Głośniki Arsen 502BT kosztują 579 zł, oferują 60 W mocy, Bluetooth 5.3, wejścia RCA i optyczne, wyjście słuchawkowe oraz dwa przetworniki w każdej kolumnie. Do tego dochodzą zdejmowane maskownice oraz obudowa, która gabarytami bardziej przypomina niewielkie kolumny podstawkowe niż standardowe głośniki komputerowe. Najważniejsze pytanie jest więc proste – czy Genesis rzeczywiście zrobiło za niespełna 600 zł sensowny zestaw stereo, czy tylko przeciętne duże głośniki przeznaczone do ustawienia obok gamingowego monitora?



Genesis Arsen 502BT są naprawdę spore
Każdy głośnik Arsen 502BT ma 14,5 cm szerokości, 17,5 cm głębokości i 24,7 cm wysokości, więc przed zakupem zdecydowanie polecam wyciągnąć miarkę, czy na biurku nie zaczną aby przeszkadzać. Przy dwóch monitorach, dużej obudowie komputera stojącej na blacie albo bardziej rozbudowanym stanowisku szybko może się okazać, że zwyczajnie nie będzie miejsca, gdzie ich ustawić.


Czytaj też: Genesis X Gran Equator Concept rzuca wyzwanie Cybertruckowi. Czy obłe kształty pokonają ostre krawędzie
Rozmiar nie bierze się jednak znikąd, bo większa obudowa daje producentowi więcej miejsca na przetworniki oraz przestrzeń potrzebną do pracy niskich częstotliwości. Arsen 502BT są konstrukcją dwudrożną z 4-calowym wooferem oraz 0,75-calowym tweeterem, a cały zestaw osiąga 60 W mocy RMS i według Genesis pracuje w zakresie 50-20000 Hz.
Sam projekt zdecydowanie nie próbuje być przesadnie gamingowy. Solidne skrzynie zostały wykonane z MDF-u pokrytego laminatem imitującym drewno, a do wyboru jest zarówno wersja czarna, jak i klasyczna brązowa. Producent uniknął też podświetlenia RGB oraz innych dodatków, które przy takim zestawie nie miałyby dla mnie większego sensu.


Możemy również zdjąć materiałowe maskownice. Wtedy na froncie pojawia się charakterystyczna żółta membrana 4-calowego przetwornika oraz niewielki tweeter. Kwestia gustu, ale osobiście właśnie bez maskownic taki zestaw pasuje mi do gamingowego stanowiska bardziej.
Jedno pokrętło odpowiada tutaj za prawie wszystko
Całe sterowanie trafiło na przednią część prawego głośnika. Właśnie tam Genesis umieściło wielofunkcyjne pokrętło z rowkami, wyjście słuchawkowe jack 3,5 mm oraz podświetlenie w formie okręgu, które informuje o aktualnym źródle sygnału kolorem (np. zielony to wejście jack). Pokrętło działa na charakterystycznym łożysku z regularnymi przeskokami, a na dodatek można je wcisnąć, dzięki czemu odpowiada nie tylko za głośność, ale również przełączanie wejść i korekcję niskich oraz wysokich tonów.

W takim rozwiązaniu podoba mi się przede wszystkim to, że nie potrzebujemy żadnego dodatkowego programu. Jeśli chcemy więcej basu albo góry, robimy to bezpośrednio na głośnikach, różnicę słyszymy od razu i nie zastanawiamy się, czy aplikacja Genesis działa aktualnie w tle.

Znacznie ważniejsza jest jednak liczba dostępnych wejść. Z tyłu aktywnej kolumny znajdziemy RCA oraz optyczne S/PDIF, a całość obsługuje również wejście mini jack oraz Bluetooth 5.3 z podstawowym kodekiem SBC. Możemy więc podłączyć komputer przewodowo, telewizor optykiem, a telefon zostawić na Bluetooth bez konieczności przepinania całego stanowiska.



W pudełku znajdziemy zaś również przewód mini jack 3,5 mm do RCA oraz przewód łączący aktywny głośnik z pasywnym, więc podstawowe podłączenie do komputera nie wymaga dodatkowych zakupów. Optycznego przewodu jednak w zestawie nie znajdziemy.

Najważniejsze jest jednak to, jak Arsen 502BT grają
System 2.0 zawsze będzie miał pewne ograniczenia względem zestawu z osobnym subwooferem. Czterocalowy woofer może zejść całkiem nisko, ale nie zastąpi dużego przetwornika niskotonowego stojącego pod biurkiem. Z drugiej strony właśnie brak subwoofera sprawia, że Arsen 502BT są znacznie łatwiejsze do ustawienia i nie wymagają kolejnego dużego elementu pod nogami.
Strojenie tego modelu jest przede wszystkim zrównoważone. Bas ma odpowiednią masę, ale nie przykrywa środka, wokale pozostają czytelne, a góra nie staje się drażniąca nawet przy wyższej głośności. Co ważne, nie pojawiają się również zauważalne przestery podczas mocniejszego rozkręcenia zestawu ponad miarę.
Czytaj też: Test myszki Genesis Zircon 880 PRO. Pełen pakiet nowoczesnej myszki w niskiej cenie
Zakres zaczynający się od 50 Hz oznacza z kolei, że dół nie jest całkowicie pozbawiony masy. Genesis wykorzystuje także bass-reflex skierowany do przodu, co jest sensownym rozwiązaniem przy ustawieniu blisko ściany, bo dzięki temu nie musimy zostawiać za kolumnami tak dużej przestrzeni jak przy konstrukcji z portem skierowanym do tyłu.

W grach ważniejsza od samego basu jest jednak dla mnie scena i tutaj akurat dwa fizycznie oddalone od siebie głośniki zawsze mają dużą przewagę nad pojedynczym soundbarem, bo możemy rozsunąć je na szerokość monitora i uzyskać rzeczywiste stereo. Szerokość sceny jest przy Arsen 502BT wręcz zachwycająca, jeśli przeskoczycie np. z wbudowanych głośników lub prostego soundbara, a tym samym zyskacie łatwiejszą możliwość określania kierunku dźwięków podczas grania.
Nie traktowałbym oczywiście głośników 2.0 jako alternatywy dla słuchawek podczas bardziej kompetytywnego grania. Jeśli w Counter-Strike’u zależy wam na dokładnym określeniu, czy przeciwnik zrobił krok metr za ścianą, to słuchawki nadal będą rozsądniejszym wyborem. Jednak do normalnego grania, RPG, strategii, filmów czy muzyki prawdziwe stereo jest znacznie przyjemniejsze.
Brak subwoofera i szumy w Arsen 502 nie szumią
Przy zestawie tej wielkości szybko pojawia się pytanie, dlaczego Genesis nie przygotowało Arsen 502BT jako systemu 2.1. Odpowiedź jest prosta – taki zestaw miałby zupełnie inne wymagania przestrzenne i prawdopodobnie wyższą cenę. Czterocalowe woofery nie zrobią z 502BT sprzętu do nagłaśniania imprezy, ale zejście deklarowane do 50 Hz moim zdaniem zupełnie wystarcza do typowego stanowiska komputerowego. Jeśli jednak słuchacie przede wszystkim elektroniki, oglądacie dużo filmów akcji i chcecie fizycznie czuć najniższe częstotliwości, to brak osobnego subwoofera będzie najważniejszym ograniczeniem.

Z drugiej strony zestaw nie próbuje nadrabiać tego przesadnym podbiciem basu, bo dół pozostaje sprężysty i dobrze kontrolowany, zamiast dudnić przy każdej okazji. Sama możliwość ręcznej regulacji basu i góry daje przy tym trochę swobody i choć nie jest to pełnoprawny equalizer, to przy głośnikach za 579 zł gwarantuje to ewidentnie zadowalający poziom kontroli.
Doceniam też to, że Genesis wyposażyło zestaw w automatyczne oszczędzanie energii. Po dłuższym braku sygnału głośniki mogą przejść w uśpienie, zamiast pozostawać bezsensownie aktywne przez całą noc i generować słyszalny szum własny. Po ponownym pojawieniu się sygnału głośniki wracają do pracy automatycznie, więc pod tym względem Arsen 502BT przypominają o sobie tylko wtedy, kiedy rzeczywiście chcemy z nich korzystać.
579 zł za Genesis Arsen 502BT. Czy warto?
Genesis wyceniło Arsen 502BT na 579 zł i dokładnie tyle kosztują obecnie również w sieciówkach. Nie jest to już segment najtańszych głośników komputerowych, które kupujemy tylko dlatego, że monitor nie ma własnych. Za niespełna 600 zł zaczynam wymagać sensownego wykonania, szerokiej łączności i dźwięku, który rzeczywiście nadaje się również do muzyki.

Arsen 502BT przynajmniej na poziomie konstrukcji spełniają te wymagania. Dostajemy MDF zamiast cienkiego plastiku, prawdziwy zestaw dwudrożny, 60 W, fizyczną regulację brzmienia, Bluetooth, RCA, wejście optyczne oraz wyjście słuchawkowe. Największą wadą są zwyczajnie gabaryty. Każda kolumna zajmuje na biurku 14,5 x 17,5 cm, więc przy mniejszym stanowisku mogą szybko stać się problemem.
Warto też zwrócić uwagę na znacznie tańszy model Arsen 402BT, który kosztuje oficjalnie 349 zł, również oferuje 60 W, Bluetooth 5.3 oraz wejście optyczne, ale jest mniejszy i ma deklarowane pasmo od 60 Hz zamiast 50 Hz. Dopłata do 502BT ma więc sens przede wszystkim wtedy, kiedy zależy nam na większych obudowach i mocniejszym dole, a nie na samej mocy.
Test Genesis Arsen 502BT – podsumowanie
Genesis Arsen 502BT mają kilka cech, które szczególnie lubię w sprzęcie audio. Nie potrzebują aplikacji, mają fizyczne sterowanie, można podłączyć do nich kilka różnych źródeł, a sam projekt nie próbuje na siłę przypominać sprzętu gamingowego. Największym ograniczeniem nie jest nawet brak subwoofera, bo system 2.0 z założenia kierowany jest do trochę innego użytkownika. Znacznie ważniejsze są gabaryty. Jeśli macie niewielkie biurko, to dwa głośniki o wysokości prawie 25 cm i głębokości 17,5 cm mogą być zwyczajnie za duże.
Czytaj też: Sprawdziłem tanie bezprzewodowe myszki dla graczy. Test Genesis Zircon 660 i Zircon 660 Pro

Jeżeli miejsca nie brakuje, to te głośniki wypadają w praktyce bardzo dobrze i specyfikacja tylko broni tej oceny. Obudowa z MDF, 4-calowy woofer, osobny tweeter, 60 W mocy, Bluetooth 5.3, wejście optyczne, RCA oraz fizyczna regulacja basu i góry dają znacznie większą uniwersalność niż typowe niewielkie głośniki komputerowe. Innymi słowy, polecam, bo na Arsen 502BT trudno się przejechać.

