do głosowego asystenta KAI. Przechowywalnia przepisów, minutniki oraz wyliczanie kosztów jedzenia mają pozostać dostępne bez dodatkowych opłat. Wszystko zatem rozbija się o to, czy asystent faktycznie pomoże w procesie przygotowywania dań na tyle, by uzasadnić sobie kolejną subskrypcję. Pierwsi wspierający projekt przekonają się o tym w listopadzie, a do ogólnej sprzedaży słuchawki StudioChef trafią w grudniu.
Czytaj także: Beni spełni marzenia z dzieciństwa. To robot, który nas nagra
Wydaje się, że będzie to rozwiązanie bardzo niszowe. Nawet jeżeli asystent będzie doradzał prawidłowo w przypadku przepisów stworzonych i dodanych do bazy przez nas, będzie to sprzęt odciążający tylko tych najtrwalej gotujących. Wszyscy inni zadowolą się minutnikami w telefonie i opisem przepisu na stronie internetowej. Wydaje się jednocześnie, że firma o tym wie i nie liczy na globalny sukces, a raczej na to, że stworzy rozwiązanie przydatne do tego stopnia, by zainteresowane osoby kupowały subskrypcję.

