Są tu jacyś miłośnicy bananów? Ten G-Shock musi znaleźć się na Waszych nadgarstkach

G-Shock to bardzo wdzięczna seria, w której można nieźle poszaleć. Ostatnio pisałam o delikatnej, różowej wersji, a teraz mamy coś, czemu zdecydowanie do subtelności daleko. Tym razem Casio połączyło siły z kalifornijską marką BAIT, biorąc za inspirację coś bardzo nieoczywistego, czyli… banana.
Są tu jacyś miłośnicy bananów? Ten G-Shock musi znaleźć się na Waszych nadgarstkach

Tak właśnie powstał model DW5600BAIT26-9, który trafił właśnie do sprzedaży na rynku amerykańskim w cenie 170 dolarów. Producent postawił na koncepcję wizualną, obok której trudno przejść obojętnie – zegarek został w całości ozdobiony żółtą powłoką pokrytą brązowymi plamami, imitującą skórkę dojrzałego banana. Są nawet charakterystyczne naklejki, które można znaleźć na owocach w każdym sklepie!

Casio i BAIT prezentują bananowego G-Shocka

Projektanci nadali temu wariantowi nazwę Yamagata’s Finest. Skąd się to wzięło? Jest to bezpośrednie odniesienie do japońskiej fabryki Casio w prefekturze Yamagata, gdzie mieści się zaawansowana linia produkcyjna Premium Production Line. Choć design, na jaki postawiono wydaje się oczywistym nawiązaniem do banana – brązowe plamki na żółtym tle, bo ta koncepcja ma znacznie głębsze znaczenie. W przypadku banana mamy dość wąskie okno czasu, w którym owoc jest idealnie dojrzały, potem staje się coraz bardziej miękki i słodki. Stąd taki wybór, by podkreślić poczucie czasu i precyzję, która jest znakiem rozpoznawczym Casio. Trzeba przyznać, że to naprawdę ciekawe podejście.

Skoro już przy projekcie jesteśmy, to na opakowaniu znalazła się też naklejka, podobna do tych, które zawsze widujemy na bananach. Co prawda nie ma na niej napisu „Chiquita”, tylko Shawty with Freckles. To maskotka banana, którą BAIT stworzyło specjalnie na potrzeby tej współpracy. Zobaczymy ją również na metalowej puszce, w której zegarek jest zapakowany oraz na dekielku. A jeśli się przyjrzymy, zarys jest widoczny również na cyfrowym wyświetlaczu.

Pod żółtą powierzchnią kryje się to, co najlepsze

Na szczęście Casio zawsze dba o to, by nawet najbardziej ekstrawaganckie wydania G-Shocka w środku kryły wszystko to, za co fani pokochali tę serię. Mamy więc klasyczny sprawdzony korpus G-Shock DW5600. Koperta ma wymiary 48,9 na 42,8 milimetra przy grubości 13,4 milimetra, a cała konstrukcja waży dokładnie 52 gramy. W procesie wytwarzania koperty oraz bezela producent zastosował mieszankę tradycyjnej żywicy oraz materiałów pochodzenia biologicznego, co stanowi krok w stronę bardziej zrównoważonej produkcji.

Sam pasek wykonano z klasycznego kompozytu żywicznego, natomiast cyfrowy wyświetlacz chroni utwardzane szkło mineralne. Konstrukcja zachowuje oczywiście wszystkie sztandarowe cechy serii: wykazuje całkowitą odporność na wstrząsy i uderzenia oraz oferuje klasę wodoszczelności na poziomie 200 metrów, co pozwala na bezpieczne pływanie i nurkowanie.

Czytaj też: Różowa wstążka i ikoniczna pancerność. Zobaczcie wyjątkową edycję kultowego G-Shocka

Za zasilanie wewnętrznych mechanizmów odpowiada pojedyncza bateria litowa typu CR2016. Inżynierowie Casio szacują, że zastosowany ogniowy układ zasilający zapewnia nieprzerwaną pracę zegarka przez około pięć lat bez konieczności wizyty w serwisie. Także pod względem funkcjonalnym oprogramowanie modelu nie odbiega od tego, co marka oferuje w standardowych cyfrowych zegarkach ze swojego portfolio. Bananową nowość wyposażono w stoper mierzący czas z dokładnością do 1/100 sekundy oraz 24-godzinny timer odliczający czas wstecz, który można konfigurować z dokładnością do sekund, minut lub godzin, wykorzystując opcję automatycznego powtarzania cyklu.

Czytaj też: Klasyka gatunku wraca na nadgarstki. Timex wskrzesza legendarnego Skin Divera z 1966 roku

Użytkownicy otrzymują również do dyspozycji wielofunkcyjny budzik, sygnał pełnej godziny oraz automatyczny kalendarz uwzględniający długości miesięcy i lata przestępne. Do podświetlenia tarczy służy niebieska dioda LED, a funkcja alertu błyskowego sprawia, że ekran podświetla się rytmicznie w momencie aktywacji sygnału dźwiękowego budzika lub timera. Wbudowany kwarcowy mechanizm zapewnia stabilną dokładność chodu, utrzymując odchylenie na poziomie nieprzekraczającym plus minus 15 sekund w skali miesiąca.

Dostajemy więc opakowanie inspirowane bananem, a w środku sprawdzony mechanizm i funkcje, dla których kupujemy właśnie G-Shocki. To właśnie jest klucz do sukcesu, jakim cieszy się marka i jej kolejne, czasem bardzo szalone, pomysły. Można pobawić się projektem, ale nie rusza się mechanizmu i funkcji. To połączenie idealne, choć niestety, nie takie oczywiste w branży. Producenci często stawiają bowiem wszystko na formę, a funkcjonalność schodzi na dalszy plan. Tu na szczęście tak nie ma. Eksperyment jest na zewnątrz, a wewnątrz to nadal sprawdzony, wytrzymały model Casio. I takie połączenia lubimy.

Źródło: Casio

Napisane przez

Joanna Marteklas

Redaktor
Zajmuję się tematyką nowych technologii i ich wpływu na codzienne życie. Piszę o cyfrowej kulturze, innowacjach oraz trendach zmieniających sposób, w jaki pracujemy i komunikujemy się ze sobą. Szczególnie interesuje mnie relacja między rozwojem technologii a współczesną popkulturą. W wolnych chwilach zakopuję się w książkach i komiksach — najczęściej w fantastyce i wuxia.