Zanim jednak pobiegniecie do sklepu, warto sprawdzić, co dokładnie oferuje ten budżetowy model i na jakie kompromisy trzeba przystać za cenę niecałego tysiąca złotych.
Czym wyróżnia się nowy Poco C95 Pro?
Największą tego budżetowca jest wbudowany akumulator o potężnej pojemności 7500 mAh. To wynik, który ostatnio coraz częściej spotykamy we flagowcach, jednak raczej nie w najniższej półce. Taka bateria spokojnie zapewni do trzech dni bezstresowego użytkowania na jednym ładowaniu, a kiedy w końcu zabraknie prądu, podładujemy ją przewodowo z mocą 45 W. Akurat bardzo cieszy fakt, że Xioami sukcesywnie nie tylko podnosi pojemność, ale też przyspiesza ładowanie również w swoich najtańszych urządzeniach.



Oczywiście tak wielkie ogniwo w połączeniu ze sporym wyświetlaczem (o którym zaraz) musiało przełożyć się na gabaryty. Poco C95 Pro to kawał sprzętu, bo mierzy 170 x 78 x 8,8 mm i waży aż 232 gramy. W kieszeni spodni będzie wyczuwalny, ale w zamian dostajemy konstrukcję pyło- i wodoodporną zgodną z normą IP64, z przodem chronionym przez szklaną powłokę Corning Gorilla Glass 7i.
Czytaj też: Samsung zainspiruje się chińskim rywalem? Do serii Galaxy S27 mogą trafić rozwiązania znane z Xiaomi 18 Pro
Drugim wyróżnikiem jest wspomniany wcześniej, potężny, 6,9-calowy panel IPS. Co prawda producent postawił tu na podstawową rozdzielczość HD+ (1600 x 720 pikseli), co przy tej przekątnej daje dość przeciętną ostrość obrazu, ale na osłodę dostajemy odświeżanie na poziomie 120 Hz. Przeglądanie stron czy scrollowanie social mediów przebiega dzięki temu bardzo płynnie.



Jeśli chodzi o zaplecze fotograficzne i łączność, dostajemy solidny, podstawowy standard. Z tyłu znalazł się główny aparat 50 Mpix (f/1.8) do codziennych zdjęć, a z przodu 8-megapikselowa kamerka do selfie. Szalu nie ma, ale raczej do codziennego fotografowania powinno wystarczyć. Czytnik linii papilarnych osadzono wygodnie na bocznej krawędzi obudowy. Oprócz tego w telefonie nie zabrakło modułu NFC do płatności zbliżeniowych w sklepach oraz pełnego Dual SIM-a (2x nano SIM). Warto jednak pamiętać, że urządzenie obsługuje wyłącznie sieci 4G/LTE – łączności 5G tu nie znajdziemy.
Czytaj też: Wielka zmiana w Galaxy S27 Ultra. Samsung idzie śladem konkurencji, ale czegoś tu brakuje
Moc obliczeniową gwarantuje tu sprawdzony, ośmiordzeniowy procesor MediaTek Helio G91 Ultra. Całość debiutuje z najnowszym systemem Android 16 i autorską nakładką HyperOS 3.



Na polskim rynku urządzenie pojawiło się w trzech wariantach kolorystycznych – czarnym, niebieskim oraz zielonym – i dwóch konfiguracjach pamięciowych:
- Wariant podstawowy z 6 GB RAM i 128 GB pamięci na dane wyceniono na 999 złotych.
- Wersja mocniejsza, oferująca 8 GB RAM i 256 GB pamięci, to wydatek 1199 złotych.
Na ten moment smartfon można zamawiać w przedsprzedaży na stronie sklepu x-kom, przy czym dystrybutor zaznacza, że czas realizacji pierwszych dostaw może być nieco wydłużony, więc z tym się trzeba liczyć. Zapewne też wkrótce urządzenie zawita też do innych sklepów i dostępność znacznie się poprawi.
Źródło: x-kom
