Teleskop podebrał elastyczność lustrzanek i teraz pozwoli na skuteczniejsze odkrywanie nieba

Kto chociaż raz nie chciał spojrzeć na niebo tak z bliska? Szczególnie nocą, kiedy brak słońca pozwala zerknąć na kosmos kryjący się za dnia po drugiej stronie błękitu. Na równi z każdą inną dziedziną, tak i poczciwy teleskop jest już smart i pozwala na więcej niż dawniej. Francuski producent chce zrobić kolejny krok w rozwoju domowych obserwacji i z tej okazji proponuje rozwiązanie łączące fotografię na Ziemi, z oglądaniem gwiazd.
Vaonis

Vaonis

Właśnie ruszyła możliwość składania przedpremierowych zamówień na wyjątkowy zestaw producenta Vaonis. To teleskop o nazwie Atlas, który ma umożliwić zmianę poszczególnych elementów wraz z nowymi premierami, zamiast zmuszać do zakupienia nowe sprzętu.

Veonis prezentuje teleskop Atlas, który łączy rozwiązania z aparatów lusterkowych, żeby ukazać tajemnice kosmosu

Firma Vaonis zaprezentowała swój najnowszy flagowy produkt, smart teleskop Atlas. Urządzenie to wprowadza niespotykaną dotąd – według oświadczeń firmy – w tym segmencie elstyczność, czerpiąc wzorce bezpośrednio z branży aparatów fotograficznych z wymiennymi obiektywami. Projektanci postanowili odejść od dotychczasowej koncepcji zamkniętych i zintegrowanych konstrukcji na rzecz uniwersalnej platformy, która w miarę rozwoju technologii oraz potrzeb użytkownika może być rozbudowywana o nowe elementy.

Dzięki Atlasowi Vaonis rozwija tę koncepcję, wprowadzając inteligentny teleskop zbudowany wokół architektury modułowej. Podobnie jak lustrzanka cyfrowa z wymiennymi obiektywami, Atlas pozwala użytkownikom nie tylko wymieniać tubusy w zależności od tego, co chcą obserwować, ale także łączyć dwie optyki na tej samej bazie i z czasem rozszerzać swoją kolekcję rozbudowując zestaw, jak tylko nowe możliwości obserwacji stają się dostępne

Teleskop jest zbudowany wokół centralnego modułu o nazwie Sky Dock, pozwalającego na błyskawiczny montaż i demontaż obiektywów po obydwu stronach bez konieczności używania jakichkolwiek narzędzi. Złącze to zapewnia nie tylko stabilne osadzenie tub teleskopu, ale również bardzo szybką transmisję danych.

M33 M42 uchwycona przy pomocy podwójnego systemu Twin

Główny moduł optyczny – Atlas 80 – debiutujący wraz ze sprzętem (i w zasadzie jedyny) bazuje na czteroelementowym układzie apochromatycznym 80 milimetrów oraz ogniskową 360 milimetrów ze światłem f/4,5. Wewnątrz tego modułu umieszczono kolorową matrycę Sony IMX585 o rozdzielczości 8,3 MP, dedykowaną obserwacji nocnego nieba. I to tyle w kwestii szkieł. Szkoda, bo tworzy do uczucie zmarnowanej szansy do pokazania, że wymienna optyka ma rzeczywiście sens.

M42 uchwycona przy pomocy podwójnego systemu Twin

Drugim ważnym aspektem nowej konstrukcji jest możliwość jej rozbudowy do ustawienia z dwoma tubusami – system Twin. Montaż posiada drugie fizyczne złącze, co umożliwia zainstalowanie dwóch identycznych modułów optycznych skierowanych dokładnie w ten sam punkt na niebie.

Czytaj też: Mgławica Lwa w niespotykanym wcześniej wydaniu. Teleskop Webba uwiecznił obiekt, który kreuje jej osobliwy wygląd

Rozwiązanie to pozwala na podwojenie ilości gromadzonego światła w tym samym czasie, co przekłada się na około czterdziestojednoprocentowy wzrost jakości obrazu, a dokładnie pozbawionego cyfrowego szumu. To oznacza zaś możliwość uzyskania czystszego obrazu o głębszych detalach w znacznie krótszym czasie ekspozycji. Ponadto obecność dwóch osobnych modułów daje pasjonatom możliwość równoległego stosowania odmiennych filtrów idealnych dla teleskopów.

Atlas został wyposażony również w dodatkową kamerę Sky Guard, zintegrowaną z korpusem. Wykorzystuje ona matrycę o rozdzielczości 12 MP (Sony IMX676) połączoną z obiektywem typu rybie oko o kącie widzenia wynoszącym 185 stopni. Moduł ten pozwala na bieżąco nagrywać cały widnokrąg, rejestrować sekwencje poklatkowe oraz ułatwia orientację w przestrzeni kosmicznej.

Cena i dostępność

Niestety przychodzi pora na element, który budzi emocje wśród komentujących. Atlas jest sterowany wyłącznie przy pomocy aplikacji. Ta ułatwia śledzenie nieba, bo pozwala chociażby na automatyczną kalibrację – co chyba zabiera trochę z frajdy samodzielnego sunięcia po niebie – ale ludzie się obawiają, że stworzy to z teleskopu elektrośmieć, gdy kiedyś się zakończy wsparcie aplikacji lub telefonu, na który wyszedł.

Cała konstrukcja charakteryzuje się podwyższoną odpornością na warunki atmosferyczne zgodną ze standardem IP64 i została przystosowana do pracy w szerokim zakresie temperatur od -20 do 40 stopni Celsjusza. Zintegrowany akumulator gwarantuje do sześciu godzin ciągłej pracy i co więcej, aż 10 osób na raz może być podłączonych do jednego urządzenia. W tej chwili są zbierane zamówienia przedpremierowe, gwarantujące do 15. listopada zniżkę -1000 euro. Po tym czasie, będzie można zamawiać teleskop jedynie w jego standardowej cenie 4990 euro z jednym obiektywem. Wariant z dwoma tubusami kosztuje teraz 5490 euro, a po 15 listopada 6990.

Źródło: petapixel, space

Bartosz GabiśB
Napisane przez

Bartosz Gabiś

Redaktor
Od lat logistyk i project manager, który postanowił w pewnym momencie, że pora zmienić coś w życiu i warto odnowić marzenia z lat szkolnych. Tak zaczęła się moja przygoda z dziennikarstwem, którą udało się połączyć z pasją do technologii, a szczególnie z tą starą jak discmany, walkmany i telefony z klapką. Niestety takie sformułowanie zdania, uświadamia mi własny wiek, ale cóż! Takie jest właśnie życie i to w nim jest najciekawsze.