Przedstawienie aparatu w nowym iPhone 7 polegało na tym, by udowodnić, że to najlepszy moduł fotograficzny, jaki kiedykolwiek pojawił się w smartfonach. Tylko po to, by potem pokazać coś jeszcze lepszego – aparat w iPhone 7 Plus.
iPhone 4 był jednym z tych modeli Apple, które wywindowały popularność telefonów z logiem nadgryzionego jabłka na sam szczyt. Złote czasy charyzmatycznego Steve’a Jobsa, dynamiczne wejście na rynek i… skandal w tle.
“Takie tam, z iPhone’m 7 Plus”. A wcześniej z podobne historie, tylko wtedy w rolach głównych wystąpiły iPhone 5 i iPhone 6.
Polacy do surfowania w Internecie częściej wykorzystują telefonu niż tablety Apple’a. W ciągu ostatnich czterech lat udział iPadów w sieci spadł niemal trzykrotnie, dwukrotnie wzrósł udział iPhone’ów.
Największą nowością podczas tegorocznych premier smartfonów firmy Apple miało być wprowadzenie nie dwóch, ale trzech wersji modelu iPhone 7. Nowe doniesienia mówią jednak co innego.
Wygląda na to, że nowego iPhone’a 7 (a także modele iPhone 7 Plus i iPhone 7 Pro) poznamy niemalże tuż po wakacjach. I tuż po targach IFA 2016.
Mało kto wierzył, że Apple pokaże aż trzy wersje nowego iPhone’a. A jednak właśnie taki scenariusz może okazać się prawdziwy.
Tym, co uderza na początku (zwłaszcza przy tak słabej jakości obrazu), jest ogromne podobieństwo obu modeli smartfonów firmy Apple. Po chwili jednak zaczynamy wyławiać znaczące różnice.
Coraz mocniej potwierdza się informacja, że iPhone 7 Plus wyposażony będzie w podwójny moduł fotograficzny na tylnej ściance. Ale dochodzi do tego jeszcze kwestia stabilizacji.
Pogłoski o smartfonie Apple z podwójnym obiektywem słychać już od lat, ale trzeba przyznać, że ich liczba znacznie zwiększyła się przy okazji omawiania nadchodzącego iPhone’a 7. A konkretniej: iPhone’a 7 Plus.
Firma Transcend przedstawia pendrive dla urządzeń mobilnych Apple JetDrive Go 300. Pozwala on na szybkie skopiowanie bądź przeniesienie danych np. z iPhone na MacBooka.
A wszystkiemu winne… trzęsienie ziemi! To właśnie w wyniku tej katastrofy naturalnej, część maszyn odpowiedzialna za produkcję najnowszych procesorów A10 dla firmy Apple uległo awarii. Tuż po tym, jak Apple zrezygnowało z usług Samsunga, jeśli chodzi o produkcję procesorów.