Test Fractal Design Define One Dark TG Light Tint. Nowy model w znanej serii obudów

Define to znana seria obudów od Fractal Design. Jednak od dłuższego czasu nie miała ona nowego modelu. To właśnie się zmienia i zapraszam do przeczytania testu Fractal Design Define One Dark TG Light Tint.
Test Fractal Design Define One Dark TG Light Tint. Nowy model w znanej serii obudów

Co otrzymujemy wraz z Fractal Design Define One Dark TG Light Tint?

Dodatki są standardowe dla Fractala, czyli mamy instrukcję, opaski zaciskowe, śrubki i przedłużacz 4-pin. Ta ostatnia rzecz jest niezbędna, bo kabel z przednich wentylatorów jest krótki i nie sięgnie do płyty głównej. Poza tym instrukcja, jak zawsze, świetnie wyjaśnia wszystkie aspekty montażu.

Wygląd zewnętrzny Fractal Design Define One Dark TG Light Tint

Fractal Design Define One Dark TG Light Tint ma wymiary 482 x 235 x 500 mm i waży 11,1 kg. Nie jest to więc bardzo duża obudowa, ale waga jest całkiem spora jak na taką konstrukcję. Zmieścicie w niej płyty głównej E-ATX (do 277 mm), ATX, micro ATX, mini ITX oraz ATX i micro ATX z odwróconymi złączami. W sprzedaży oprócz testowanej wersji będzie też wersja z blachą zamiast bocznego okna oraz modele Define One Light.

Przedni panel jest cały zabudowany i ma jedynie białą diodę. Otwory wentylacyjne mamy tylko po bokach i są tutaj dodatkowe filtry przeciwkurzowe. Panel jest też wyłożony wyciszającym materiałem (mata bitumiczna). Zobaczymy w testach, jak takie rozwiązanie wpłynie na temperatury. Za przednim panelem mamy miejsce na trzy wentylatory 120/140 mm. Jeszcze jedna ważna rzecz – żeby zdjąć przedni panel najpierw trzeba zdemontować górny.

Fabrycznie mamy zamontowane trzy sztuki Momentum 14 PWM. Ich maksymalna prędkość wynosi 1800 RPM, przepływ powietrza 74,39 CFM, ciśnienie 2,45 mmH2O, a głośność 28 dBA. Śmigła działają półapsywnie i jeśli sygnał PWM jest poniżej 10% to się wyłączają. Zastosowane konstrukcje są czarne i mają złącza 4-pin PWM męskie i żeńskie, co pozwala na ich spięcie razem. Łożysko to FDB.

Górny panel mocowany jest beznarzędziowo i łatwo jest go zdjąć. Zatrzaski trzymają nawet mocno – oczywiście, jeśli przypadkowo za niego złapiecie to i tak puszczą, ale wydaje mi się, że trzymają lepiej niż we wcześniejszych modelach obudów tej firmy. Górna siatka mesh na panelu jest od razu filtrem – nie ma dodatkowego. Po zdjęciu panelu widać miejsce na dwa wentylatory 120/140 mm. Blisko przodu jest panel ze złączami. Do dyspozycji mamy 1x USB-C (20 Gbps), 2x USB, 1x audio. Ponieważ to ostatnie jest jedno, to uważam, że do obudowy powinna być dołączona przejściówka. Poza tym mamy przycisk startu, ale nie ma restartu.

Lewy bok to szkło hartowane, mocowane beznarzędziowo. Tutaj na spodzie mamy możliwość wyciągnięcia filtra przeciwkurzowego. Wystarczy go wcisnąć i wyskoczy rączka. Takie rozwiązanie jest bardzo fajne. Prawy bok to blacha z wyłożeniem tłumiącym dźwięki. Ona również mocowana jest beznarzędziowo. Na środku obu boków znajdują się miejsca na śrubki – to dodatkowe zabezpieczenie może przydać się np. podczas transportu. Aby zobaczyć te miejsca, trzeba również zdemontować górny panel.

Fractal Design Define One Dark TG Light Tint stoi na nóżkach ze specjalnym wyłożeniem. Pod miejscem montażu zasilacza jest filtr przeciwkurzowy wyjmowany z boku. Reszta spodu jest zabudowana, widać też miejsca na dyski 2,5 cala (które oczywiście są od drugiej strony).

Tył jest dosyć standardowy i podobny do innych obudów firmy. Na górze mamy miejsce na 120 mm wentylator, który jednak nie został dołączony. Niżej jest 7 zaślepek PCI mocowanych na szybkośrubki. Na samym dole mamy miejsce na zasilacz, który wkładamy od tyłu.

Czytaj też: Krótki test zasilacza Fractal Design Ion 3 Gold 1000W

Wygląd wewnętrzny Fractal Design Define One Dark TG Light Tint

Zacznijmy od zarządzania okablowaniem. Jest on generalnie dobry i ciężko mieć do czegoś uwagi. Z każdej strony płyty głównej mamy otwory. Ten po prawej jest z gumową przelotką. Pod płytą otwór jest dosyć wąski i w nim nie zmieścimy kabla PCIe, ale na końcu ma większe wycięcie, którym bez problemów można go przeciągnąć. Aż szkoda, że inne obudowy, w których na to narzekałem, nie mają też takiego rozwiązania. Nad płytą bez problemów przeciągniecie kable EPS.

Z tyłu jest 37 mm wolnej przestrzeni, co pozwala na bezproblemowe domknięcie boku. Po lewej stronie jest miejsce na kable z plastikowymi blokadami. Ich położenie też można zmienić i przenieść je w inne miejsce. W tej obudowie są one blisko otworu z gumową przelotką i bez problemów złapią np. kabel ATX. Poza tym w obudowie są preinstalowane opaski na rzepy, możemy też wykorzystać opaski zaciskowe. Moim zdaniem w Fractal Design Define One Dark TG Light Tint bez problemów ładnie ułożycie kable.

Piwnica ma otwory wentylacyjne nad zasilaczem. Blisko przodu znajdziemy Air Guard, czyli rozwiązanie ostatnio obecne w wielu obudowach firmy. Jest to specjalny tunel, który kieruje powietrze z dolnego wentylatora bezpośrednio pod kartę graficzną, co poprawia jej chłodzenie. W piwnicy mamy też miejsce na 180 mm zasilacz.

Fractal Design Define One Dark TG Light Tint mieści karty graficzne o długości 368 mm lub 338 mm przy przedniej 30 mm chłodnicy. Co ważne mamy dla niej wbudowany holder, który pomoże w utrzymaniu w poziomie. Chłodzenie procesora może mieć wysokość 171 mm. Jeśli chodzi o miejsce na dyski, to w piwnicy są dwa dedykowane miejsca na dyski 2,5 cala. Z tyłu mamy też dwie szyny, z których każda mieści jeden dysk 3,5 cala lub dwa 2,5 cala.

Na górze obudowy mamy miejsce na chłodnicę do 280 mm, z przodu do 360 mm, a z tyłu 120 mm. Szkoda, że na górze nie ma miejsca na 360 mm, ale może z czasem firma pokaże wersję XL – tak, jak miało to miejsce w innych seriach producenta. Przed zakupem AiO warto też potwierdzić z instrukcją, czy na pewno się ono zmieści.

Mamy tutaj dokładnie wszystko rozpisane i jeśli AiO spełnia wymagania, to bez problemów powinno w danym miejscu się zmieścić.

Montaż podzespołów w Fractal Design Define One Dark TG Light Tint

Składanie komputera jest po prostu przyjemne. System zarządzania okablowaniem pozwala na bezproblemowe ładne ułożenie kabli. Dzięki wycięciu na końcu otworu na spodzie bez problemów przeciągniecie tędy kabel PCIe. Z tyłu też ładnie zepniecie kable. Moim zdaniem pod tym względem wszystko jest ok.

Wygląd obudowy określiłbym jako prosty. Jest ona czarna, bez podświetlenia i z zabudowanym przodem. Na przednim panelu jest jedynie biała dioda, a poza tym nic więcej nie świecie. Wygląda to ok, choć moim zdaniem obudowa nie porywa pod tym względem.

Zebrane najważniejsze parametry Fractal Design Define One Dark TG Light Tint

  • Wymiary: 482 x 235 x 500 mm
  • Waga: 11,1 kg
  • Obsługiwane płyty: E-ATX (do 277 mm), ATX, micro ATX, mini ITX
  • Zatoki zewnętrzne 5,25 cala: 0
  • Zatoki wewnętrzne 2,5 i 3,5 cala: 2x 2,5×2/3,5 cala, 2x 2,5 cala
  • Maksymalna długość karty graficznej: 368 mm (338 mm z przednią 30 mm chłodnicą)
  • Maksymalna wysokość chłodzenia procesora: 171 mm
  • Maksymalna długość zasilacza: 180 mm
  • Maksymalna liczba wentylatorów: 6x 120 mm lub 5x 140 mm
  • Dołączone wentylatory: 3x Momentum 14 PWM
  • Miejsca na chłodnicę: góa; do 280 mm, przód: do 360 mm, tył: 120mm
  • Złącza na przednim panelu: 1x USB-C, 2x USB, 1x audio
  • Gwarancja: 2 lata

Jak przeprowadziłem testy?

  1. Wentylatory na karcie graficznej ustawiłem na 50% maksymalnych obrotów.
  2. Wentylator na chłodzeniu procesora ustawiłem na 100% maksymalnych obrotów.
  3. Wentylatory w obudowie również działały na 100% maksymalnych obrotów.
  4. Dysk zamontowałem przy wykorzystaniu dołączonego do płyty radiatora.
  5. Głośność zmierzyłem z odległości 20 cm od środka lewego boku – był on oczywiście zamknięty.
  6. Testy obciążeniowe przeprowadziłem przy wykorzystaniu programów Cinebench R23 + FurMark + CrystalDiskMark. Temperatura otoczenia wynosiła 22°C.
  7. Pokazane na wykresach temperatury to maksymalne wartości uzyskane podczas testów. 
Platforma testowa
Procesor
Intel Core i5-12600K
Chłodzenie
Scythe Mugen 5
Pasta
Noctua NT-H1
Płyta główna
ASRock Z690 Phantom Gaming-ITX/TB4
Karta graficzna
KFA2 GeForce RTX 3060 EX (1-Click OC)
Pamięć RAM
Kingston Fury 2x 16 GB 5200 MHz CL40
M.2
LiteOn MU X1 256 GB
Zasilacz
Fractal Design Ion+ 2 Platinum 860W
Monitor
AOC G2868PQU

Testy Fractal Design Define One Dark TG Light Tint

Identyczną konfigurację wentylatorów na przodzie ma Fractal Design Summit, Meshify 3 czy Epoch XL. Wszystkie te modele mają front mesh, więc warto zobaczyć jaką zmianę robi front zabudowany. Fractal Design Define One Dark TG Light Tint wypada od nich słabiej o ok. 2°C w każdym z testów. Jest więc słabiej względem frontu mesh, ale nadal są to dobre wyniki na tle innych testowanych obudów.

CIekawiej sprawa wygląda pod względem głośności – wyniki są wyższe niż u wspomnianych modeli. Więc mamy głośniej i cieplej? Niekoniecznie. Pomiary wykonuje na środku lewego boku. Ta obudowa ma otwory wentylacyjne po bokach, które zwiększają głośność z tej strony. Potwierdziłem to zdejmując przedni panel i wtedy wyniki spadły do ok. 45 dBA, więc do takich, jak u wspomnianych modeli. Obudowa ma wyciszenie z przodu i z prawego boku i tam widać różnice. Od frontu bez przedniego panelu mamy ok. 50 dBA, a z panelem ok. 46 dBA. Z prawej strony bez panelu ok. 47 dBA, a z panelem ok. 46 dBA. Więc wyciszenie działa od tych stron. Szkoda tylko, że takie rozwiązanie zwiększa jednak głośność od lewej strony.

Czytaj też: Test obudowy Fractal Design Epoch XL Black TG RGB Light Tint. Większe znaczy lepsze?

Test Fractal Design Define One Dark TG Light Tint – podsumowanie

Fractal Design Define One Dark TG Light Tint wyceniony został na 154,99 dolarów, co daje ok. 579 zł, a po doliczeniu VATu ok. 713 zł. Jest to ciekawa obudowa, która jednak nie jest przeznaczona dla każdego.

Skrzynka jest dobrze wykonana i tutaj nie mam większych uwag. Przedni panel można łatwo zdjąć, tak samo górny. Dolny filtr wyjmowany jest od boku, co powinno ułatwić jego czyszczenie. W środku mamy miejsce na kartę graficzną do 368 mm i chłodzenie CPU do 171 mm. Jest też miejsce na AiO, choć szkoda, że na górze nie ma możliwości montażu chłodnic 360 mm – jest ona tylko na przodzie. Plus należy się też za holder czy dobry system zarządzania okablowaniem. Wygląd jest moim zdaniem prosty – to najlepsze jego określenie.

Przedni i prawy panel mają wyłożenie wyciszające. Przez takie rozwiązanie przedni panel jest też cały zabudowany a otwory wentylacyjne znajdują się po bokach. Wpływa to na temperatury i wg testów są one wyższe o ok. 2°C na wszystkich sprawdzanych częściach względem obudów z tymi samymi wentylatorami, ale z panelem przednim mesh. Wyniki nadal są dobre i nie ma co się obawiać, że podzespoły zaczną się przegrzewać. Co ciekawe przedni panel zwiększa głośność z lewej strony i jest ona większa niż w przypadku obudów z tymi samymi wentylatorami – potwierdziło to zdjęcie panelu, gdzie głośność z tej strony spadła. Natomiast widać zysk z paneli wyciszających od prawej strony i od frontu. W szczególności w tym drugim przypadku spadek wynosił ok. 4 dBA, co jest znaczącą wartością.

Zakup Fractal Design Define One Dark TG Light Tint ma sens, jeśli szukacie obudowy, która właśnie wyciszy Wam odgłosy dochodzące od frontu lub prawego boku. A jeśli zależy Wam bardziej na przepływie powietrza i temperaturach niż na wyciszeniu, to warto zwrócić uwagę na inne obudowy Fractal, które mają z przodu siatkę mesh.

Michał AndruszkiewiczM
Napisane przez

Michał Andruszkiewicz

Szef działu TestySprzętem komputerowym interesuję się od dziecka, a ponad 15 lat piszę testy. Uwielbiam także dobrą książkę, grę czy serial, w szczególności jeśli jest to związane z fantastyką lub wymaga mocnego rozkminiania fabuły.