W ramach cyklicznego programu Android Drop dostajemy więc paczkę praktycznych rozwiązań, które mają na celu nie tylko ułatwienie naszej codziennej organizacji, ale też poprawę dostępności cyfrowej, a nawet… radzenie sobie z przykrymi dolegliwościami w trakcie podróży.
Gemini przypomni, gdzie leży paszport, a Motion Assist zredukuje chorobę lokomocyjną
Jedną z najbardziej pożytecznych innowacji jest rozbudowa asystenta Gemini o funkcję zapamiętywania lokalizacji przedmiotów osobistych, których zazwyczaj nie wyposażamy w fizyczne lokalizatory Bluetooth. Mowa o rzeczach takich jak paszport, zapasowe klucze do mieszkania czy dokumenty samochodowe. Wystarczy wypowiedzieć komendę głosową i wskazać skrytkę – opcjonalnie dołączając zdjęcie – a asystent zapisze dokładną lokalizację w zakładce pamięci wewnątrz usługi Find Hub. W razie potrzeby wystarczy zapytać Gemini o drogę lub przejrzeć listę zapamiętanych przedmiotów i problem z głowy. Co najlepsze, funkcja ta trafi na urządzenia z systemem Android 16 i nowszym w krajach wspierających Gemini oraz Find Hub.
Jeśli macie chorobę lokomocyjną, to na tę funkcję powinniście bardzo czekać – niestety, trochę to zajmie, bo została zarezerwowana tylko dla smartfonów z Androidem 17. Motion Assist to bardzo sprytne rozwiązanie, które nakłada na ekran subtelną, animowaną nakładkę z kropelkami lub bąbelkami, które przesuwają się w rytm przeciążeń i ruchu pojazdu.
Wygląda to jak coś, co ma bezsensownie zająć nasz wzrok, ale w rzeczywistości taki zabieg ma na celu wyrównanie sygnałów odbieranych przez narząd wzroku z bodźcami rejestrowanymi przez błędnik, co znacząco zmniejsza objawy choroby lokomocyjnej podczas czytania lub przeglądania telefonu na fotelu pasażera. Google da tu możliwość dostosowywania tej nakładki pod kątem kształtu, koloru i przezroczystości, a także ustawić jej automatyczne włączanie, co jest akurat na plus, bo każdy będzie mógł dostosować ją pod siebie. Warto jedynie pamiętać, że nie jest to magiczne rozwiązanie leczące chorobę lokomocyjną, nie u każdego zadziała, ale powinno przynajmniej złagodzić objawy, a to już coś.
Gemini Live ze wsparciem dla osób z problemami ze wzrokiem
Zawsze bardzo doceniam wszystkie funkcje ułatwienia dostępu, które wprowadzane są w oprogramowaniu. Nie dotyczą mnie osobiście, ale uważam, że to kierunek, który nigdy nie powinien być ignorowany. Google w tym Android Dropie skupił się właśnie na społeczności osób niewidomych i niedowidzących, projektując z myślą o nich funkcję Guided vision, udostępnianą w ramach interfejsu Gemini Live. Dzięki niej użytkownik może w czasie rzeczywistym udostępniać obraz ze swojego aparatu, by usłyszeć dokładny opis otoczenia – na przykład odczytany drobnym drukiem skład produktu spożywczego, menu w ciemnej restauracji czy identyfikację przedmiotów domowych.
Jeśli aparat nie jest prawidłowo skierowany na obiekt, system wygeneruje precyzyjne wskazówki głosowe, instruując użytkownika, jak przesunąć lub wycentrować telefon, by uzyskać pożądaną odpowiedź. Funkcję można wywołać bezpośrednio z menu TalkBack, skrótów dostępności lub ustawień aplikacji Gemini. Najważniejsze – działa ona na smartfonach z systemem Android 9 i nowszym, więc będzie dostępna dla dużego grona użytkowników.
Na tym nie koniec
Spore ulepszenia dotknęły również codzienną komunikację tekstową w aplikacji Wiadomości Google. Gigant zintegrował ją z Google Keep, dzięki czemu można teraz udostępniać i na żywo edytować listy zakupów czy notatki z podróży bezpośrednio wewnątrz okna konwersacji. Wystarczy kliknąć ikony plusa w wiadomościach, aby wszyscy uczestnicy czatu mogli dodawać własne punkty i pomysły bez konieczności przełączania się między aplikacjami.
Dla fanów personalizacji pojawiła się też swoboda w definiowaniu wyglądu poszczególnych konwersacji. Koniec z jednym motywem dla wszystkiego. Teraz można ustawiać własne zdjęcia lub tapety jako tła wiadomości z przyjaciółmi, zostawić bardziej profesjonalną wersję dla rozmów z szefem i pełną serduszek dla partnera. Dymki tekstowe automatycznie dostosują się do kolorystyki, co też jest miłym dodatkiem.
Czytaj też: Garmin w końcu wziął się za poprawki. Twój zegarek stanie się lepszy
Jak widać, Google tym razem skupił się raczej na drobniejszych zmianach, jednak to właśnie one najczęściej są najbardziej użyteczne w codziennym korzystaniu ze smartfona. Choć na niektóre trzeba dłużej poczekać, inne powoli są już wdrażane dla użytkowników na całym świecie.
Źródło: Google
