Siedem lat nasłuchu i mamy efekt. Naukowcy zarejestrowali odgłosy z głębin Arktyki

Hydrofon umieszczony około 500 metrów pod powierzchnią Morza Beauforta przez siedem lat nieprzerwanie rejestrował dźwięki dobiegające z arktycznych wód. Naukowcy z Los Alamos National Laboratory przeanalizowali następnie zgromadzone nagrania, tworząc jeden z najdokładniejszych obrazów podwodnego krajobrazu dźwiękowego tego regionu.
Arktyka
Arktyka

Wspomniane dane pochodzą ze stacji Ocean Noise Reference Station należącej do amerykańskiej NOAA. Hydrofon NRS-01 został umieszczony na głębokości około 500 metrów. Urządzenie rejestrowało dźwięki w sposób ciągły w latach 2014-2022. Tak rozległy zestaw danych jest szczególnie cenny, ponieważ długoterminowe pomiary akustyczne w Arktyce wciąż należą do rzadkości. 

Czytaj też: Tajemniczy dźwięk przeszył cały Pacyfik. Naukowcy przez osiem lat próbowali rozwikłać jego zagadkę  

Jednym z najważniejszych wniosków płynących z badania jest ogromny wpływ lodu morskiego na to, co słychać pod powierzchnią wody. Zimą przemieszczający się i deformujący lód generuje znaczny hałas. Jego ruch może powodować dźwięki, które stają się dominującym elementem podwodnego środowiska akustycznego. Latem sytuacja wygląda inaczej. Gdy pokrywa lodowa się zmniejsza, większą rolę zaczynają odgrywać wiatr i fale na powierzchni oceanu. 

Takie sezonowe zmiany mają duże znaczenie dla systemów monitorujących ocean. Jeżeli naukowcy chcą wykryć nietypowy sygnał, najpierw muszą wiedzieć, jak wygląda naturalne tło akustyczne. Ten sam dźwięk może być bardzo wyraźny w jednym okresie roku, a w innym ulec zagłuszeniu przez naturalny hałas generowany przez lód, fale czy wiatr.

Hydrofon rejestrował jednak nie tylko naturalne odgłosy Arktyki. W nagraniach naukowcy zidentyfikowali również sygnały związane z działalnością człowieka. Jednym z ich źródeł były badania sejsmiczne wykorzystujące działa pneumatyczne do badania budowy geologicznej dna morskiego. W podwodnym krajobrazie akustycznym obecne są także dźwięki związane z żeglugą i inną aktywnością prowadzoną w regionie. 

Podwodne fale dźwiękowe mogą pokonywać znaczne odległości, dzięki czemu hydrofony są przydatne do obserwowania wydarzeń zachodzących daleko od samego urządzenia. Naukowcy mogą w ten sposób wychwytywać między innymi sygnały związane z trzęsieniami ziemi czy eksplozjami. Problemem pozostaje jednak odróżnienie takich zdarzeń od naturalnego hałasu oceanu.

Czytaj też: Pod Antarktydą coś się rusza i hałasuje. Lodowy kontynent kryje zjawiska, o jakich geolodzy nawet nie śnili 

Znaczenie takich badań może rosnąć wraz ze zmianami zachodzącymi w Arktyce. Zmniejszająca się pokrywa lodowa sprawia, że przez coraz dłuższą część roku dostępne są obszary, które wcześniej były trudne do pokonania. Wraz z tym może zwiększać się ruch statków oraz aktywność związana z poszukiwaniem i wydobyciem surowców. Każde z tych działań może zmienić charakterystyczne brzmienie arktycznych wód.

Źródło: Journal of the Acoustical Society of America

Napisane przez

Aleksander Kowal

Redaktor
Z wykształcenia romanista (język francuski oraz hiszpański) ze specjalizacją z traduktologii. Dziennikarską przygodę rozpocząłem około piętnastu lat temu, początkowo w związku z recenzjami gier komputerowych i filmów. Obecnie publikuję zdecydowanie częściej na tematy związane z nauką oraz technologią. W wolnym czasie uwielbiam podróżować, śledzić kinowe i książkowe nowości, a także uprawiać oraz oglądać sport.