Chmura G+0.633-0.0604 znajduje się w pobliżu Sagittarius B2, jednego z najbardziej interesujących obszarów naszej galaktyki. Od słynnej chmury G+0.693-0.027 dzielą ją około 32 lata świetlne. Ta druga od dawna stanowi w oczach naukowców wyjątkowe laboratorium kosmicznej chemii. Zawiera około 40 procent wszystkich cząsteczek, jakie kiedykolwiek wykryto w przestrzeni międzygwiazdowej.
Teraz okazuje się, że podobnie bogate środowisko znajduje się niemal tuż obok. Naukowcy przeprowadzili szczegółowe obserwacje nowej chmury za pomocą radioteleskopu IRAM znajdującego się na szczycie Pico Veleta w Hiszpanii. Analiza sygnałów radiowych pozwoliła zidentyfikować ponad 120 różnych gatunków molekularnych. Co istotne, wykryte związki zawierają wszystkie sześć pierwiastków uznawanych za kluczowe dla chemii życia: węgiel, wodór, tlen, azot, fosfor i siarkę.
Wśród znalezionych substancji są również cząsteczki szczególnie interesujące z punktu widzenia astrobiologii. Jedną z nich jest etanoloamina, związek będący elementem budulcowym błon komórkowych. Jej obecność w przestrzeni kosmicznej udało się wcześniej potwierdzić tylko raz. Astronomowie wykryli także sp-glicolamid, a więc strukturalnego krewnego glicyny, czyli najprostszego aminokwasu wykorzystywanego przez organizmy do budowy białek. To również dopiero drugie potwierdzone wykrycie tego związku poza Ziemią.
Kolejnym interesującym odkryciem jest cyjanometanimina. Uczeni znaleźli wszystkie trzy jej warianty. Związki tego typu są uznawane za potencjalne składniki prowadzące do powstawania adeniny, jednej z zasad azotowych obecnych w DNA i RNA. Nie oznacza to oczywiście, że w chmurze znajdują się organizmy żywe. Odkrycie pokazuje jednak, że część chemicznych składników potrzebnych do powstania życia może tworzyć się w przestrzeni kosmicznej jeszcze zanim powstaną planety.
Szczególnie interesujące jest podobieństwo G+0.633 do wcześniej zbadanego G+0.693. Przez lata astronomowie zastanawiali się, czy wyjątkowe bogactwo chemiczne tej drugiej chmury jest czymś niezwykle rzadkim. Nowe obserwacje sugerują, że podobne warunki mogą występować również w innych miejscach centrum galaktyki. Obie chmury charakteryzują się między innymi podwyższoną temperaturą oraz śladami oddziaływania fal uderzeniowych. Mogą one powstawać w wyniku zderzeń obłoków gazu i prowadzić do uwalniania cząsteczek uwięzionych wcześniej w lodowych powłokach ziaren pyłu. W efekcie związki chemiczne trafiają do gazu, gdzie ludzkość może je wykryć za pośrednictwem teleskopów.
Czytaj też: Niewidzialne imperium. Odkryto 170 milionów ukrytych czarnych dziur w Drodze Mlecznej!
Nowa chmura ma przy tym jedną istotną przewagę obserwacyjną. Linie widmowe emitowane przez znajdujące się w niej cząsteczki są około dwa razy węższe niż w przypadku G+0.693. Dzięki temu poszczególne sygnały łatwiej od siebie oddzielić, co pozwala dokładniej ustalić skład chemiczny obiektu. Sami zainteresowani określają G+0.633 mianem istnej kopalni złota dla astrochemii. Dokonane w niej odkrycie może pomóc lepiej zrozumieć, w jaki sposób złożone związki organiczne powstają w przestrzeni międzygwiazdowej i jak mogły później trafić do młodych układów planetarnych.
Źródło: arXiv
