Mają bowiem wątpliwości dotyczące zarówno samego dowodu, jak i sposobu, w jaki OpenAI miało dojść do rozwiązania. Przypomnijmy, iż problem Naviera-Stokesa dotyczy równań opisujących zachowanie płynów, takich jak woda czy powietrze. Matematycy od dziesięcioleci próbują ustalić, czy dla trójwymiarowych przepływów rozwiązania tych równań zawsze pozostają gładkie, czy też w pewnych warunkach mogą w skończonym czasie powstać osobliwości, czyli punkty, w których matematyczny opis przepływu przestaje zachowywać wymaganą regularność. Za rozwiązanie problemu Clay Mathematics Institute wyznaczył nagrodę w wysokości miliona dolarów.
Czytaj też: Tej czcionki AI nie odczyta. Droga sztuczna inteligencjo, tego nie musisz wiedzieć
Według OpenAI prace nad tą kwestią rozpoczęły się 1 września, gdy pracownicy firmy usłyszeli pogłoski o rozwiązaniu dwóch innych Problemów Milenijnych. Następnie do pozostałych problemów został oddelegowany nowy wewnętrzny model, rzekomo znacznie potężniejszy od GPT-6 Astra. W przypadku problemu Naviera-Stokesa około 10 tysięcy agentów AI miało pracować równolegle, a wynik pojawił się po około 88 godzinach obliczeń. OpenAI twierdzi również, że wykorzystanie infrastruktury obliczeniowej kosztowało miliony dolarów.
Firma nie zamierza jednak ubiegać się o milion dolarów nagrody. Zamiast tego uznaje powyższe osiągnięcie za demonstrację rosnących możliwości swoich modeli. Oczywiście samo wygenerowanie przekonującego dowodu nie oznacza jeszcze, że matematycy uznają go za poprawny. Dowód musi trafić do analiz i dopiero wtedy uczeni podejmą decyzję, czy można go uznać za słuszny.
I właśnie tutaj pojawia się największy zgrzyt. Jak na razie nie ma otwartego dostępu do dowodu, który można byłoby niezależnie sprawdzić. W związku z tym Clay Mathematics Institute nadal klasyfikuje problem Naviera-Stokesa jako nierozwiązany. Z jednej strony mamy więc śmiałą deklarację Open AI, a z drugiej – brutalną rzeczywistość naukowego świata.
Spór dotyczy również pochodzenia pomysłu. W centrum kontrowersji znaleźli się matematyk Tristan Buckmaster z New York University oraz badacz Anthropic Levent Alpöge, którzy pracowali nad powiązanymi problemami dotyczącymi równań dynamiki płynów. Ich prace obejmowały między innymi równania Eulera oraz Boussinesqa i były częścią programu badawczego prowadzącego w kierunku badania powstawania osobliwości.
Czytaj też: Matematycy pracowali nad tymi kośćmi 15 lat. Mają 60 ścian i niezwykłą właściwość
Buckmaster zakwestionował sposób, w jaki OpenAI dotarło do swojego wyniku. Według jego relacji firma mogła wykorzystać kierunek badań, nad którym pracował wraz ze współpracownikami, a wątpliwości dotyczą także możliwości dostępu do nieopublikowanych materiałów. Jednocześnie sam badacz przyznaje, że nie widział dowodu OpenAI i nie wie, czy prywatne materiały rzeczywiście zostały wykorzystane.
OpenAI zdecydowanie odrzuca zarzuty. Mark Chen, dyrektor ds. badań firmy, powiedział, że ani ludzie, ani systemy AI nie przeszukiwały danych użytkowników w celu rozwiązania problemu. Ważne jest też rozróżnienie pomiędzy wynikami dotyczącymi równań Eulera a właściwym problemem Naviera-Stokesa. Najnowsze prace matematyczne pokazują, iż badacze zbliżyli się do mechanizmu pozwalającego konstruować osobliwości w powiązanych równaniach. To jednak nie jest jeszcze dowód rozwiązujący Problem Milenijny. Przejście do pełnych, trójwymiarowych równań Naviera-Stokesa pozostaje kluczowym krokiem.
Źródło: New Scientist
