Rynek flagowych smartfonów od dłuższego czasu cierpi na pewną powtarzalność, ale czasem ktoś wyłamuje się z utartych schematów. Zrobiło to chociażby Xiaomi, wprowadzając w zeszłym roku na rynek Xiaomi 17 Pro oraz Xiaomi 17 Pro Max wyposażone w dodatkowy ekran umieszczony na wyspie aparatów. Trudno było wtedy powiedzieć, czy to jednorazowy eksperyment czy może nowy kierunek. Teraz już to wiemy, bo do sieci trafiły materiały promocyjne przedstawiające Xiaomi 18 Pro.
Nowe flagowce chińskiego giganta zadebiutują już niedługo, więc to najwyższy czas na pojawianie się solidniejszych przecieków i oficjalnych wieści. Te, które teraz dostaliśmy, przedstawiają przede wszystkim nowy, pomocniczy ekran, który w tym roku zyska więcej możliwości.
Ekran na pleckach urosną do 4 cali i zyska wsparcie sztucznej inteligencji
Choć Xiaomi 17 Pro oficjalnie do nas nie trafił, to docierały do nas opinie na jego temat. Głównym zarzutem wobec ubiegłorocznych modeli była ograniczona przestrzeń robocza tylnego panelu, jednak nowa generacja ma to naprawić. Według doniesień, przekątna tylnego wyświetlacza wbudowanego w module aparatów wzrosła ze skromnych 2,1” do aż 4”. Zauważalnie podniesiono również maksymalną jasność panelu, co zapewni idealną czytelność nawet w pełnym słońcu. Pojawiły się także plotki o zintegrowaniu specjalnej powłoki prywatyzującej, wygaszającej wgląd osobom stojącym obok na wzór rozwiązań znanych z rynkowych konkurentów.
Prawdziwym przełomem ma być jednak to, co dzieje się na samym ekranie. Na opublikowanym zwiastunie widnieje wymowny napis sugerujący generowanie treści. Nie jest to przypadek, bo ekran z tyłu ma zyskać wsparcie dla generowanych przez AI mikroaplikacji.




Z poziomu interfejsu będzie można błyskawicznie tworzyć dedykowane mini-programy dopasowane do własnych nawyków – od podręcznego przypominacza o wstawaniu od biurka, przez timer do konkretnych rzeczy, aż po dedykowane karty do szybkiej nauki słówek w obcym języku. Dodatkowo niektórzy niezależni deweloperzy już przygotowują własne aplikacje zaprojektowane specjalnie z myślą o małym wyświetlaczu. Takie podejście na pewno sprawi, że już nikt nie będzie narzekał na brak funkcjonalności, choć musimy poczekać i sprawdzić, jak to będzie działało w praktyce.
Potężny Snapdragon 8 Elite Gen 6 Pro na pokładzie
Dodatkowy ekran to nie jedyny powód, dla którego seria 18 Pro przyciąga uwagę. Smartfon przemknął już przez popularną bazę benchmarkową Geekbench 7 pod nazwą kodową Xiaomi M154FF, ujawniając imponującą specyfikację techniczną, któa jednak nikogo nie zdziwi. Przede wszystkim gigant znów sięgnie po najnowszego Snapdragona i pewnie będzie pierwszym lub przynajmniej jednym z pierwszych producentów, którzy to zrobią.

Z wpisu wynika, że sercem urządzenia jest niezaprezentowany jeszcze oficjalnie układ Qualcomm SM8975, czyli flagowy Snapdragon 8 Elite Gen 6 Pro. Procesor wykonano w ultrawydajnej litografii 2 nm, a dwa najbardziej zaawansowane rdzenie cechują się zegarem skręconym do rekordowej wartości 5,01 GHz. Testowany egzemplarz wykazał obecność 16 GB pamięci RAM (raportowane jako 14,71 GB) oraz najnowszego systemu Android 17 z nakładką HyperOS 4. Przedprodukcyjny egzemplarz wykręcił w teście pojedynczego rdzenia 3619 punktów, natomiast w teście wielordzeniowym osiągnął wynik 11842 punktów. Trzeba pamiętać, że są to wczesne testy inżynieryjne, a finalne, sklepowe oprogramowanie może zaoferować jeszcze wyższą kulturę pracy i wydajność.
Czytaj też: Nowy iOS 27 już trafił na iPhone’y. I od razu coś psuje
Oficjalna premiera smartfonów z serii Xiaomi 18 Pro ma nastąpić w Chinach jeszcze przed końcem września, choć na konkretną datę trzeba jeszcze poczekać. Jednak biorąc pod uwagę fakt, że Xiaomi już ruszyło z promocją, debiut raczej jest bliski.
Źródło: Xiaomi
