xiaomi mi band 3

TEST: Xiaomi Mi Band 3 – świetna opaska fitness w bardzo niskiej cenie

Fot. sylwia-zimowska
W drugim kwartale 2018 roku Xiaomi znalazło się na drugiej pozycji pod względem liczby sprzedanych smartbandów. Z 15-procentowym udziałem w rynku ustępuje już tylko Apple'owi. Po długich testach najnowszej opaski z serii Mi Band zupełnie mnie to nie dziwi. Mi Band 3 to najlepszy wybór, jeżeli szukacie ekonomicznego urządzenia ubieralnego, który zaspokoi podstawowe potrzeby z zakresu mierzenia aktywności i powiadomień.

W skrócie

  • świetna bateria,
  • pulsometr,
  • obsługa notyfikacji,
  • wodoodporność,
  • funkcjonalność,
  • niska cena,
  • nieczytelny w słońcu wyświetlacz,
  • sporadyczne problemy z gestami,
  • mało intuicyjny interfejs

Nie wyobrażam już sobie funkcjonowania bez tej opaski. Drobnostki takie jak nieczytelny w słońcu wyświetlacz czy nie do końca przemyślany interfejs nie przeszkadzają w cieszeniu się ogromem korzyści - mierzeniem tętna, monitoringiem aktywności i snu, obsługą powiadomień i połączeń przychodzących, wyświetlaniem pogody, stoperem, alarmami czy prozaiczną, ale jakże przydatną funkcją "znajdź telefon". Cieszy też liczba dodatkowych opasek w różnych kolorach i materiałach dostępna na naszym rynku. Wisienką na torcie jest też przejrzysta, dostępna w języku polskim aplikacja Mi Fit.

Już poprzednia generacja Mi Banda narobiła sporo szumu na rynku. Opaska oferowała bardzo dużo za bardzo niewielkie pieniądze. Jej najnowsza odsłona przynosi różnice głównie w kwestii wyświetlacza – moduł urósł z 0,42″ do 0,78″ i stał się w pełni dotykowy. Większy rozmiar opaski wpłynął też pozytywnie na pojemność baterii (110 mAh względem 70 mAh). Mi Band 3 doczekał się również nowszej wersji Bluetootha (4.2), a także wodoszczelności na poziomie IP68 (do głębokości 50 m). W dystrybucji chińskiej dostępna jest także druga wersja opaski, z łącznością NFC.

Reklama

Konstrukcja i wzornictwo

Tak jak poprzedni model Mi Band 3 składa się z dwóch części. Głównego modułu z wyświetlaczem o kształcie pastylki oraz gładkiej, gumowej opaski. Wyświetlacz tkwi dość mocno w bransoletce, dlatego nie powinniśmy się obawiać, że podczas uprawiania sportu wypadnie ze swojego miejsca.

xiaomi mi band 3

Wyświetlacz jest dość długi, więc na kobiecych, wąskich nadgarstkach może nie przylegać dobrze. Jeśli chodzi o wygląd, to już kwestia gustu. Mi Band 3 na pewno nie jest brzydki, ale też niczym nie zachwyca. To minimalistyczna opaska, która pasuje głównie do sportowych i codziennych ubrań – przy sukienkach i garniturach zdecydowanie razi. Z drugiej strony na Gearbeście czy nawet polskim Allegro pojawiło się już mnóstwo wymiennych opasek m.in. z materiału czy metalu, które potrafią odmienić wygląd Mi Banda 3. Jeśli więc komuś zależy na innym wyglądzie opaski, to nic nie stoi na przeszkodzie.

Ergonomia

Smartband razem z opaską waży zaledwie 20 g. Od razu po założeniu zapomina się, że cokolwiek ma się na ręce. Z Mi Bandem 3 można spokojnie spać czy wejść pod prysznic. Tylko raz, na przestrzeni miesiąca, w bardzo upalny dzień, poczułam, że muszę na chwilę ściągnąć opaskę, by dać „pooddychać” skórze. Żadne otarcia czy uczulenia nie wystąpiły.

Wyświetlacz w pełnym słońcu (po lewej) i w cieniu (po prawej).

W przeciwieństwie do testowanego ostatnio Garmin Vivofit 4, wyświetlacz Mi Band 3 ma jedną, poważną wadę – w pełnym słońcu jest praktycznie nieczytelny. W cieniu czy we wnętrzu pomieszczeń ekran sprawował się natomiast bez zarzutu.

By zaoszczędzić nieco na baterii można aktywować funkcję „Podnieś nadgarstek, aby wyświetlić informacje”. Jej włączenie powoduje, że ekran jest cały czas wygaszony, a aktywuje się dopiero, gdy obrócimy nadgarstek lub podniesiemy go do oczu. Funkcja ta zazwyczaj działa bardzo dobrze, choć zdarzało się, że ekran podświetlał się z opóźnieniem, lub nie wykrywał ruchu. Na szczęście bardziej niecierpliwe osoby mogą po prostu dotknąć wyświetlacza, by się wybudził lub po prostu zrezygnować z tej funkcji.

mi band 3

Interfejs nie jest intuicyjny. Po miesiącu testów wciąż musiałam się zastanawiać, jak przejść do ekranu prezentującego stan baterii. Kolejność głównych zakładek menu można pozmieniać w aplikacji, ale nie da się inaczej poukładać podmenu. Dlatego wspomniana już bateria musi pozostać na końcu podmenu dotyczącego aktywności (kroki, dystans, kalorie, bateria). Po głównym menu poruszamy się za pomocą gestu przesunięcia palca w górę lub w dół, a po podmenu przesunięciem z lewa na prawo. Wyjście do ekranu głównego wywołuje się puknięciem, a aktywację wybranych funkcji dłuższym przytrzymaniem palca na wyżłobionym punkcie u dołu wyświetlacza. Komendy nie zawsze są dobrze interpretowane – wyraźnie widać, że Mi Band 3 ma sporadyczne problemy z rozpoznawaniem dotyku. Najczęściej opaska po prostu za pierwszym razem nie wychwyci przesunięcia palca w górę/dół na ekranie. Nie jest to jakoś specjalnie uciążliwe i przy tej cenie można to Xiaomi wybaczyć.

Bateria

Według producenta akumulator Mi Band 3 powinien wytrzymać 20 dni na jednym ładowaniu. Sprawdziłam, że przy włączonych niemal wszystkich funkcjach (m.in. połączeniach przychodzących, alarmach, alertach aplikacji, alercie bezczynności) opaska po każdym ładowaniu wytrzymała równo 15 dni.

xiaomi mi band 3

Najprawdopodobniej niemały wpływ na stan baterii ma tu po prostu liczba otrzymywanych powiadomień. W moim przypadku samych maili przychodzi na skrzynkę ponad 50, nie wspominając już o wiadomościach z portali społecznościowych. Dlatego 15 dni pracy na baterii uważam za bardzo dobry wynik. Jeśli chodzi o ładowanie, to mogłoby ono być wygodniejsze. Mi Band 3 ładuje się od zera do 100% w 2,5 godziny. Do ładowania musimy oczywiście zdjąć urządzenie z nadgarstka, wypiąć pastylkę z gniazda i podłączyć kablem do komputera czy ładowarki od smartfona. W zestawie nie znajdziemy osobnego zasilacza.

Na następnej stronie – jak się żyje z Xiaomi Mi Band 


Close

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.