To jest wyrób medyczny. Używaj go zgodnie z instrukcją używania lub etykietą.
W elektronice ubieralnej łatwo dziś zatracić skalę technologicznego skomplikowania. Na ekranie zegarka widzimy mnóstwo liczb, wykres albo kolorowy pierścień aktywności, ale zanim te informacje się tam pojawią, sprzęt musi najpierw zebrać sygnały z naszego organizmu, odpowiednio je przetworzyć i odsiać zakłócenia. W przypadku HUAWEI WATCH D3 dochodzi do tego jeszcze coś mniej typowego dla smartwatcha — fizyczny układ pneumatyczny.
Huawei zdołał zamknąć w urządzeniu noszonym przez cały dzień na nadgarstku rozwiązanie pozwalające nie tylko wykonywać pojedyncze pomiary ciśnienia, ale również uruchomić certyfikowany, 24-godzinny ambulatoryjny monitoring ciśnienia tętniczego. I właśnie sposób, w jaki udało się to osiągnąć, jest w tym zegarku zdecydowanie najciekawszy, bo pokazuje, jak daleko wearables odeszło od prostego liczenia kroków czy wyświetlania powiadomień.

Smartwatch, który podczas pomiaru naprawdę zmienia swój pasek
Patrząc po raz pierwszy na HUAWEI WATCH D3, można bardzo łatwo przegapić jego najważniejszy element. Koperta ma 11,3 mm grubości, waży około 40 gramów bez paska, a z przodu znajduje się duży, 1,92-calowy wyświetlacz AMOLED. Wizualnie wszystko jest więc na swoim miejscu i trudno na pierwszy rzut oka stwierdzić, że konstrukcja zegarka skrywa coś znacznie bardziej rozbudowanego niż standardowy zestaw sensorów.
Dopiero pasek zdradza, że mamy do czynienia z urządzeniem o zupełnie innym zapleczu technicznym. W jego wnętrzu znajduje się mechanicznie nadmuchiwana poduszka powietrzna, która podczas pomiaru zaczyna wywierać kontrolowany nacisk na nadgarstek. Zegarek korzysta przy tym z metody oscylometrycznej, a precyzyjny czujnik ciśnienia rejestruje niewielkie zmiany powstające wraz z kolejnymi uderzeniami serca. Na tej podstawie system może określić wartość ciśnienia skurczowego i rozkurczowego.


To bardzo ważny aspekt, bo w tym przypadku pomiar nie sprowadza się do uruchomienia kolejnego sensora znajdującego się pod kopertą. HUAWEI WATCH D3 jest wyposażony w cały miniaturowy układ składający się między innymi z mechanicznej poduszki, systemu jej napełniania i opróżniania oraz czujnika różnicy ciśnień. Wszystkie te elementy muszą działać w bardzo małej przestrzeni, a jednocześnie nie mogą zamienić zegarka w masywną konstrukcję, której nie da się wygodnie nosić przez kilkanaście godzin.
To właśnie miniaturyzacja robi tutaj największe wrażenie, bo część mechaniczna musi współpracować z klasycznym zestawem elektroniki charakterystycznej dla smartwatcha. Do przetwarzania danych wykorzystywany jest system HUAWEI TruSense, a wewnątrz urządzenia znajdują się między innymi optyczny czujnik tętna, czujnik EKG, czujnik temperatury, barometr, wspomniany czujnik różnicy ciśnień oraz dziewięcioosiowy moduł IMU obejmujący akcelerometr, żyroskop i magnetometr. Jak na konstrukcję mierzącą 46,5 × 41 mm, jest tego naprawdę dużo.
Jeden wynik to jedno. Ciekawsza część zaczyna się po 24 godzinach
Pojedynczy pomiar ciśnienia jest tylko jednym punktem w czasie, a sam parametr nie pozostaje przecież identyczny od rana do wieczora. Zmienia się wraz z aktywnością, odpoczynkiem, stresem czy snem, dlatego technologicznie znacznie ciekawszą funkcją HUAWEI WATCH D3 jest ABPM, czyli ambulatoryjne monitorowanie ciśnienia tętniczego. Z poziomu zegarka można rozpocząć 24-godzinny plan automatycznych pomiarów, podczas którego urządzenie cyklicznie uruchamia swój pneumatyczny mechanizm i gromadzi kolejne odczyty w ciągu dnia oraz nocy. Dzięki temu nie kończymy tylko z jedną wartością, ale z całą serią danych rozłożonych na dobę. Po zakończeniu monitorowania możemy sprawdzić między innymi średnie wartości ciśnienia skurczowego i rozkurczowego dla dnia, nocy oraz całych 24 godzin, a później przeanalizować historię pomiarów w aplikacji HUAWEI Zdrowie.

Sama automatyzacja tego procesu jest jednym z najważniejszych elementów całej konstrukcji. W ciągu dnia przy pomiarach nadal znaczenie ma odpowiednia pozycja — nadgarstek powinien znajdować się na wysokości serca, ręka pozostawać rozluźniona, a my powinniśmy wtedy zachować spokój. Nocą sytuacja wygląda inaczej, ponieważ zegarek może wykonywać zaplanowane pomiary automatycznie podczas snu, bez konieczności każdorazowego budzenia się i ręcznego uruchamiania funkcji — miałoby to w innym wypadku dość mało sensu.

Właśnie tutaj najbardziej widać różnicę między prostym pomiarem dostępnym na żądanie a pełnym, 24-godzinnym monitoringiem, który ma pokazywać, jak wartości zmieniają się na przestrzeni całej doby. Technologicznie jest to też znacznie bardziej wymagające, bo mechanizm musi wielokrotnie uruchamiać się w różnych warunkach, a później uporządkować zebrane dane w sposób, który da się łatwo przejrzeć na smartfonie.
Dane z urządzenia nie służą oczywiście do samodzielnego stawiania diagnozy ani zmieniania leczenia i nie zastępują konsultacji z lekarzem. To istotne zwłaszcza przy urządzeniu, które zbiera tak wiele informacji i prezentuje je w bardzo przystępnej formie. Smartwatch ułatwia monitorowanie parametrów, ale interpretacja wyników w kontekście zdrowotnym pozostaje osobną kwestią. Niemniej samo urządzenie i aplikacja pozwalają zebrać miarodajne wyniki, które następnie można wyeksportować w formie PDF i skonsultować z lekarzem.

Pomiar ciśnienia w HUAWEI WATCH D3 można połączyć z treningiem
Huawei wykorzystuje możliwości układu pomiarowego również w funkcjach sportowych. HUAWEI WATCH D3 pozwala wykonać pomiar ciśnienia przed rozpoczęciem wybranych aktywności oraz ponownie po ich zakończeniu. Funkcja obsługuje między innymi bieganie, marsz i jazdę na rowerze, zarówno na zewnątrz, jak i w pomieszczeniach. Po wykonaniu pomiaru przed treningiem zegarek może wyświetlić alert w przypadku zbyt wysokiej wartości, natomiast pomiar po aktywności pozwala zobaczyć, jak wynik wygląda tuż po wysiłku. Sam drugi pomiar należy rozpocząć w określonym czasie po zakończeniu ćwiczeń, więc nie jest to kolejny parametr rejestrowany bez żadnego naszego udziału, ale dodatkowe zastosowanie tego samego układu pneumatycznego.




To dobry przykład tego, jak HUAWEI WATCH D3 łączy dwie kategorie funkcji, które w smartwatchach często funkcjonują obok siebie, czyli monitoring parametrów organizmu oraz rejestrowanie aktywności fizycznej. Dane dotyczące ciśnienia mogą tutaj stać się kolejną informacją uzupełniającą obraz naszego treningu, a sam zegarek — jak to u Huawei bywa — nadal pozostaje pełnoprawnym urządzeniem sportowym. WATCH D3 obsługuje bowiem niemal 100 trybów aktywności, więc zaawansowana technologia pomiaru ciśnienia nie oznacza, że producent zrezygnował z typowych funkcji oczekiwanych od współczesnego smartwatcha. W praktyce jest wręcz odwrotnie — rozbudowany system ciśnieniowy został dołożony do już szerokiego zestawu funkcji treningowych i monitorujących.
Ciśnienie jest głównym bohaterem, ale czujników jest tu znacznie więcej
Możliwość mierzenia ciśnienia jest rewelacyjna, ale gdyby była osamotniona, to użyteczność takiego zegarka stanęłaby pod znakiem zapytania. Tutaj jednak się tak nie dzieje, bo rozbudowany zestaw sensorów pozwala HUAWEI WATCH D3 obserwować również inne parametry.
Na bocznej części obudowy znajduje się elektroda wykorzystywana podczas badania EKG. Wystarczy przytrzymać ją przez około 30 sekund, aby zegarek przeprowadził pomiar i przygotował raport. Optyczny czujnik PPG umożliwia natomiast analizę fali tętna i obsługuje funkcje związane z wykrywaniem zaburzeń rytmu. To jest niezwykle ciekawe konstrukcyjnie, jak wiele różnych metod pomiarowych pracuje tutaj obok siebie. Część danych pochodzi z sensorów optycznych, część z elektrod, część z czujników ruchu, a pomiar ciśnienia angażuje dodatkowo układ pneumatyczny.




Zegarek monitoruje również sen, tętno, SpO2 i stres, a funkcja Zdrowie na oku pozwala zebrać zestaw informacji w jeden raport obejmujący 11 wskaźników. Wśród nich znajduje się także HRV, czyli zmienność rytmu serca. Dzięki temu mechaniczny pomiar ciśnienia nie działa w oderwaniu od reszty urządzenia, tylko jest jednym z elementów większego systemu monitorowania. HUAWEI WATCH D3 zbiera różne rodzaje informacji za pomocą różnych sensorów, a później porządkuje je w aplikacji Huawei Zdrowie — dostępnej zarówno na Androidzie, jak i iOS. W dowolnym momencie mamy więc wgląd w naprawdę rozbudowane informacje o naszym zdrowiu.

Dane z zegarka mogą przydać się również bliskim
Huawei rozwija aplikację Zdrowie również w kierunku, który wykracza poza obserwowanie wyłącznie własnych wyników. W ramach funkcji Społeczność Zdrowia można połączyć się z rodziną lub innymi bliskimi osobami i, za ich zgodą oczywiście, mieć w jednym miejscu dostęp do udostępnianych informacji dotyczących między innymi ciśnienia krwi, tętna, samopoczucia, dziennej liczby kroków oraz jakości snu. System może również przekazywać alerty dotyczące monitorowanych parametrów. W praktyce jest to ciekawe i praktyczne rozszerzenie całego ekosystemu sensorów HUAWEI WATCH D3 — dane zebrane przez zegarek nie muszą kończyć swojego życia na ekranie urządzenia czy smartfona jego właściciela, ale mogą stać się elementem wspólnego systemu monitorowania najbliższych.




To szczególnie dobrze pokazuje, że technologia zastosowana w zegarku ma znaczenie nie tylko na poziomie samego sprzętu. Miniaturowa poduszka powietrzna, czujniki optyczne, elektroda EKG i algorytmy odpowiadają za zebranie danych, ale kolejną warstwą jest ich synchronizacja, historia i możliwość bezpiecznego udostępnienia wybranym osobom. Ostatecznie coraz większa część możliwości współczesnych urządzeń ubieralnych wynika właśnie ze współpracy sprzętu, oprogramowania i usług działających pomiędzy zegarkiem a smartfonem.
1,92 cala AMOLED i 3000 nitów. Dane to jedno, ale trzeba je jeszcze dobrze pokazać
Przy urządzeniu nastawionym na prezentowanie dużej ilości informacji równie ważny staje się ekran. HUAWEI WATCH D3 dostał 1,92-calowy panel AMOLED o rozdzielczości 408 × 480 pikseli i zagęszczeniu 328 pikseli na cal, a jego jasność szczytowa sięga 3000 nitów. Ma to znaczenie przede wszystkim podczas korzystania z zegarka na zewnątrz, gdzie wynik pomiaru, powiadomienie czy dane z treningu powinny pozostać czytelne bez szukania cienia i zasłaniania ekranu dłonią — mamy w końcu 2026 rok. Duży panel ma tutaj jeszcze jeden praktyczny sens: jeśli urządzenie ma prezentować wyniki ciśnienia, wykresy, raporty i inne dane dotyczące organizmu, niewielki ekran szybko stałby się… ograniczeniem.


Obsługa odbywa się zarówno dotykowo, jak i za pomocą obrotowej koronki oraz dodatkowego przycisku, który pełni także funkcję elektrody EKG. Zegarek ma mikrofon i głośnik, pozwala prowadzić połączenia Bluetooth oraz oferuje NFC. Jest również kompatybilny ze smartfonami z Androidem i iOS, dzięki czemu jego podstawowy ekosystem funkcji nie jest ograniczony wyłącznie do osób, które korzystają ze smartfonów Huawei. A w przypadku urządzenia, które ma gromadzić dane przez wiele miesięcy, taka kompatybilność jest szczególnie istotna, bo zegarek nie powinien stawać się bezużyteczny tylko dlatego, że ktoś zmieni markę smartfona.
Co z baterią? To zależy od sposobu korzystania, ale ładowarka nie jest koszmarem
Upakowanie pneumatycznego systemu pomiarowego w zegarku rodzi jeszcze jedno ciekawe pytanie: co z baterią? Przy typowym użytkowaniu Huawei deklaruje do sześciu dni pracy. Co istotne, scenariusz wykorzystany przez producenta do tego pomiaru obejmuje również sześć pomiarów ciśnienia i pięć badań EKG dziennie, stałe monitorowanie tętna, analizę snu, stresu oraz SpO2. Nie mamy więc do czynienia z ładnie brzmiącą wartością osiąganą wyłącznie przy mocno ograniczonym korzystaniu z najważniejszych funkcji urządzenia, tylko przy faktycznym wykorzystywaniu potencjału tego modelu.
24-godzinny ABPM jest jednak zupełnie innym obciążeniem. Podczas takiego programu mechaniczna poduszka musi wielokrotnie napełniać się w ciągu doby, dlatego Huawei podaje maksymalnie jeden dzień pracy przy aktywnym ABPM. To logiczna konsekwencja znacznie intensywniejszego wykorzystywania układu pneumatycznego i warto o tej różnicy pamiętać. Pełne ładowanie zajmuje około 75 minut i odbywa się bezprzewodowo, więc po zakończeniu całodobowego monitoringu urządzenie można stosunkowo szybko przygotować do dalszego działania.



Praktyczną ciekawostką konstrukcyjną jest również odporność IP68. HUAWEI WATCH D3 spełnia wymagania tej klasy podczas codziennego użytkowania, ale pomiar ciśnienia jest wyjątkiem. Podczas pracy mechanizmu pneumatycznego urządzenie nie jest odporne na wodę, dlatego przed wykonaniem pomiaru zegarek i jego poduszka powinny być suche.
HUAWEI WATCH D3 pokazuje, ile technologii można zmieścić na nadgarstku
HUAWEI WATCH D3 w ofercie premierowej ważnej do 1 listopada 2026 r. kosztuje 1599 zł, podczas gdy rekomendowana cena detaliczna wynosi 1799 zł. W przypadku smartwatcha to nadal pokaźna kwota, ale lista zastosowanych tutaj rozwiązań również zdecydowanie wykracza poza podstawowy zestaw funkcji urządzenia ubieralnego.
Smartwatch może bowiem mieć świetny ekran, dziesiątki trybów sportowych i coraz więcej czujników, ale HUAWEI WATCH D3 jest interesujący przede wszystkim z konstrukcyjnego punktu widzenia. Huawei zmieścił w zegarku mechaniczny układ pneumatyczny, który musi pozostawać wystarczająco precyzyjny do pomiaru ciśnienia, a jednocześnie na tyle niewielki, aby urządzenie nadal nadawało się do codziennego noszenia. Do tego dochodzi 24-godzinny ABPM, który zmienia pojedynczy pomiar w cały zestaw danych rozłożonych na dzień i noc, oraz szeroki zestaw dodatkowych sensorów odpowiedzialnych za EKG, tętno, SpO2, sen, stres czy aktywność.





To właśnie ten poziom integracji jest tutaj najciekawszy. Mówimy tu o konstrukcji, w której trzeba było połączyć klasyczną elektronikę ubieralną z miniaturową mechaniką pneumatyczną. HUAWEI WATCH D3 dobrze pokazuje kierunek rozwoju całej kategorii: nowe funkcje nie zawsze muszą oznaczać kolejny algorytm wykorzystujący ten sam zestaw czujników. Czasem prawdziwy postęp zaczyna się dopiero wtedy, gdy do niewielkiej obudowy trzeba zmieścić zupełnie nowy rodzaj technologii. Warto też dodać, że jest to obecnie jedyny smartwatch na rynku z certyfikowanym pomiarem ciśnienia tętniczego, z mechanicznie nadmuchiwanym mankietem.

