Pod koniec sierpnia ustępujący wówczas szef Apple, Tim Cook, podzielił się z obserwującymi na X wideo, w którym Pikachu, jedna z najbardziej rozpoznawalnych w popkulturze maskotek, przemieszczała się po różnych fragmentach Apple Park. Przy okazji John Ternus, obecny szef korporacji, spotkał się z zespołem Pokémon i mieli okazję rozmawiać o grach.
Okazuje się, że najpewniej rozmowy mogły dotyczyć nie tylko gier. Beats by Dre, marka wykupiona przez Apple w 2014 roku, także może zyskać na amerykańsko-japońskiej współpracy. Krótki zwiastun w mediach społecznościowych wskazuje na to, że fani marki Pokémon mogą doczekać się szczególnego produktu, a inny wyciek sugeruje, że w tej współpracy producent poszedł po znanego i bezpiecznego pokémona.
Beats by Dre i Pokémon ze wspólnym głośnikiem
W krótkim wideo wrzuconym na kanały społecznościowe Beats możemy dostrzec zarys głośnika Beats Pill, wokół którego przepływają wiązki przypominające pioruny. Pierwsza z nich jest żółta, co oczywiście jest jawnym nawiązaniem do Pikachu. Biorąc pod uwagę, że na Facebooku BritBrattv mogliśmy znaleźć pudełko głośnika w edycji Pokémon, wydaje się, że trop dotyczący popularnego elektrycznego pokémona jest trafiony i już wkrótce doczekamy się żółtego głośnika.

Co jednak z fioletowymi piorunami, które pojawiły się w zwiastunie? Być może symbolizują one jeszcze jeden wariant, który się pojawi. To czysta spekulacja, ale zestaw z Morpeko w formie hangry również mógłby stać się komercyjnym hitem, zwłaszcza wśród mocniej zaangażowanych fanów marki.
W postach na mediach społecznościowych możemy zobaczyć krótki slogan “Time to catch something new” (“Pora złapać coś nowego”), który jest zabawą językową opartą o “Catch them all!” (“Złap je wszystkie”) — hasło, które przez lata definiowało markę Pokémon.
Beats nie podało informacji o potencjalnej dacie premiery oraz cenie. Obecnie głośnik Beats Pill, ponownie dostępny, kosztuje 150 dolarów (choć w Polsce da się go dorwać za nieco ponad 400 złotych). Konstrukcja daje 24 godziny pracy na jednym ładowaniu, wykorzystuje wodo- i pyłoodporność w skali IP67 oraz korzysta z systemu dwóch głośników o odmiennej specyfice oraz pozwala odtwarzać dźwięk przez USB-C.
Marka Pokémon sięga coraz głębiej do naszych kieszeni
Japońska marka należy do jednej z największych marek na świecie, a jej dobytek szacuje się na 147 miliardów dolarów. Chodzi zarówno o gry, karty, jak i dzieła kultury, ale i licencje. W ostatnich latach widać jednak, że Nintendo mocniej stawia na rozwój przedsięwzięć związanych z tym światem. Możemy to zauważyć chociażby po współpracy z Netflixem, która zaowocowała Pokémon Concierge, ale także i przejściu stworków do świata LEGO, na co przyszło czekać dość długo ze względu na współpracę z Mega Bloks.

W czasach, w których każdy stawia na personalizację, nie będzie brakowało współprac pomiędzy różnymi markami. Widać to na każdym kroku. Jeszcze przed premierą filmu Avengers: Doomsday Citizen pokazuje specjalny zegarek. W tym samym czasie LEGO tworzy okładkę z Jokerem, co nie do końca zgadzałoby się z dziecięcym charakterem marki. Zmieniają się zarówno zwyczaje klientów produktów oraz ich wiek, jak i ich możliwości budżetowe. Głośnik od Beats z Pikachu nie musi więc koniecznie wylądować w rękach młodych odbiorców, a starszych, którzy zaczęli zarabiać i mogą pozwolić sobie na małe przyjemności.

