Najnowsza premiera jest o tyle ekscytująca, że dotyczy hybrydowej linii Evo, a tym samym prawdopodobnie najbardziej opłacalnego Instaxa ze wszystkich. Wszystko dzięki możliwości wyboru zdjęcia do druku, a tym samym opcji zachowania tego looku zdjęć w formie wyłącznie cyfrowej oraz wiele innych udogodnień.
Instax Mini Evo 2 nadchodzi. W nim ważne ulepszenie, które odróżni go od zabawki imprezowej
Jako właściciel poprzedniej generacji, pierwsze co zauważyłem to zmiana w wyglądzie Instaxa Mini Evo 2. Poprzednik ma bryłę wpisaną w prostokąt, co upodabnia go do “dużych” aparatów producenta, jak kultowego już X-100VI, zaś druga wersja wraca trochę do początków linii X-E, co zaskakująco, prezentuje się bardzo nowocześnie.

Inne zewnętrzne zmiany to bardzo mile widziane ulepszenie ekranu. Niestety był to element, który trochę sprawia, że pierwsza wersja tego hybrydowego Instaxa wydaje się być w dotyku nieco zabawkowa. Teraz wiemy, że ekran został powiększony o połowę, co rozszerza go do solidnych 4,5″, dodatkowo jest to teraz ekran dotykowy! Miła odmiana, bo przyznam, że menu było dość niewygodne.
instax mini Evo™ to jeden z naszych najbardziej lubianych aparatów. W modelu Evo 2 rozwinęliśmy to, co użytkownicy cenią w oryginalnym modelu – udoskonaliliśmy wzornictwo i dodaliśmy nowe funkcje, które zapewniają jeszcze więcej swobody twórczej w zakresie zdjęć i wideo. To nowy sposób na eksperymentowanie, wyrażanie siebie i przekształcanie codziennych chwil w coś niepowtarzalnie Twojego
– powiedziała Karina Thomsen, Marketing Director, European Consumer Imaging, FUJIFILM Europ
Ta zmiana ma o tyle większe znaczenie niż tylko wygoda, że współpracuje z nową funkcją nazwaną Expanded View, czyli rozszerzone pole widzenia. Pierwszą myślą mogło by być, że Fuji dodało obiektyw z możliwością szerszego kąta, lecz chodzi tutaj o ciekawą perspektywę. Nowy ekran pozwala zobaczyć obraz ponad kadr zdjęcia, żeby osoba fotografująca mogła świadomie podjąć decyzję o kompozycji.

Popularnym wśród producentów aparatów jest też ostatnio dodawanie odpowiednika zdjęć Live z iPhone’a, więc i w Instaxie nie mogło zabraknąć rozwiązania o nazwie Immersive Movie, które pozwala nagrać 4 sekundy wydarzeń przed wykonaniem zdjęcia. Do tego będzie potrzebna jednak karta microSD wsadzona w gniazdku, a producent nie dorzuca żadnej do zestawu z aparatem.
Dobre i sprawdzone rozwiązania
Instax Mini Evo 2, to jedna z hybryd Fujifilmu, oznacza to, że jednocześnie robi zdjęcia analogowe na filmach instax mini w każdej wersji kolorowych ramek, ale ma ważną przewagę nad pozostałymi wariantami. Zdjęcia nie są wykonywane od razu. Aparat zapisuje je w pamięci wewnętrznej, po czym pozwala je edytować i wybrać je do druku. Czego się dokonuje poprzez użycie specjalnej dźwigni przypominającej tę do przewijania kliszy.

Co więcej, sam aparat jest jednocześnie drukarką, więc wystarczy się połączyć przy pomocy Bluetooth, aby wydrukować na instaxie zdjęcia z aparatu telefonu. Po długim czasie używania Evo uważam, że zabiera to trochę frajdy z popełniania błędów i dziwnych zdjęć, lecz z perspektywy ekonomicznej? Myślę, że opcja wyboru właściwego zdjęcia gwarantuje 100% zadowolenia, więc w pewnym sensie jest to najbardziej opłacalny z wariantów. Do tego wygląda ekstra.
Inne kluczowe funkcje wariantu Evo 2:
- 10 efektów obiektywu oraz 10 efektów filmu, co daje 100 kombinacji, a przy tym jest fajne w ustawianiu, bo przy pomocy pierścienia na obiektywie i gałki w lewym górnym rogu aparatu,
- Zdalne wyzwalanie migawki z poziomu smartfona połączonego z aplikacją,
- Wysoka rozdzielczość wydruku 600 dpi z opcją wyboru trybu instax-Rich Mode (zapewniającego żywe kolory) lub instax-Natural Mode (pozwalającego uzyskać bardziej klasyczną estetykę).
Cena i dostępność

Hybrydowy aparat natychmiastowy Instax Mini Evo 2 trafi do sprzedaży pod koniec listopada 2026 r. w sugerowanej przez producenta cenie detalicznej 1169 złotych. Co niestety oznacza spory skok w cenie o około 200 złotych w porównaniu do poprzedniego modelu.
Źródło: informacja prasowa

