Chińczycy mają ponad 100 milionów reakcji syntezy na sekundę. Energia powstaje tam inaczej niż u konkurencji

Chińska firma ENN Group ma się czym chwalić, po tym, jak jej pracownicy dokonali przełomu w badaniach nad syntezą jądrową. W tamtejszym EXL-50U udało się uzyskać reakcje syntezy wodoru z borem-11 z częstotliwością przekraczającą 100 milionów reakcji na sekundę. To pierwszy przypadek, gdy komercyjna firma zajmująca się fuzją jądrową przeprowadziła tego rodzaju eksperyment na własnym urządzeniu.
Chińczycy mają ponad 100 milionów reakcji syntezy na sekundę. Energia powstaje tam inaczej niż u konkurencji

Eksperyment odbywał się w mieście Langfang, a jego autorzy wykorzystali EXL-50U, czyli kompaktowy tokamak o konfiguracji sferycznego torusa. Urządzenie służy do kontrolowania niezwykle gorącej plazmy za pomocą pól magnetycznych. Tym razem naukowcy zastosowali paliwo inne niż wykorzystywane w większości obecnych projektów związanych z kontrolowaną syntezą jądrową.

Czytaj też: Chińczycy umieścili coś na dnie morza i wygenerowali energię. Tradycyjne metody odchodzą do lamusa

Najpopularniejszym obecnie wariantem jest bowiem reakcja deuteru z trytem, czyli dwoma izotopami wodoru. W jej wyniku powstaje hel, neutron oraz duża ilość energii. Takie rozwiązanie stanowi normę w wielu projektach badawczych, w tym w międzynarodowym reaktorze ITER we Francji. Synteza protonowo-borowa, znana również jako p-B11, działa inaczej. Proton wodoru łączy się z jądrem boru-11, a produktami reakcji są przede wszystkim naładowane cząstki alfa, czyli jądra helu.

To właśnie ta cecha sprawia, iż synteza wodoru z borem od lat przyciąga uwagę naukowców. W przeciwieństwie do reakcji deuteru z trytem nie generuje ona wysokoenergetycznych neutronów jako głównego produktu. Ma to potencjalne znaczenie dla przyszłych urządzeń, ponieważ neutrony mogą uszkadzać materiały konstrukcyjne reaktora i prowadzić do ich aktywacji. Wodór i bor są również stosunkowo łatwo dostępne.

Problem polega jednak na tym, iż synteza protonowo-borowa jest znacznie trudniejsza do przeprowadzenia. Wymaga osiągnięcia bardzo wysokich energii cząstek oraz skutecznego utrzymania plazmy. Chiński zespół postawił więc na połączenie wstrzykiwania wysokoenergetycznej wiązki neutralnej oraz fal o częstotliwości radiowej. Pozwoliło to zwiększyć liczbę szybkich protonów w plazmie i skierować je w zakres energii sprzyjający reakcjom z jądrami boru.

Według informacji przedstawionych przez ENN Group reakcje zachodziły z częstotliwością przekraczającą 100 milionów na sekundę. Badacze zwracają również uwagę na powtarzalne pomiary cząstek alfa powstających w procesie. Taki sukces nie oznacza jednak, że Chiny stworzyły już elektrownię wykorzystującą syntezę wodoru z borem. Do komercyjnego wykorzystania tej technologii wciąż pozostaje bardzo długa droga. Naukowcy muszą między innymi uzyskać znacznie bardziej ekstremalne warunki w plazmie i zwiększyć wydajność całego procesu. Zespół pracujący nad EXL-50U chce w przyszłości osiągnąć temperaturę plazmy rzędu 100 milionów stopni Celsjusza.

Czytaj też: Komputery kwantowe rozwikłały jeden z największych problemów energetyki. Do fuzji jądrowej prowadzi teraz nowa ścieżka

Jednocześnie ENN Group rozwija kolejne urządzenia. Firma rozpoczęła już prace nad platformą Helong-2, która ma być jej trzecią generacją urządzeń do badań nad syntezą jądrową. Chiński eksperyment pokazuje przede wszystkim, że nawet w tej futurystycznej dziedzinie można obrać więcej niż jedną drogę.

Źródło: South China Morning Post

Napisane przez

Aleksander Kowal

Redaktor
Z wykształcenia romanista (język francuski oraz hiszpański) ze specjalizacją z traduktologii. Dziennikarską przygodę rozpocząłem około piętnastu lat temu, początkowo w związku z recenzjami gier komputerowych i filmów. Obecnie publikuję zdecydowanie częściej na tematy związane z nauką oraz technologią. W wolnym czasie uwielbiam podróżować, śledzić kinowe i książkowe nowości, a także uprawiać oraz oglądać sport.