Wyjątkowy model Hisense A10 Ultra to w zasadzie smartfon z ekranem E-Ink, do którego po prostu dołączamy kolorowy wyświetlacz LCD. Brzmi dziwnie, ale to naprawdę ma sens.
Spokój cyfrowego papieru do codziennego czytania i kolory tylko wtedy, gdy ich potrzebujemy
Główny wyświetlacz to 6,13-calowy panel E Ink Carta 1300 o zagęszczeniu pikseli na poziomie 300 PPI. Wyświetlacz ten serwuje tekst z idealną, aksamitną ostrością, nieodbiegającą jakością od tradycyjnego, fizycznego druku w książkach. Aby zapewnić najwyższy komfort bez względu na porę dnia, do dyspozycji oddano 36-stopniowe podświetlenie przednie z płynną regulacją temperatury barwowej – od chłodnej bieli w samo południe po głęboki, ciepły bursztyn tuż przed snem. Dzięki zastosowaniu dedykowanego układu sterującego T2000, przewijanie tekstu na czarno-białym ekranie jest zaskakująco płynne i pozbawione uciążliwego smużenia.



Producent zdaje sobie jednak sprawę, że choć ekran E-Ink idealnie sprawdza się do czytania, to do niektórych zastosowań będzie niestety niewystarczający. Dlatego tu wchodzi prawdziwa magia i inżynieryjna elastyczność w postaci drugiego, dołączanego panelu. Do plecków telefonu mocowany jest magnetyczny moduł z kolorowym ekranem dotykowym o przekątnej 4,96 cala, który łączy się z bazą za pomocą zintegrowanych pinów pogo.
W ten sposób możemy bez problemu czytać książkę, a potem odwrócić urządzenie, by przejrzeć zdjęcia z wakacji, które wysłała nam przyjaciółka albo zobaczyć wskazówki dojazdu na mapie. Zamiast męczyć się z nawigacją w odcieniach szarości i opóźnieniami w odświeżaniu obrazu, po prostu widzimy wszystko na dodatkowym module. A kiedy chcemy trochę cyfrowego spokoju – odpinamy go i odkładamy na półkę.

To zupełnie inne podejście niż w tradycyjnych smartfonach z dwoma ekranami, gdzie drugi panel jest wmontowany na stałe, dodając urządzeniu niepotrzebnej grubości i stale zużywając energię. Hisense traktuje dodatkowy wyświetlacz niczym nakładany obiektyw w aparacie fotograficznym – akcesorium obecne tylko wtedy, gdy jest potrzebne.
Zaskakująco mocne wnętrze
Projektanci pomyśleli również o wysoce praktycznym sterowaniu całym ekosystemem. Na bocznej krawędzi obudowy znalazł się fizyczny przycisk Ink Smart Button. Pozwala on na natychmiastowe przełączanie trybów pracy, wywoływanie asystenta głosowego czy wymuszenie pełnego odświeżenia czarno-białego panelu bez konieczności przekopywania się przez głębokie menu systemowe.

Pod maską A10 Ultra też nie znajdziemy tanich kompromisów. Urządzenie napędzane jest wydajnym procesorem Qualcomm QCM6690, wspieranym przez nawet 12 GB pamięci RAM oraz pojemny akumulator 4000 mAh. Taki zestaw gwarantuje, że telefon działa niezwykle responsywnie i bez trudu radzi sobie z obsługą wymagających aplikacji mobilnych.
Czytaj też: Nie chcesz kupować najnowszego smartfona? Xiaomi mówi: nie musisz, poprawimy Twój stary telefon

Jestem co prawda zwolenniczką fizycznych książek, to na telefonie też czytam bardzo dużo. Mangi, komiksy, e-booki, których nie ma w polskim wydaniu – zawsze się coś znajdzie. Hisense daje tu idealny sposób na konsumpcję cyfrowych treści bez bólu głowy i rezygnacji z podstawowych funkcji telefonu. Mogłabym czytam mangę, a potem płynnie przejść na manhwę w pełnym kolorze. W dodatku taki telefon zdecydowanie sprzyja ograniczaniu bezmyślnego scrollowania w social mediach.
Źródło: Hisense
