Urządzenie ma stanowić powiew świeżości w segmencie określanym jako wyższa półka średnia, stawiając na nowoczesne podzespoły, bardzo czysty system bez zbędnych śmieciowych aplikacji oraz wzornictwo, które od razu przyciąga wzrok. Czy to się uda? Zobaczymy, ale na pewno miło zobaczyć u nas coś nowego.
Co oferuje Lava Agni 4N 5G?
Producent postawił tutaj na wydajny, wykonany w 4-nanometrowym procesie technologicznym procesor MediaTek Dimensity 8350, taktowany zegarem do 3,35 GHz. Aby zapobiec spadkom płynności pod dużym obciążeniem podczas grania czy obróbki wideo, producent wyposażył wnętrze w potężną komorę parową o powierzchni aż 4300 mm².
Czytaj też: Dwa ekrany, zero kompromisów. Hisense A10 Ultra to smartfon, jakiego nie było
Zestaw dopełnia 8 GB szybkiej pamięci RAM typu LPDDR5X oraz 256 GB pamięci wewnętrznej w najnowocześniejszym standardzie UFS 4.0. Taka konfiguracja pozwala na bardzo płynne działanie aplikacji i pracę przy wielu zadaniach jednocześnie. Nie jest to moc flagowca, ale przy codziennym użytkowaniu raczej nikt nie będzie narzekał na wydajność.


Ekran Lava Agni 4N 5G to bez wątpienia jedna z największych zalet całego urządzenia. Do dyspozycji użytkownika oddano 6,67-calowy panel AMOLED o wysokiej rozdzielczości 2712 × 1220 pikseli, co przekłada się na rewelacyjne zagęszczenie 446 punktów na cal. Wyświetlacz oferuje adaptacyjne odświeżanie 120 Hz, pełne pokrycie palety barw NTSC oraz niesamowitą jasność szczytową sięgającą 2400 nitów. Oznacza to, że czytelność w pełnym, lipcowym słońcu pozostanie bez zarzutu. Cały front chroni sprawdzone szkło Corning Gorilla Glass 5. generacji.
A co w kwestii aparatów?
Tu też jest całkiem nieźle. Na przodzie umieszczono 50-megapikselowy aparat do selfie potrafiący nagrywać wideo w jakości 4K przy 60 klatkach na sekundę. Na tyle, na wyspie w kształcie poziomej pigułki, znajdziemy z kolei:
- Aparat główny – 50 Mpix z dużą matrycą 1/1,55″, optyczną stabilizacją obrazu (OIS) oraz obsługą wideo 4K/60fps.
- Ultraszeroki kąt – 8 Mpix o szerokim kącie widzenia 112°.

Projektanci postanowili dorzucić do tego niezwykle praktyczny akcent ergonomiczny – aluminiową ramkę obudowy wzbogacono o fizyczny przycisk Action Button. Użytkownik może samodzielnie przypisać do niego jedną z wielu funkcji, na przykład natychmiastowe włączenie latarki, wykonanie zrzutu ekranu, błyskawiczne rozpoczęcie nagrywania dyktafonu czy wyciszenie dzwonków.
Czytaj też: Samsung w końcu przypomniał sobie o swoim podstawowym flagowcu. Galaxy S27 stanie się lepszy

Smartfon zasilany jest akumulatorem o pojemności 5000 mAh z szybkim ładowaniem przewodowym o mocy 66 W, pozwalającym na uzupełnienie energii od 0 do 50% w zaledwie 19 minut. Co ciekawe, fabryczny system Android 16 pozbawiony jest irytujących preinstalowanych, niepotrzebnych gier i aplikacji. Użytkownicy otrzymują do dyspozycji czysty interfejs wzbogacony o inteligentne funkcje pakietu Vayu AI. Producent gwarantuje przy tym dwie duże aktualizacje systemu oraz trzy lata wsparcia poprawkami bezpieczeństwa. Mało. Niestety, dla mnie to dośc duża wada, ale jak widać – nie można mieć wszystkiego.
Na razie tylko w Wielkiej Brytanii, ale kto wie…
W pierwszej kolejności Lava Agni 4N 5G trafi na rynek brytyjski, gdzie zadebiutuje na platformie Amazon już 4 września 2026 roku. Kwotę zakupu ustalono na poziomie 499 funtów (co przelicza się na około 2525 złotych) za jedyny dostępny wariant 8/256 GB. Czy w dalszej kolejności przyjdzie czas też na Polskę? Na razie tego nie wiemy. Szansa jest, choć obecnie nie ma na ten temat żadnych wzmianek.
Źródło: Amazon
