Pierwsze przecieki dotyczące prac nad tym systemem ujawnił w sieci znany polski leaker Kacper Skrzypek. W wyciekłych zrzutach ekranu z nadchodzącego oprogramowania HyperOS 4.0 – bazującego na Androidzie 17 – widać zaawansowany panel ustawień dedykowany ochronie wzroku przed wścibskimi spojrzeniami osób postronnych.
Automatyczna ochrona bankowości i wirtualne grupy aplikacji
Choć sam pomysł ograniczania kątów widzenia wyświetlacza od boku nie jest całkowitą nowością, inżynierowie Xiaomi postanowili podejść do sprawy znacznie sprytniej niż konkurencja. Zamiast wymuszać na użytkowniku ciągłe ręczne włączanie i wyłączanie funkcji lub trzymanie jej aktywnej przez cały dzień, system ma działać w oparciu o kontekst i dynamiczne scenariusze.
Użytkownicy otrzymają możliwość tworzenia specjalnych grup aplikacji oraz powiadomień, które automatycznie uruchomią ochronę ekranu. Oznacza to, że otwierając YouTube czy przeglądając galerię zdjęć na kanapie, będziemy korzystać z pełnych kątów widzenia. W momencie jednak, gdy uruchomimy komunikator WhatsApp, aplikację bankową czy skrzynkę mailową, wyświetlacz natychmiast zawęzi pole widzenia. Co więcej, funkcja o nazwie Page Privacy Display potrafi automatycznie wykryć obecność poufnych pól – takich jak okna wpisywania haseł, panele szybkich płatności czy formularze przelewów – i momentalnie zablokować widoczność boczną tylko na czas trwania danej operacji.
Samo oprogramowanie HyperOS to jednak tylko połowa sukcesu. Z przecieków wynika, że Xiaomi mówi o tak zwanej ochronie na poziomie sprzętowym. Oznacza to, że w nadchodzących flagowcach zastosowane zostaną specjalnie zaprojektowane panele OLED zdolne do fizycznej zmiany sposobu emisji światła na boki, współpracujące z przednią kamerą oraz czujnikami obecności. System ma być na tyle czujny, że po wykryciu skanującego nasz ekran wzroku osoby stojącej obok, natychmiast wyświetli stosowne ostrzeżenie lub automatycznie przyciemni krawędzie wyświetlacza.
Czytaj też: Słuchawki, które czytają w myślach to nie żadne science fiction. One już tu są
Oczywiście technologia ma swoje drobne ograniczenia. Z przecieków wynika, że nie będzie działać w trybie poziomym, może być automatycznie dezaktywowana w trybie oszczędzania energii, a niektóre niestandardowe motywy graficzne mogą powodować nakładanie się elementów na ekranie blokady. Liczę tylko, że Xiaomi da odpowiednią instrukcję, żeby potem nie było zdziwienia.
Debiut już jesienią na globalnym rynku
Wszystko wskazuje, że na te ulepszenie nie będzie trzeba nawet tak długo czekać, bo technologia Smart Privacy Display ma zadebiutować oficjalnie wraz z premierą serii Xiaomi 18 (ze szczególnym uwzględnieniem modeli 18 Pro oraz 18 Pro Max), której spodziewamy się już w październiku. Bardzo dobrą wiadomością dla polskich fanów marki jest fakt, że opisane funkcje odnaleziono w globalnej kompilacji oprogramowania Global HyperOS ROM. Daje to jasny sygnał, że producent nie zamierza ograniczać tej innowacji wyłącznie do rynku chińskiego, lecz udostępni ją użytkownikom na całym świecie.
To ciekawy, choć w sumie spodziewany ruch. Konkurencja nie śpi, a skoro Privacy Display w Galaxy S26 Ultra przyjął się dobrze, było pewne, że inni też będą chcieli coś takiego mieć.
Źródło: Kacper Skrzypek
