iPhone 18 Pro z wadą fabryczną? Klienci widzą tajemnicze plamy, a Apple odpowiada

Zaledwie kilka tygodni po tym, jak pierwsze egzemplarze iPhone’a 18 Pro oraz 18 Pro Max trafiły do rąk niecierpliwych klientów, pojawiły się pewne kontrowersje. Na forum Reddit oraz w mediach społecznościowych użytkownicy zaczęli donosić, że coś niepokojącego dzieje się z ich modelami, a dokładnie, z tymi w kolorze burgundowym. Defekt został zauważony wokół sensorów na wyspie aparatów i od razu zaczęto mówić o wadzie produkcyjnej.
iPhone 18 Pro z wadą fabryczną? Klienci widzą tajemnicze plamy, a Apple odpowiada

Oczywiście Apple zareagował dość sprawnie i zaczął przyglądać się całej aferze. Zrobił kilka testów i okazało się, że prawda jest bardzo prozaiczna. I chociaż producent nie ma tu problemów z jakością wykonania, to właścicieli bordowych smartfonów czeka mała próba cierpliwości.

O co tym razem poszło?

Otóż użytkownicy posiadający burgundowe „osiemnastki” zaczęli zauważać, że wokół sensorów na wyspie pojawiają się odbarwienia. Jak możecie zauważyć na zdjęciach, wygląda to jak jaśniejsza, wyblaknięta obwódka, która nie prezentuje się zbyt estetycznie. Nawet na czarnym wariancie da się to dostrzec. Faktycznie, na pierwszy rzut oka prezentuje się to jak wada, dość specyficzna. A jak wygląda prawda?

Tu robi się całkiem zabawnie, bo szczerze mówiąc, kiedy zobaczyłabym to na swoim urządzeniu, to moim pierwszym odruchem byłoby… sięgnięcie po ściereczkę. Tak, dobrze się domyślacie, Apple sprawdził problem i wyszło na to, że to tylko mikrodrobiny kurzu i brudu, gromadzące się w trudno dostępnych zakamarkach wokół obiektywów i tworzące nieestetyczne, jasne obwódki.

Dlaczego problem dotyczy niemal wyłącznie wersji burgundowej? Tu też sprawa jest prosta, ponieważ tak głęboki, nasycony i ciemny odcień tworzy potężny kontrast wizualny z drobinami kurzu. Na klasycznym wariancie Silver czy jasnym Glacier ten sam osad jest niemal całkowicie niewidoczny dla oka. W przypadku bordowej obudowy każdy paproch ze szwu w kieszeni spodni wygląda jak wielkie uszkodzenie powłoki, co doprowadzało pierwszych nabywców do szewskiej pasji.

Samo usunięcie problemu wydaje się więc banalne. Wystarczy przetrzeć obudowę ściereczką z mikrofibry lub delikatnie przemyć krawędzie alkoholem izopropylowym, by plamy zniknęły jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Sęk w tym, że wystarczy wsunąć telefon z powrotem do kieszeni czy torby, by kurz natychmiast osiadł w tym samym miejscu na nowo. Niestety, chociaż nie jest to wada fabryczna, trzeba będzie się na tym częściej skupiać albo po prostu przywyknąć.

Uważaj, jak czyścisz aparat, bo zrobisz więcej szkody niż pożytku

Jeśli ktoś będzie chciał stale dbać, by jego iPhone był nieskazitelny, musi pamiętać o pewnej ostrożności. Ciągłe polerowanie wyspy aparatów może nieść za sobą realne konsekwencje dla sprzętu. Kiedy kompulsywnie przecieramy te zakamarki przy każdej okazji, zaczynamy wcierać drobiny twardego piasku i innych twardych zanieczyszczeń. bezpośrednio w szkło i obudowę, co z czasem drastycznie podnosi ryzyko powstania mikrorys.

Z kolei częste sięganie po czysty alkohol izopropylowy również nie jest najlepszym pomysłem. Choć świetnie radzi sobie z tłuszczem i brudem, przy zbyt częstym stosowaniu może teoretycznie naruszyć uszczelnienia oraz klej trzymający szkło obiektywów na miejscu. Dodatkowo nieostrożne traktowanie sprzętu chemikaliami to prosta droga do potencjalnych problemów z ewentualnym uznaniem gwarancji w serwisie.

Czytaj też: Apple Watch Ultra  znowu zostaje w tyle. Garmin Enduro 4 zawstydza konkurencję baterią

Tak, czy inaczej, sprawa wyjaśniona. Apple nie zaliczył wcale wpadki produkcyjnej, a powłoka lakiernicza w iPhone 18 Pro nie cierpi na żadne ukryte wady fabryczne. Głęboki odcień burgundowy w połączeniu ze specyficznym kształtem modułu foto po prostu ujawnia codzienny brud znacznie bardziej agresywnie niż jakikolwiek inny wariant w gamie. Jeśli dopiero planujecie zakup tego konkretnego wariantu kolorystycznego, musicie po prostu zaakceptować fakt, że strefa wokół aparatów będzie wymagała od was odrobiny więcej uwagi i czyszczenia, niż jesteście do tego przyzwyczajeni. A jeśli macie go już w kieszeni i irytują was jaśniejsze plamy, wystarczy spokojnie przetrzeć sprzęt i to wystarczy. Na jakiś czas.

Źródło: Reddit

Napisane przez

Joanna Marteklas

Redaktor
Zajmuję się tematyką nowych technologii i ich wpływu na codzienne życie. Piszę o cyfrowej kulturze, innowacjach oraz trendach zmieniających sposób, w jaki pracujemy i komunikujemy się ze sobą. Szczególnie interesuje mnie relacja między rozwojem technologii a współczesną popkulturą. W wolnych chwilach zakopuję się w książkach i komiksach — najczęściej w fantastyce i wuxia.