Autorzy artykułu dostępnego w Science Advances wyjaśniają, że jeden z pierścieni stał się wyraźnie gęstszy, podczas gdy drugi znacząco stracił swoją przejrzystość. To fascynujące, wszak Chariklo jest zaliczany do grona centaurów. Ma około 250 kilometrów średnicy i znajduje się mniej więcej dwa miliardy kilometrów od Ziemi. Jego odkrycie w 1997 roku nie zapowiadało jeszcze astronomicznej sensacji. Ta przyszła dopiero w 2013 roku, gdy podczas obserwacji zakrycia odległej gwiazdy stało się jasne, iż Chariklo posiada dwa wąskie pierścienie. Było to pierwsze tego typu odkrycie wokół małego ciała Układu Słonecznego.
Czytaj też: Teleskop Webba doprowadził do wyjaśnienia kosmicznej eksplozji. Gdzie znajdowało się jej źródło?
Pierścienie Chariklo są niezwykle trudne do bezpośredniego obserwowania. Mają zaledwie kilka kilometrów szerokości i znajdują się około 390 oraz 405 kilometrów od środka obiektu. Nawet najpotężniejsze teleskopy nie są w stanie wykonać ich szczegółowego zdjęcia. Astronomowie wykorzystują więc zjawisko zakrycia gwiazdy. Kiedy Chariklo lub jego pierścienie przechodzą przed odległą gwiazdą, jej światło na krótko słabnie. Analiza tych zmian pozwala odtworzyć strukturę pierścieni.
18 października 2022 roku naukowcy przeprowadzili takie obserwacje za pomocą Kosmicznego Teleskopu Jamesa Webba. Było to pierwsze zakrycie gwiazdy zaplanowane i pomyślnie zaobserwowane przy użyciu tego teleskopu. Webb miał dodatkową przewagę nad obserwatoriami naziemnymi, ponieważ mógł badać zjawisko również w bliskiej podczerwieni, na długościach fal niedostępnych z powierzchni Ziemi.

Stało się wtedy jasne, że wewnętrzny pierścień, oznaczany jako C1R, jest obecnie około 50 procent mniej przezroczysty aniżeli podczas wcześniejszych obserwacji. Jednocześnie zewnętrzny pierścień C2R osłabł. Jego nieprzezroczystość zmniejszyła się o około 60 procent w porównaniu z pomiarami z 2017 roku. Warto odnotować, iż położenie obu pierścieni praktycznie się nie zmieniło. Zmianie uległy natomiast ich właściwości. Naukowcy podejrzewają, że wewnętrzny pierścień mógł otrzymać dodatkowy materiał albo że znajdujące się w nim większe cząstki uległy rozbiciu podczas zderzeń i rozdzieliły się na znacznie drobniejsze fragmenty. W przypadku zewnętrznego pierścienia możliwa jest natomiast stopniowa utrata materiału.
Nie można jednak wykluczyć innego wyjaśnienia. Pierścienie mogą być niejednorodne, a Webb obserwował je w innych zakresach długości fal niż wcześniejsze teleskopy. Astronomowie potrzebują więc kolejnych zakryć gwiazd, aby ustalić, czy rzeczywiście obserwują dynamiczną ewolucję pierścieni, czy też część różnic wynika ze sposobu prowadzenia obserwacji.
Czytaj też: Burza słoneczna może zniszczyć naszą gospodarkę. Eksperci oszacowali potencjalne straty
Jeśli zmiany okażą się rzeczywiste, Chariklo stanie się wyjątkowym laboratorium do badania procesów zachodzących w małych układach pierścieniowych. Możliwe, że materia przepływa pomiędzy dwoma pierścieniami, a nie można przecież wykluczyć obecności niewykrytego jeszcze małego księżyca, który mógłby wpływać na ich strukturę. Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba po raz kolejny udowodnił swoją przydatność – nawet względem małego ciała krążącego w mrocznych zakamarkach naszego układu.
Źródło: Science Advances
