Jedna bila działa jak komputer. Poznaliśmy niezwykłe granice obliczeń

Czy stół bilardowy może być komputerem? Jak najbardziej! Bila porusza się po prostej, odbija od bandy i zmienia kierunek zgodnie z prawami mechaniki. Okazuje się jednak, że odpowiednio zaprojektowany układ takich odbić może wykonywać obliczenia równie uniwersalne jak klasyczny komputer. Naukowcy pokazali, że nawet pojedyncza bila poruszająca się w dwóch wymiarach może teoretycznie symulować uniwersalną maszynę Turinga.
Jedna bila działa jak komputer. Poznaliśmy niezwykłe granice obliczeń

Szerzej o sprawie pisze Eva Miranda z Universitat Politècnica de Catalunya oraz Isaac Ramos z Politechniki Federalnej w Zurychu. Ich praca, opublikowana w Proceedings of the National Academy of Sciences, pokazuje, że dwuwymiarowe układy bilardowe mogą być zupełne z punktu widzenia dokonań Turinga. Innymi słowy, przy odpowiednio skonstruowanej geometrii są w stanie odtworzyć działanie dowolnego algorytmu, który może wykonać uniwersalny komputer. 

Czytaj też: Człowiek ustanowił rekord, a komputer przebił go w kilka dni. Tak matematyka weszła w nową erę

Klucz tkwi nie w samej bili, lecz w kształcie przestrzeni, po której się porusza. W modelu przygotowanym przez badaczy położenie i ruch cząstki mogą reprezentować informacje oraz stan obliczeń. Specjalnie zaprojektowane ściany, korytarze i zakrzywione odcinki powodują, że kolejne odbicia odpowiadają następnym operacjom programu. Geometria stołu pełni więc funkcję programu, a trajektoria bili staje się wykonywanym algorytmem. 

Pomysł ma szczególne znaczenie dlatego, że wcześniejsze modele wykorzystujące bilard do obliczeń często wymagały dodatkowych elementów: wielu oddziałujących ze sobą kul, ruchomych ścian albo przestrzeni trójwymiarowej. Miranda i Ramos pokazali, iż uniwersalne obliczenia można uzyskać w znacznie prostszym układzie: wystarczy jedna cząstka i nieruchome granice w dwóch wymiarach. 

Najbardziej zaskakująca część odkrycia dotyczy jednak nie samych możliwości obliczeniowych, lecz ich ograniczeń. Skoro trajektoria bili może wykonywać dowolne obliczenia, przejmuje również fundamentalne ograniczenia teorii obliczeń. Jednym z nich jest problem stopu, sformułowany przez Alana Turinga. Nie istnieje uniwersalny algorytm, który dla każdego programu potrafiłby niezawodnie określić, czy program kiedyś się zatrzyma, czy będzie działał bez końca. 

W przypadku bilarda przekłada się to na pytania dotyczące przyszłości trajektorii. Dla niektórych specjalnie skonstruowanych układów nie da się stworzyć jednej metody algorytmicznej, która zawsze rozstrzygnie, co stanie się z bilą w nieskończenie odległej przyszłości. Jej ruch mogą więc określać prawa fizyki, a jednocześnie pewnych jego własności nie da się w sposób uniwersalny przewidzieć za pomocą algorytmu. 

Czytaj też: Fizycy ujarzmili biały grafen. To kompletna odwrotność słynnego materiału

Nie oznacza to oczywiście, że zwykły stół bilardowy może zastąpić laptopa. Konstrukcja, o której mówimy, jest matematycznym modelem wymagającym niezwykle precyzyjnego zakodowania informacji w geometrii oraz warunkach początkowych. Fizyczne odtworzenie takiego systemu z nieskończoną dokładnością nie jest możliwe. W praktyce bilard staje się prostym modelem pozwalającym badać związek między fizyką, matematyką i teorią informacji. Wynik wskazuje również na pytania dotyczące bardziej złożonych układów fizycznych. Jak widać, w odpowiednich okolicznościach kula bilardowa może wykonywać operacje i ujawniać fundamentalną granicę tego, co da się przewidzieć za pomocą algorytmów.

Źródło: Proceedings of the National Academy of Sciences

Napisane przez

Aleksander Kowal

Redaktor
Z wykształcenia romanista (język francuski oraz hiszpański) ze specjalizacją z traduktologii. Dziennikarską przygodę rozpocząłem około piętnastu lat temu, początkowo w związku z recenzjami gier komputerowych i filmów. Obecnie publikuję zdecydowanie częściej na tematy związane z nauką oraz technologią. W wolnym czasie uwielbiam podróżować, śledzić kinowe i książkowe nowości, a także uprawiać oraz oglądać sport.