Drastyczny wzrost cen nie wynika przy tym z chciwości producentów, ale z wyjątkowo trudnej sytuacji na rynku półprzewodników. Rosnące koszty produkcji nowoczesnych pamięci RAM oraz szybkiej pamięci masowej sprawiają, że przeniesienie cen flagowców na rozsądny poziom graniczy z cudem. Wymiana telefonu co rok czy dwa lata staje się dla wielu osób trudnym do uzasadnienia wydatkiem. Dlatego właśnie Xiaomi zdecydowało się na naprawdę zaskakujący krok.
Daj swojemu flagowcowi nowe życie. Bateria mocniejsza niż w dniu zakupu
Zamiast agresywnie namawiać użytkowników do wymiany dwu- lub trzyletnich smartfonów na nowe, drogie modele, producent startuje z oficjalnym programem tchnięcia drugiej młodości w starsze flagowce. Informacje przekazane przez informatora Ice Universe oraz potwierdzone przez inne raporty wskazują, że właściciele zaprezentowanego pod koniec 2023 roku modelu Xiaomi 14 Pro otrzymają możliwość oficjalnej wymiany akumulatora na jednostkę… pojemniejszą niż ta montowana fabrycznie.
Oryginalnie smartfon ten trafił na rynek z baterią o pojemności 4880 mAh. W ramach nowego programu fabrycznego wsparcia autoryzowane serwisy zamontują w nim nowe ogniwo o pojemności 5140 mAh. Różnica wynosząca 260 mAh w połączeniu z dobrze zoptymalizowanym oprogramowaniem sprawi, że kilkuletni telefon zaoferuje odczuwalnie dłuższy czas pracy na jednym ładowaniu niż w momencie, gdy po raz pierwszy wyciągaliśmy go z pudełka.
To jednak nie jest pierwszy raz, kiedy marka decyduje się na podobne usprawnienie. Wcześniej program wymiany na pojemniejsze akumulatory objął modele z serii 13:
- Xiaomi 13: skok pojemności z 4500 mAh do 4850 mAh
- Xiaomi 13 Pro: zmiana z 4820 mAh na 5361 mAh
- Xiaomi 13 Ultra: rozbudowa z 5000 mAh do 5500 mAh
Xiaomi doskonale wie, co robi
Z punktu widzenia czystej wydajności ruch ten ma pełne uzasadnienie. Sercem modelu Xiaomi 14 Pro jest potężny procesor Snapdragon 8 Gen 3, który nawet dzisiaj bez problemu radzi sobie z najcięższymi zadaniami, zaawansowaną obróbką zdjęć czy wymagającymi grami 3D. Współczesne, topowe układy scalone starzeją się niezwykle powoli i nie tracą mocy obliczeniowej z biegiem lat.
Jedynym elementem, który ulega degradacji i z czasem obniża komfort korzystania z telefonu, jest właśnie bateria. Jej fabryczna wymiana na pojemniejszy wariant usuwa najsłabsze ogniwo w łańcuchu, eliminując podstawowy powód, dla którego użytkownicy decydują się na zakup nowego sprzętu.
Czytaj też: Skoro Samsung już to ma, Xiaomi też chce. Świetna funkcja zawita do chińskich flagowców
Co prawda na pierwszy rzut oka inwestowanie w długowieczność starszych modeli wydaje się działaniem na szkodę własnej sprzedaży, to w rzeczywistości Xiaomi ma w tym przemyślany i wymierny interes. Gdyby zmęczony słabnącą baterią użytkownik został zmuszony do zakupu nowego telefonu w dobie drożejących pamięci, istniałoby duże ryzyko, że przejdzie do konkurencji szukającej tańszych kompromisów. Zatrzymanie go w autorskim ekosystemie sprawia, że wciąż pozostaje aktywnym użytkownikiem cyfrowych usług i potencjalnym klientem na inne akcesoria.
Start rozszerzonego programu wymiany baterii dla modeli z serii 14 zaplanowano na czwarty kwartał 2026 roku. Choć początkowo oficjalne ulepszenia wystartują na rynku chińskim za pośrednictwem autoryzowanych kanałów serwisowych, sam precedens pokazuje, że nadchodzi zupełnie nowa era w podejściu do długowieczności naszych codziennych smartfonów.
Początek większych zmian?
Analitycy spekulują, że chiński gigant może stać się wzorem dla innych graczy, którzy pójdą w jego ślady. W czasach rosnących kosztów elektroniki oficjalne programy poprawiania parametrów starszych urządzeń mogą stać się nowym standardem i budować niespotykaną dotąd lojalność wobec marki. W dodatku, kryzys pamięci w końcu kiedyś się skończy, a w ten sposób jest większe prawdopodobieństwo, że klient wymieni później telefon na coś tego samego producenta, nie szukając alternatywy u konkurencji.
Czytaj też: Wielkie zmiany już na horyzoncie. Co wiemy o nowych Apple Watch?
Wymiana baterii, zwłaszcza na pojemniejszą, daje nam więc przynajmniej dwa lata spokoju. Problem w tym, że nie tylko z tego powodu wymieniamy telefony. Wiele osób korzysta ze swoich tak długo, jak może, ale ostatecznie to brak wsparcia aktualizacji sprawia, że w końcu musimy kupić coś nowego. Xiaomi 14 Pro w dniu premiery dostał obietnicę 4 dużych aktualizacji Androida i 5 lat wsparcia zabezpieczeń. To oznacza, że jego przygoda z oprogramowaniem skończy się w lutym 2029 roku. Potem, nawet jeśli bateria będzie w dobrym stanie, korzystanie ze smartfona będzie stawało się coraz mniej bezpieczne.
Idealnie byłoby więc, gdyby razem z wymianą baterii przyszło też przedłużenie wsparcia. Na szczęście ta kwestia wciąż się poprawia, bo wspomniany Xiaomi 13 miał obietnicę tylko 3 dużych aktualizacji Androida.
Źródło: Ice Universe
