Galaxy Note 9

Fortnite przez miesiąc tylko w Galaxy Note 9

Fot. Fortnite
Androidowa wersja "Fortnite" w pierwszych 4 miesiącach będzie dostępna wyłącznie dla graczy używających smartfonów Samsunga. Użytkownicy urządzeń innych firm skorzystają z tytułu dopiero w grudniu.

AKTUALIZACJA: „Fortnite” jednak będzie dostępny również na innych urządzeniach. Instalator gry na Androida można już teraz pobrać ze strony Epic Games.

Premiera nowego flagowca Samsunga już w czwartek. Bardzo możliwe, że ważną atrakcją konferencji zaplanowanej na 9 sierpnia, poza samym Galaxy Note 9, będzie premiera „Fortnite” na Androida. Według XDA Developers, produkcja Epic Games na początku, na 30 dni trafi wyłącznie do nowego flagowca, a przez kolejne 3 miesiące zagrają w nią tylko posiadacze smartfonów Samsunga (już innych modeli). Ponadto osoby, które zamówią Galaxy Note 9 tuż po premierze, otrzymają 15000 tzw. V-Dolców (wartość około 500 złotych), czyli wirtualnej waluty na zakupy w „Fortnite”. Co ciekawe, aplikacja nie trafi do sklepu Google Play. Grę będzie można pobrać jedynie ze strony wydawcy.

Za V-Dolce gracze kupują m.in. elementy ozdobne (graf. Epic Games)

Epic Games doda do gry obsługę rysika z Galaxy Note, czyli S-Pena. Samsungowi zależy oczywiście na wykorzystaniu popularności „Fortnite”. Z kolei Epic, dzięki dużemu wydarzeniu medialnemu, znowu powalczy z rywalem w ramach gatunku battle royale – „PlayerUnknown’s Battlegrounds” od połowy marca jest dostępny za darmo na smartfonach.

„Fortnite” to bardzo popularna w ostatnim czasie gra. Tytuł można pobrać także za darmo na PC, konsole i urządzenia z iOS-em. Premiera androidowej aplikacji opóźniła się, prawdopodobnie właśnie ze względu na współpracę Epic Games z Samsungiem. Koreański producent również potrzebuje rozgłosu. Samsung w II kwartale roku sprzedał o 11 procent mniej smartfonów niż w tym samym okresie w 2017. Powoli zaczyna tracić rynek na rzecz Huawei, który ostatnio prześcignął Apple i stał się drugim graczem na świecie z 54 milionami sprzedanych urządzeń. Lider z Seulu nadal ma wyraźną przewagę, jednak trend rynkowy od dłuższego czasu mu nie sprzyja. | CHIP