Choć Mercedes GLC od lat jest samochodem o wiodącej pozycji w portfolio Mercedesa, nie wszyscy z miejsca rezygnują z sedanów i kombi na rzecz SUVa. Klasa C stawała się jednak nieco mniej atrakcyjna w obliczu starcia z rosnącą chińską konkurencją, która potrafiła nie tyle oczarować zewnętrzem, co nowoczesnymi rozwiązaniami w środku oraz implementacją coraz wymyślniejszych systemów.
Tymczasem do Polski dotarł model Mercedes C 400 EQ i to od razu w wersji 4MATIC z… napędem elektrycznym. Elektryfikacja postępuje tutaj jednak bez zjadania własnego ogona – producent nadal pozostawi wersje hybrydową oraz spalinową. Przy okazji elektryfikacji doczekaliśmy się nowości we wnętrzu, ale i sporych obietnic dotyczących zasięgu oraz możliwości. Spora będzie też cena, bo na start do Polski wjeżdża wariant za 299 900 złotych z opcjami konfiguracji podbijającymi koszt do nawet 400 tysięcy złotych.
Elektryczny Mercedes Klasy C z zasięgiem ponad 700 kilometrów
Mercedes zaprezentował w swoim studio na placu Defilad w Warszawie wersję o pokaźnej mocy i możliwościach. Mercedes C 400 EQ 4 Matic korzysta z dwóch silników elektrycznych (po jednym na oś), które generują łącznie 489 KM oraz 800 Nm i to z równą dystrybucją na wszystkie cztery koła. Producent chce poprawić wrażenia z jazdy dzięki dwubiegowej przekładni przy tylnej osi. Pierwsze przełożenie jest krótsze i ma dać nam dynamiczny start. Drugie, dłuższe – poprawić efektywność pracy przy wyższych prędkościach.

Rezultaty mogą przekonać fanów jednostek spalinowych – sprint od 0 do 100 km/h w 4 sekundy imponuje, zwłaszcza, że mówimy o ważącym 2460 kilogramów samochodzie. Należy przy tym wszystkim pamiętać, że samochody elektryczne należy traktować specyficznie i gwałtowne przyspieszenia mogą być dla nich problematyczne.
Problemów nie powinno być z zasięgiem. Według producenta zużycie energii (w laboratorium) wynosi od 13,9 do 15 kWh na 100 kilometrów. Przy akumulatorach o łącznej pojemności 94,5 kWh deklarowany zasięg WLTP ma sięgać 762 km. W przyszłym roku ten zasięg może być jeszcze dłuższy, gdy pojawią się warianty wyłącznie tylnonapędowe. Aby przyspieszyć ładowanie w trasie, musicie wybrać w konfiguratorze opcję ładowania na stacjach z napięciem 400 V. Za wybór mocniejszej ładowarki pokładowej do 22 kW także trzeba dopłacić 2875 złotych.
Powrót do klasyki i opcjonalny wielki ekran w Mercedesie Klasy C na prąd
W elektrycznym Mercedesie C 400 EQ postawiono na bardziej odważną, ale i klasyczniejszą sylwetkę. Pojazd o długości 4883 mm przypomina starsze konstrukcje dzięki bardziej wyostrzonym krawędziom. Widać, że Mercedes szykuje się w pewien sposób do rywalizacji z BMW i3 50 xDrive z rodziny Neue Klasse. W Elektrycznej Klasie C znajdziemy panoramiczny dach SKY Control, nie zabraknie też opcjonalnej tapicerki z prawdziwej, jak i sztucznej skóry. Przygotowano też wariant z linią AMG oraz AMG Plus i zmienionymi obręczami 19- lub 20-calowych felg.

Wnętrze może zaskoczyć rozmiarem ekranu. W wersji 4MATIC znajdziemy jeden, blisko metrowy panel. Interfejs jest na nim podzielony na trzy części, więc między zegarami, nawigacją i rozrywką dla pasażera jest sporo przestrzeni. W tańszym wariantach będziemy mieli osobne ekrany. Całość wieńczy system MB.OS z wirtualnym asystentem korzystającym z możliwości ChatGPT czy Gemini. To ma nie tylko usprawnić komunikację, ale i wyszukiwanie tras oraz punktów ładowania.

Za Mercedesa C 400 EQ w wariancie stylistycznym Avantgarde zapłacimy 299 900 złotych. Ta cena może wzrosnąć, gdy zdecydujemy się na pakiet AMG za 15 160 złotych lub AMG Plus za 33 195 złotych. Z kolei najlepszy pakiet Premium Plus z dodatkami cyfrowymi to koszt 50 707 złotych. Dopłacić możemy też za m.in. wyświetlacz Head-up, pakiet zimowy, nawigację w rozszerzonej rzeczywistości czy pakiet Engineering z tylną skrętną osią.

